reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Czesc,

Rzeczywiscie gwarno.
Muma-dzieki za linka, ale jednak zainwestuje wiecej i kupie te Mustele, bo wole dmuchac na zimne.
Sprawdzoony krem od 60 lat to www.kaufmanns-creme.de ale raczej nie do kupienia w PL;75 ml kosztuje w Rossmanie 2,25EUR. Sama stosowalam, taki troche przyciezki i trudno sie rozsmarowuje, ale cera jest po nim ladna.

Ale fajny ten wozek, takie nowoczesne cudo!

Zuza-
nie odpisalas mi, ten link pewnie sie otwieral tylko na Twoim kompie:)Trudno, nastepnym razem

Aaronka-uff, to swietnie, ze Malutka jest zdrowa

Gatto to obydwie mamy wizyty w piatek:tak:Mam nadzieje, ze jednak tego konca swiata wtedy nie bedzie;-)
 
reklama
witam się i ja!!!!ja po pracy,leniu****e,jeszcze 4 dni,dosłownie odliczam jak dziecko:tak:kurcze troche się wypocznie!!!Jakis nastrój mam dzis do d...py!!!!:-(,ajjjć,nie wiem czemu...?!!(a może i wiem....)
 
Widzisz Zuza tak to jest czasem.....narobisz sie, dopniesz na ostatni guzik i przyjdzie taki ktos co nawet dziekuje nie powie, a jeszcze ma wymagania. Ja jestem lewa do gotowania, to znaczy gdybym sie przylozyla to i wychodzi dobre, ale ja nie lubie stac przy garach, zawsze wole na gotowe (ale pomagam zawsze albo przed albo myje naczynia :tak:)
 
zuzka ja też tak mam, że lubię jak mnie pochwalą:tak::-) 3 lub 4 lata temu wyprawiłam święta na kilkanaście osób, przyjechali nasi znajomi z Holandii plus rodzinka stąd. Fajnie było, 5 nocy bez spania, tzn.ja nie spałam, bo jak reszta padła po tańcach i hulankach, to ja zabierałam się za sprzątanie. A jak się już obrobiłam, to towarzystwo wstawało, rześkie i pełne nowych sił na dalsze imprezowanie. Ale się narobiłam wtedy:szok: super było, ale jak pojechali po świętach, to ja do Sylwestra chodziłam nieprzytomna:-D A na imprezę sylwkową szłam jak na skazanie, tak mi się nie chciało:-D i od tej pory święta spędzamy w zaciszu domowym, maksymalnie w 4-sobowym składzie. Ale nie mogę powiedzieć- dużo mi pomagali, myli gary, dużo przywieźli ze sobą. Tak to rozumiem...a nie, zwalają się i jeszcze nic nie pomogą, a nie daj Boże, że jeszcze grymaszą:cool:
 
katiuszka no to ładne imprezy odchodziły :-D:tak:
Gatto ale pomagasz w czymś tak?

a tu jest tak,że od jakiś 2 lat powiedziałam ,że ja wszystkiego nie szykuje i od tamtej pory przynoszą pierogi i rybę po grecku i to się śmiejemy,że teściowa robi a oni gotowe zabierają :laugh2:nie ważne ,ważne ,że przynoszą ,ale najgorsze jest to ,że wpadają na 2 godziny ,zawsze się spóźniają i siadają do stołu a ja jak wariat biegam z uszkami ,M mi pomaga jedynie ale to chyba powinno być,że każdy coś robi ,w mojej rodzinie tak jest każda coś robi ,pomaga przynosi odnosi ,zmywa ,sprząta itd . ale mam nadzieję,że jak kiedyś ja pojadę do nich to na krzywy ryj i będę siedzieć jak hrabina ;-):rofl2::laugh2:

ja już po ćwiczonkach ,M chyba z karpiami walczy :-D ale mi się już nie chce ich smażyć:confused2::nerd: może zostawię je do jutra i jutro rano je usmażę :tak:
 
główka kapusty zielonej, i kapusta kiszona ale ja ją kupuje na oko ,staram się dać tyle samo co zielonej ,ale też żeby nie był za kwaśny ,kiełbasa w kostkę , mięso wieprzowe z łopatki i filet z kuraka (ilości wedle swojego gustu dodaje ) mój M lubi dużo mięsa więc daje dużo ,dodaje ziele angielskie,liść laurowy i gotuje go 3 dni na małym ogniu,dodaje koncentrat pomidorowy ,przyprawę wegetę,kucharek czy inna przyprawa do smaku i gotuje wszystko jeszcze chwilę. Bigosik I klasa wychodzi ,kwaśny mniam mniam,wszystko mrożę i wyciągam go kiedy mam na niego ochotę :-D
 
hahaha zuzka nooo były imprezy swego czasu...buty fruwały po ogrodzie, rano znajdywały się w sąsiednich ogrodach:-D albo 70-letni Jamajczyk (sąsiad z dołu) hulający z moimi koleżankami do 5 rano przy polskich piosenkach na moje 30-ste urodziny:laugh2: ojjj działo się..działo...
A co do bigosu...kapusty gotujesz w oddzielnych garach? bo ja tak robię, tak mnie uczono...ale po co? zabijcie mnie...nie wiem:sorry: aha i do świątecznego bigosu dodaję grzyby leśne. Pycha!!!

Pisałyście, że jak dziecię jest grzeczne jeszcze w "życiu płodowym";-)to później też jest grzeczne? to się naprawdę sprawdza? o jezzzuuu byle nie...mój Julek tak szaleje, że już nie mam sił do niego. Jak nie kopie, to wali z główki, to łokciami i kolanami chce wyjść przez skóre na brzuchu, mało mi nie popęka. Aaaa no i już próbuje rządzić...jak tylko położę się na tym boku co nie powinnam czyli na prawym, dosłownie po 2-3 minutach już szaleje i nie ma wyproś, trza się przekręcić na lewy. Mały terrorysta!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
przypomniało mi się jeszcze...kok.o witaj w klubie nocnych marków:tak: Ja mam to samo każdej nocy!!! kładę się spać normalnie jak zawsze około 23, pokręcę się trochę i zaraz zasypiam. Ale co z tego jak po 2 godzinach ja już wyspana i choćbym nie wiem co robiła, nie zasnę:no: Wtedy wstaję, robię sobie jakieś jedzenie, herbatkę melisową,oglądam coś w w tv, na kompie trochę posiedzę i tak do 4, czasem 5 rano, potem zasypiam, a o 7 pobudka. Ale o dziwo, w ciągu dnia czuję się w miarę normalnie. Czyli wychodzi na to, ze nie potrzebuję dużo snu i koniec:happy:
Byłam teraz na wątku Wyprawkowo i wiecie kogo tam spotkałam??? tere fere!!!! pisze, że nie udziela się, bo jak wchodziła raz na 2 dni, to było z 10 stron do nadrobienie i zawsze była w tyle. Gatto a czemu Ty się koleżanko nie przyznałaś, ze sobie z nią piszesz na innym wątku, heee???
Oki, zmykam do kąpania...i tak nikogo już nie ma...:cool: Do jutra!!! będe wieczorkiem, bo z rana ostani raz do szkoły rodzenia, potem do pracy. paaa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry