hej dziewuszki!
wpadam i ja na chwilkę. Mój panicz śpi od 17, to mam chwilę wytchnienia. Zaserwowałam mu kąpiel przed 17, potem flacha i w ciągu 15 minut już spał. Ale to dlatego, że w ciągu dnia miał ze dwie drzemki, a tak to było noszenie, kołysanie, cyc z butla na zmianę. Coś mu się odmieniło i zaczął na nowo ssać, oczywiście nie najada się, ale przynajmniej cos tam ma w brzuchu tego mojego mleka. Nie nadąze za jego humorami!!!

a dziś mama (czyli ja

) się popłakała

synuś zaczął niesmiało gaworzyć

:-) w prawdzie to były tylko ze trzy takie "aguuu" ale wzruszyło mnie bardzo

eee to chyba te hormony....
aaronka no faktycznie długo to cos tam miałaś...U mnie minęło 4 tygodnie i spokój, jakbym w ogóle nie rodziła
aleksis ja Ci jeszcze nie przesyłałam moich zaciśniętych kciuków...ale Ty wiesz, ze Ci bardzo, bardzo kibicuję &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Muma mówisz, ze nie możesz kilogramów zgubić? ja już mam wagę jak sprzed ciąży

brzucha zero, trochę tylko skóra taka niezbyt napieta, ale może kiedys wezmę się za ćwiczenia. Poza tym to nic nie widać, że w ciązy byłam. Ale u mnie to stres zadziałał

dopiero teraz zaczynam w miarę normalnie jeść i apetyt powolo mi wraca.
kok.o chyba podpatrzę u Ciebie ten patent z chustą, bo jak teściowa wyjedzie, to ja nawet nic nie ugotuję, jak mój Julek dalej będzie takie cyrki odprawiał.
ani@k nie bardzo wiem na jakim etapie badań jesteś...będziesz robiła genetyczne? bo to chyba już gdzieś niedługo by było, nie? a tak ogólnie jak się czujesz? bo wyglądasz rewelacyjnie, widziałam zdjęcie
Gatto a czemu to Twoja panna tak płacze? nie doczytałam...kolki ma? o jacie....współczuję...mnie wystarczy ja wczoraj ze 20 min młody płakał, bo coś muw brzuszku było nie tak, napił się 10ml herbatki koperkowej i od razu spokój. Po czym mu to było...pojecia nie mam...
zuzanka miło Cię "widzieć"

***
Tasza piekne te zdjęcia!!! niezapomniana wycieczka, nie? ehhh tylko pozazdrościć...Kiedy kolejna wyprawa i gdzie? a z wynikami tez nie pomogę, nie znam się
caterina jak pogoda na Wschodzie? słyszałam, że znowu mają być wielkie mrozy!!! to pewnie u Was będą największe. A tu już wiosna za pasem...
Oki, nie rozpisuję się, bo już mi się czas kończy, może zdążę jeszcze wskoczyc pod prysznic zanim syren się rozwyje;-):-)
Pozdrowionka dla wszystkich!!! aha od niedzieli będę miała jeszcze mamę, to pewnie ani tyle nie będę miała czasu, żeby zaglądać...ale ona będzie tylko tydzień.