cześc wszystkim!!Aleksis no jest tych badan "trochę"!!!!!ja praktycznie wszystkie z tej "listy"co napisałas to robiłam...a ginekolog powiedział,zebys te badania zrobiła??czy ty sama chcesz??Bo mi ginekolożka dała "liste "badan jakie miałam zrobić.....i bardzo dużo badan było własnie o których ty tez napisałas....!!ja za wszystko płacic musiałam.....mase kasy to kosztowała...no ale czego się nie robi...no nie??!!
aaa i na niektóre wyniki dosyc długo czekac musiałam...tzn.około 3-4 tygodni....no mnie się wtedy wydawało,ze to długo!!!!Acha,Aleksis...mi dr.te wszystkie badania kazała robic dopiero tak po 8-10 tygodniach od ostatniej ciąży,tzn.od ostatniego poronienie....zeby we krwi,w organizmie nie było,podwyższonego hcg,żeby organizm był dokładnie "oczyszczony"........po prostu musiałam jakis czas tam odczekac,za mogłam zaczac robic te wszystkie badania

aaa i na niektóre wyniki dosyc długo czekac musiałam...tzn.około 3-4 tygodni....no mnie się wtedy wydawało,ze to długo!!!!Acha,Aleksis...mi dr.te wszystkie badania kazała robic dopiero tak po 8-10 tygodniach od ostatniej ciąży,tzn.od ostatniego poronienie....zeby we krwi,w organizmie nie było,podwyższonego hcg,żeby organizm był dokładnie "oczyszczony"........po prostu musiałam jakis czas tam odczekac,za mogłam zaczac robic te wszystkie badania
a ten marudzi, mina jakby go zdjęli z krzyża, latam z brzucholem koło niego, a to herbatki, a to rosołek, a to przypominam o tabletkach...a ten ledwo się odezwie
boże....co to za "gatunek";-)
Współczuję przejść z awarią...coś ja tez wiem na ten temat...babcia moja mieszka na 4-tym piętrze w bloku chyba 35 letnim...matko ....bez przerwy coś szwankuje!!! A najgorsze, ze nasza spółdzielnia nie robi żadnych napraw!!! samemu trzeba za wszystko płacic i załatwiać speców od napraw. Niedawno trzeba było kupić nowy piecyk gazowy,bo stary nie dość, ze ledwo zipiał, to jeszcze było strach go w góle odpalać, bo jak buchnął, to wydawało się, że połowa bloku zaraz wyleci w powietrze. Co oczywiście nie raz mi się już śniło!!!! Ja nie wiem....ludzie płaca czynsze, a jak przyjdzie do naprawy,to już nie ma chętnego...ehhh...
rany...jak ten czas leci...
a tu taka niespodziewajka 

miałam jeszcze poskrobac łazienkę, bo M. wymienia fugi między płytkami i jakieś silikony. Ale nie mam siły...