Zasnęła......i o dziwo sama w łóżeczu (famfary!!)
Gatto tak, ten kawałek niestety został. Co 3 tygodnie temu wyszło i zrobiło mi tak dużą nadzieję nie wiem, widać, że to nie było to.
USG dopochwowe miałam wczoraj. Ale zrobiłam oczy jak lekarz powiedział, że będziemy się badać dopochwowo. Nie powiem, przyjemne to nie było. No ale zapewnił" że nic się nie ma prawa tutaj urwać"
Ania zabieg mogą zrobić zawsze, chodzi tylko o to, żebym jak najkrócej była w szpitalu, ze wzgledu na fakt, że Jagoda ukochała sobie pierś. Czyli Wielka Sobota to taki dzień, gdzie nie ma planowanych cięć cesarskich, więc powinno pójść sprawnie ze wszystkim. Poza tym wolę przed weekendem, bo Mąż nie idzie do pracy i będzie w stanie mi pomóc.
Jeżeli się nie uda, to jest taki sposób na przechytrzenie Głuptaska, że Mąż jej poda palca z cewniczkiem zakończonym strzykawką z moim mlekiem.
Wolałabym jedak aby mnie to wszystko ominęło. Jednak zawsze dodatkowy stres.
MUMA nie ma tego złego co by Julci na dobre nie wyszło

Angielski to zawsze coś dodatkowego, grunt to mieć sprecyzowane pole nauki i je pogłebiać.
Mój Mąż jak jeszcze nie wiedzieliśmy czy będzie syn czy córka zapowiedział, że "ma jechać z matmą i fizyką", jak się dowiedzieliśmy, że będzie córa, odpuścił fizykę. Biedna Jagoda
Ania kiedy będzie wiadomo....czy to chłopiec czy dziewczynka??? Przyduś gina...juz czas...
Caterina wszystko sie ułoży.Twój M ma fach w rękach, a to w dzisiejszych czasach bardzo cenne.
Aleksis...pracująca kobieta w tym tygodniu. Zazdroszczę u Ciebie szybszej wiosny. My musimy być bardziej cierpliwi. Choć ostatnio donosili w TV, ze juz pierwszy bocian został odnotowany w PL

Tulę...
A ja już nastawiłam pranie i zjadlam niedzielny rosołek.
Zaraz drugie danie i biore się za krojenie sałatki jarzynowej z warzyw z rosołku....ot to.
A jeżeli czasu i sił mi wystarczy to może coś podziergam. Zaczęłam juz Misia chłopca!! tzn, ucho zaczęłam
