Mysle, ze tak. Tylko tyle, ze na pewno zwiekszyliby dawke. Ja dokladnie tak mialam. Endo powiedzial, ze w momencie kiedy bym sie zorientowala, ze jestem w ciazy mam wziac wiecej (przepisal mi od razu ta dawke ewentualna, bo mu powiedzialam, ze staramy sie caly czas i tak jakby jest "po ptokach" wiec wszystko sie moze okazac) Faktem jest, ze jakies 10 dni po tej wizycie wyszedl mi pozytywny test.Gatto, to myslisz , że gdyby udało mi się teraz zajsc i biore hormony to mogloby byc wszystko ok?
reklama
zuzanka81
...szczęśliwa mama.
Gatto piszesz coś co mnie podnosi na duchu i daje wiarę ,że i mi się uda bo pomimo tych dobrych wieści z OA ja nadal walczę o ciążę ,może dobrze może nie bo inni mówią,żebyśmy zaprzestali bo mamy już kurs i czekamy na dzieciątko z OA ale jak czytam,to co napisałaś to nadal wierze ,tak bardzo wierzę
:-(
bionda zrób test ;-)mocno trzymam kciuki &&&&&& mam pytanko masz takie wahania nastroju po tych tabletkach czy tylko mi odbija??

:-( bionda zrób test ;-)mocno trzymam kciuki &&&&&& mam pytanko masz takie wahania nastroju po tych tabletkach czy tylko mi odbija??


katiuszka79
Fanka BB :)
cześć Kochane moje:-)
Zaraz napiszę dokładnie co i jak, ale najpierw w jednym zdaniu, bo jak ja sie rozpiszę, to padniecie zanim dojdziecie do końca historii
;-)
Tak więc....................jestem w domu!!!! z Julkiem w brzuchu- a jak
To to najważniejsze...A było tak: rano zbieralismy się na godzinę 12 na ktg, a tu zadzwonili z usg, że "ludzie od usg są i sam aparat też"
I mam być na 11, więc szybko zapakowaliśmy torby, siebie i do szpitala z myślą, że już dziś nie wrócimy...Na usg pani stwierdziła, że mały odpowiada jak najbardziej mojemu tygodniowi ciąży, może nie będzie Pudzian (przynajmniej w chwili urodzenia) ale jest wszystko w najlepszym porządku. Miała w ręce wyniki usg od prywatnego lekarza, wiedziała na co ma zwracać większą uwagę, łożysko stwierdziła, że takie ma być, przepływy dobre, więc nie ma co się czepiać i nie mam co wracać na porodówkę. Po tym usg miałam jeszcze się stawić na ktg, myślałam, że może po tym coś mi powiedzą o porodzie...Ale też nic, ktg bardzo dobre, miałam jeszcze naciskać jakiś przycisk jak będę czuła, że Julek się rusza...Tak na wszelki wypadek, wciskałam chyba co drugi ruch, żeby było, że niby słabo się rusza...Ale i tak powiedzieli, ze bardzo dobrze. No i tyle!!! nie ma co przyśpieszać porodu, jak jest dobrze. No i teraz nie wiem co robić...Przeciez sama się im na łóźko nie wpakuję
A z drugiej strony jak analizowaliśmy wszystko z eMem, to mój polski doktorek nie powiedział, że jak pójdę do szpitala to bedzie od razu poród, tylko trzeba monitorować, bo on na mnie dmucha i chucha, bo wie jak wystarana jest ta ciąża, a nie taka "zrobiona na ławeczce w parku"
-słowa mojego doktorka. Więc myślę, ze może faktycznie nic się jeszcze takiego nie działo, ale wolał to sprawdzić...Będę do niego zaraz pisała co on o tym myśli... Powiem Wam, ze chciałam już, żeby mnie tam zostawili. Niby w domu lepiej..każdy tak mówi...ale ja wolę tam być. Non stop pod kontrolą, no wiadomo-taką angielską
no ale zawsze jakaś...A tak to wyczekuj tych skurczy, cholera wie jakie to mają być, kiedy jechać itp. Po tym wczorajszym "cholernie delikatnym" badaniu dziś mam plamienia, z rana były minimalne, aż tu nagle w południe tyle tego było, ale jednorazowo, taka galaretka jakby...mocno brązowa...( sorrki za opis szczegółowy)...czy to mógł być ten czop??? tak mi jedna dziewczyna z wątku Wyprawkowo napisała, że prawdopodobnie odszedł mi ten czop i poród blisko
A ja to zielona i nic nie wiem...
W domu mam już wszystko porobione, jutro coś tam pogotuję, strzelę szybkie ciasto i będę polegiwać
A moja mama wczoraj miała urodziny (oczywiście nawet smsa jej nie wysłałam...no ale kartkę wcześniej posłałam) i już miała nadzieję, że dostanie prezent na urodziny!!!! nawet w pracy kazali jej dobra nalewkę stawiać za wnuka...nalewkę wypili, a wnuka dalej nie ma
Ufff ale jazda!!!!
Kochane, doczytam co naklikałyście wczoraj i dziś i dopiero odpiszę, ok? przepraszam, ze tak tylko o sobie, ale serio! poczytam i odpiszę
Zaraz napiszę dokładnie co i jak, ale najpierw w jednym zdaniu, bo jak ja sie rozpiszę, to padniecie zanim dojdziecie do końca historii
;-) Tak więc....................jestem w domu!!!! z Julkiem w brzuchu- a jak

To to najważniejsze...A było tak: rano zbieralismy się na godzinę 12 na ktg, a tu zadzwonili z usg, że "ludzie od usg są i sam aparat też"
I mam być na 11, więc szybko zapakowaliśmy torby, siebie i do szpitala z myślą, że już dziś nie wrócimy...Na usg pani stwierdziła, że mały odpowiada jak najbardziej mojemu tygodniowi ciąży, może nie będzie Pudzian (przynajmniej w chwili urodzenia) ale jest wszystko w najlepszym porządku. Miała w ręce wyniki usg od prywatnego lekarza, wiedziała na co ma zwracać większą uwagę, łożysko stwierdziła, że takie ma być, przepływy dobre, więc nie ma co się czepiać i nie mam co wracać na porodówkę. Po tym usg miałam jeszcze się stawić na ktg, myślałam, że może po tym coś mi powiedzą o porodzie...Ale też nic, ktg bardzo dobre, miałam jeszcze naciskać jakiś przycisk jak będę czuła, że Julek się rusza...Tak na wszelki wypadek, wciskałam chyba co drugi ruch, żeby było, że niby słabo się rusza...Ale i tak powiedzieli, ze bardzo dobrze. No i tyle!!! nie ma co przyśpieszać porodu, jak jest dobrze. No i teraz nie wiem co robić...Przeciez sama się im na łóźko nie wpakuję
A z drugiej strony jak analizowaliśmy wszystko z eMem, to mój polski doktorek nie powiedział, że jak pójdę do szpitala to bedzie od razu poród, tylko trzeba monitorować, bo on na mnie dmucha i chucha, bo wie jak wystarana jest ta ciąża, a nie taka "zrobiona na ławeczce w parku"
-słowa mojego doktorka. Więc myślę, ze może faktycznie nic się jeszcze takiego nie działo, ale wolał to sprawdzić...Będę do niego zaraz pisała co on o tym myśli... Powiem Wam, ze chciałam już, żeby mnie tam zostawili. Niby w domu lepiej..każdy tak mówi...ale ja wolę tam być. Non stop pod kontrolą, no wiadomo-taką angielską
no ale zawsze jakaś...A tak to wyczekuj tych skurczy, cholera wie jakie to mają być, kiedy jechać itp. Po tym wczorajszym "cholernie delikatnym" badaniu dziś mam plamienia, z rana były minimalne, aż tu nagle w południe tyle tego było, ale jednorazowo, taka galaretka jakby...mocno brązowa...( sorrki za opis szczegółowy)...czy to mógł być ten czop??? tak mi jedna dziewczyna z wątku Wyprawkowo napisała, że prawdopodobnie odszedł mi ten czop i poród blisko
A ja to zielona i nic nie wiem...
W domu mam już wszystko porobione, jutro coś tam pogotuję, strzelę szybkie ciasto i będę polegiwać
A moja mama wczoraj miała urodziny (oczywiście nawet smsa jej nie wysłałam...no ale kartkę wcześniej posłałam) i już miała nadzieję, że dostanie prezent na urodziny!!!! nawet w pracy kazali jej dobra nalewkę stawiać za wnuka...nalewkę wypili, a wnuka dalej nie ma
Ufff ale jazda!!!! Kochane, doczytam co naklikałyście wczoraj i dziś i dopiero odpiszę, ok? przepraszam, ze tak tylko o sobie, ale serio! poczytam i odpiszę

Ostatnia edycja:
zuzanka81
...szczęśliwa mama.
katiuszka spokojnie ,najważniejsze,że wszystko ok i że nic się nie dzieje z Tobą i Julkiem 

katiuszka79
Fanka BB :)
katiuszka spokojnie ,najważniejsze,że wszystko ok i że nic się nie dzieje z Tobą i Julkiem![]()
zuzanko mam taką nadzieję!!! i tego się trzymam

Zuzanko trzeba wierzyc, bez tego ani rusz!
Katiuszka ja mysle, ze i tak sporo wywalczylas z angielska sluzba zdrowia
Generalnie ten polski doktorek tez ci nie powiedzial, ze jest jakas sytuacja tragiczna i nalezy cie ciac, wiec jesli przeplywy sa ok, Julek sie rusza normalnie to chyba nalezy troche sie uspokoic i cierpliwie czekac na rozwoj sytuacji. Trzymam kciuki &&&&&
Katiuszka ja mysle, ze i tak sporo wywalczylas z angielska sluzba zdrowia
Generalnie ten polski doktorek tez ci nie powiedzial, ze jest jakas sytuacja tragiczna i nalezy cie ciac, wiec jesli przeplywy sa ok, Julek sie rusza normalnie to chyba nalezy troche sie uspokoic i cierpliwie czekac na rozwoj sytuacji. Trzymam kciuki &&&&&katiuszka79
Fanka BB :)
Gatto dokładnie tak myślimy z eMem. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze!!! ale emocje jak ta lala...;-)
Nie wszystko jeszcze doczytałam, ale:
ani@k kciukasy za wizytę!!!!&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
zuzanka gratulacje!!!! no to czekamy teraz na telefon!!!! to prawie tak samo jak czekanie na poród
Ty już lepiej szykuj wyprawkę, bo Cię zaskoczą jak tą znajomą Gatto
kok.o super!!!! widzisz, rady naszej dr. Mumy i asystentki dr. Gatto przyniosły efekt. Czyli mleczarnia ruszyła pełną parą
bionda nooo czyli mogłaś zaliczyć "wpadkę";-) A widzisz jak to jest, w najmniej oczekiwanym momecie los nam spłata takiego "figla" że się nie można z rozumem połapać
To jakie teraz plany? czekasz na @? robisz testy? betę? eee to ja już nie wiem czy trzymać kciuki za przyjście @ czy za nieprzyjście???;-):-) będzie dobrze Kochana!!!!!
Muma ***
aaronka trzymasz się jeszcze? nooo ciekawe która z nas pierwsza urodzi??? teraz to już wszystko może się zdarzyć
caterina ściskam kciuki, żeby @ się nie zjawiła!!!!!!!! co miesiąc by nam wpadała fasoleczka, nie?:-)
Aleksis uskuteczniliście w końcu z eMem zaległe staranka??? może będą owocne
:-)
Szyszunia dobre masz te badania, tylko porób je w odpowiednich dniach cyklu. Progesteron robisz ok.7 dni po owulacji, tylko musisz mniej więcej wiedzieć kiedy ją masz. Resztę w 2-5 lub 3-5 dniu cyklu...różnie tu mówią. Zapytaj dokładnie w laboratorium co i kiedy, bo szkoda płacić pieniądze i robić w złych dniach.
kasica no widzisz!!! nie jest aż tak źle jak myślałaś. Trudno, musi dalej się podleczyć, przyjąc te specyfiki na poprawę ruchu i trzeba dalej sprawdzać jak się mają. Nie pamiętam dokładnie jaką dietę nalezy trzymać przy tego typu problemach, chyba orzechy...ale naprawdę nie chcę głupot wypisywać, moze Ty już wiesz co warto mu podsuwać do zjadania, co mogłby pomóc w sposób naturalny. Wiem, ze to może wkur...ale co poradzicie? trzeba leczyć, badać i walczyć dalej!!!!! kiedyś się uda!!!!
bzzz smigasz dalej na bieguweczkach? pogoda wymarzona chyba, nie?
lopop jeszcze Ci nie podziękowałam za szczegółowy opis zafasolkowania;-):-) A jak Ty się czujesz? dobrze znosisz ciążę czy Ci doskiera??? aaa i chyba przeoczyłam..znacie już płeć???
No i więcej nie pamiętam...chyba wszytskim odpisałam...a jak nie, to dopiszę, jak pamięć wróci;-):-)
Nie wszystko jeszcze doczytałam, ale:
ani@k kciukasy za wizytę!!!!&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
zuzanka gratulacje!!!! no to czekamy teraz na telefon!!!! to prawie tak samo jak czekanie na poród
Ty już lepiej szykuj wyprawkę, bo Cię zaskoczą jak tą znajomą Gatto
kok.o super!!!! widzisz, rady naszej dr. Mumy i asystentki dr. Gatto przyniosły efekt. Czyli mleczarnia ruszyła pełną parą

bionda nooo czyli mogłaś zaliczyć "wpadkę";-) A widzisz jak to jest, w najmniej oczekiwanym momecie los nam spłata takiego "figla" że się nie można z rozumem połapać
To jakie teraz plany? czekasz na @? robisz testy? betę? eee to ja już nie wiem czy trzymać kciuki za przyjście @ czy za nieprzyjście???;-):-) będzie dobrze Kochana!!!!!Muma ***
aaronka trzymasz się jeszcze? nooo ciekawe która z nas pierwsza urodzi??? teraz to już wszystko może się zdarzyć
caterina ściskam kciuki, żeby @ się nie zjawiła!!!!!!!! co miesiąc by nam wpadała fasoleczka, nie?:-)
Aleksis uskuteczniliście w końcu z eMem zaległe staranka??? może będą owocne
:-) Szyszunia dobre masz te badania, tylko porób je w odpowiednich dniach cyklu. Progesteron robisz ok.7 dni po owulacji, tylko musisz mniej więcej wiedzieć kiedy ją masz. Resztę w 2-5 lub 3-5 dniu cyklu...różnie tu mówią. Zapytaj dokładnie w laboratorium co i kiedy, bo szkoda płacić pieniądze i robić w złych dniach.
kasica no widzisz!!! nie jest aż tak źle jak myślałaś. Trudno, musi dalej się podleczyć, przyjąc te specyfiki na poprawę ruchu i trzeba dalej sprawdzać jak się mają. Nie pamiętam dokładnie jaką dietę nalezy trzymać przy tego typu problemach, chyba orzechy...ale naprawdę nie chcę głupot wypisywać, moze Ty już wiesz co warto mu podsuwać do zjadania, co mogłby pomóc w sposób naturalny. Wiem, ze to może wkur...ale co poradzicie? trzeba leczyć, badać i walczyć dalej!!!!! kiedyś się uda!!!!
bzzz smigasz dalej na bieguweczkach? pogoda wymarzona chyba, nie?
lopop jeszcze Ci nie podziękowałam za szczegółowy opis zafasolkowania;-):-) A jak Ty się czujesz? dobrze znosisz ciążę czy Ci doskiera??? aaa i chyba przeoczyłam..znacie już płeć???
No i więcej nie pamiętam...chyba wszytskim odpisałam...a jak nie, to dopiszę, jak pamięć wróci;-):-)
Ostatnia edycja:
Pieknaszyszunia
Fanka BB :)
Szyszunia, cos ze mna nie tak. Napisałaś, że wybłagałaś a ja przeczytałam , że wybiegłaś
.
A testujesz?
Bionda hmmm jeśli masz na myśli test ciążowy a co tam stestuję z samego rana, mam jeszcze wolne 4 szt


taki skromny zapas... Katiuszka79 moc ucisków i wytrwałości;-)
Ani@k
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 22 Czerwiec 2011
- Postów
- 3 540
cześć
dzięki za trzymane kciuki :******* koffane jesteście :-)
może najpierw to o czym zapomniałam powiedzieć Magikowi - o rozwolnieniu i o magne b6.. wyleciało mi z głowy..
dziewczyny jaaakie emocje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
serce waliło mi chyba bardziej niż na wizycie u gina..
po małym dialogu poszłam na badanie.. usg i padłam.. jak zobaczyłam bijące serduszko odleciałam.. Magik zapytał czy zawołać eMa.. nie miałam siły odpowiedzieć.. łzy leciały mi jak wściekłe.. takie małe moje serduszko biło.. i bije!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wg usg 8 tc + 1 d czyli prawie jak na suwaczku ;-)
powiedziałam że do tej pory nie zrobiłam badań w kierunku zespołu antyf. i spytałam czy jeżeli dopiero za dwa tyg. mają być te wyniki to czy nie będzie za późno aby podawać jakieś leki.. nie kazał robić tych badań (miałam jutro jechać, eM specjalnie wziął wolne) wypisał mi skierowanie do kliniki kazał przyjść w poniedziałek i zleci zrobienie badań jakie potrzeba.. bo oprócz tych które gin zlecił (morfologia i mocz) będzie chciał abym zrobiła jeszcze jakieś.. aaa i przepisał mi clexane - na wypadek zespołu antyf. powiedział ze Dziecku nie zaszkodzi więc będę się kłuć.. od jutra bo dziś nie zdążyliśmy już wykupić.. powiedział że będę ten clexane brać tak do 28 tc.. jak ma pomóc - czemu nie!
dziś będę spać spokojnie :-)
Bionda jeżeli bedziesz miała poziom prolaktyny tak do 15 to tego drugiego pomiaru po tabletce nie będzie brał endo pod uwagę.. moja endo patrzała tylko na ten pierwszy.. myślę ze ten drugi pomiar wogóle nie powinien być robiony.. jak dostała tabletkę do połknięcia i póżźniej jak czekałam godzinę na kolejne pobranie krwi - to mimo tego ze starałam się 'tzrymać poziom' i nie denerwować.. to chyba się denerwowałam bo drugie wartości to miałam najpierw ponad 200 a za drugim razem ponad 300
Katiuszka a już myślałam że dziś opiję wodą mineralną narodziny Julusia :-) angole chyba wiedzą że masz mieć gości ;-) :-)
Zuza ja uwierzyłam..
i Efekt siedzi sobie w moim brzuszku
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
i dla wszystkich potrzebujących ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
dzięki za trzymane kciuki :******* koffane jesteście :-)
może najpierw to o czym zapomniałam powiedzieć Magikowi - o rozwolnieniu i o magne b6.. wyleciało mi z głowy..
dziewczyny jaaakie emocje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
serce waliło mi chyba bardziej niż na wizycie u gina..
po małym dialogu poszłam na badanie.. usg i padłam.. jak zobaczyłam bijące serduszko odleciałam.. Magik zapytał czy zawołać eMa.. nie miałam siły odpowiedzieć.. łzy leciały mi jak wściekłe.. takie małe moje serduszko biło.. i bije!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wg usg 8 tc + 1 d czyli prawie jak na suwaczku ;-)
powiedziałam że do tej pory nie zrobiłam badań w kierunku zespołu antyf. i spytałam czy jeżeli dopiero za dwa tyg. mają być te wyniki to czy nie będzie za późno aby podawać jakieś leki.. nie kazał robić tych badań (miałam jutro jechać, eM specjalnie wziął wolne) wypisał mi skierowanie do kliniki kazał przyjść w poniedziałek i zleci zrobienie badań jakie potrzeba.. bo oprócz tych które gin zlecił (morfologia i mocz) będzie chciał abym zrobiła jeszcze jakieś.. aaa i przepisał mi clexane - na wypadek zespołu antyf. powiedział ze Dziecku nie zaszkodzi więc będę się kłuć.. od jutra bo dziś nie zdążyliśmy już wykupić.. powiedział że będę ten clexane brać tak do 28 tc.. jak ma pomóc - czemu nie!
dziś będę spać spokojnie :-)
Bionda jeżeli bedziesz miała poziom prolaktyny tak do 15 to tego drugiego pomiaru po tabletce nie będzie brał endo pod uwagę.. moja endo patrzała tylko na ten pierwszy.. myślę ze ten drugi pomiar wogóle nie powinien być robiony.. jak dostała tabletkę do połknięcia i póżźniej jak czekałam godzinę na kolejne pobranie krwi - to mimo tego ze starałam się 'tzrymać poziom' i nie denerwować.. to chyba się denerwowałam bo drugie wartości to miałam najpierw ponad 200 a za drugim razem ponad 300
Katiuszka a już myślałam że dziś opiję wodą mineralną narodziny Julusia :-) angole chyba wiedzą że masz mieć gości ;-) :-)
Zuza ja uwierzyłam..
i Efekt siedzi sobie w moim brzuszku
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&i dla wszystkich potrzebujących ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
reklama
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 28
- Wyświetleń
- 7 tys
- Odpowiedzi
- 4
- Wyświetleń
- 6 tys
Podziel się:
.