reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

aaaa muszę się pochwalić, że mam becik :-) taki z tradycjami, bo uszyty przez moją Mamę na okoliczność dzieci mojej Siostry, wyleżały się w nim też moje kuzynki i teraz przyszła kolej na mnie.. znaczy na moje Dziecię :happy:
dodatkowo ogarnę temat rożka i będę już o wiele mondrzejsiejsza :-) chyba :baffled: później kredyt w banku lub skok na bank, ewentualnie wysoka wygrana w totolotka i będę mogła iść na zakupy :laugh2::dry::sorry:
 
reklama
Ja beciki miałam 3 :-D:-D (coś jak katiuszka czapeczki;-)), bo mi jedna kumpela powiedziała, że miała jeden i on ciągle był ... powiedzmy delikatnie - zabrudzony;-)
No ale dwa to powinnaś mieć :tak:
 
to chyba jednak dopiszę do listy zakupów flanelki :tak:

widziałam ze np śpioszki czy bodziaki mają numerację 56-62, nie miały niektóre konkretnego 56.. czyli równie dobrze można kupić od razu 62 i skarpeteczki i też bedzie ok.. dobrze kombinuję??? :sorry:

Muma a rzeczywiście Ci się brudziły te beciki??? bo chyba można założyć jakąś poszewkę na to.. czy nie.. :baffled: no i rozek to chyba nie to samo co becik..

kurka wodna.. becik jest grubszy??? :eek: ja mam coś takiego.. taką jakby przeeeeedłużoną poduszkę.. rożek jest chyba cieńszy..
 
Ostatnia edycja:
Z tymi skarpetkami i rajstopkami to jest tak, że najpierw po prostu te 'pierwsze' rozmiary kup.
Ja kupiłam rajty Olkowi w rozmiarze 56-62 i one z nim rosną , cały czas w nich 'chodzi':-D:-D
Aaa śpioszki - no można 62 i zamocować skarpetami ale jak będzie Malutek naprawdę to i tak się utopi ;-)
Jula miała 3000 g i 51 cm i w 56 pływała jeszcze.

Moje beciki to takie coś : http://allegro.pl/ala-i-as-rozek-becik-niemowlecy-i3135992486.html i myślę, że dwa powinny być - choć z drugiej strony - Ty będziesz miała w ciepłej porze Maluszka...

Jeszcze co do wcześniejszych wpisów, caterina - chyba jakiś walnięty ten doktor jak od razu in vitro Ci proponuje.
A może Ty poszukaj w necie Magika z waszych okolic i do niego uderzcie ze wszystkimi waszymi badaniami ?? To na pewno taniej wyjdzie.. Ja wierzę, że się uda naturalnie i trzymam mocno kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 
Ostatnia edycja:
no ja też chciałam się odnieść do wpisu Cateriny

ja bym Ci poleciła mojego magika, lub magika Mumy.. a że do łodzi jest bliżej niż na moje szczecińskie zadupie - może warto się do niego wybrać..
do mojego magika poszłam z wynikami i prolaktyny i tarczycy i chciałam aby mi prześwietlił macicę i aby powiedział co jest pięć..
mimo że prolaktyna była lekko podwyższona i mój gin przytakując endo kazał brać bromka, magik sugerował go odstawić i zdać się na naturę.. bo akurat byłam podczas pięknej owulacji którą mi potwierdził..
zalecił tylko zrobić badania na zespół antyfosfolipidowy i kazał 'działać'..
Muma Twój magik to też pewnie specjalista od zadań niewykonalnych???? ja do mojego poszłam tylko dlatego że miał takie same osiągnięcia co Twój.. bo byłam gotowa jechać do łodzi, na specjalną audiencję :tak:

Caterina owulację masz.. więc szansę na naturalne poczęcie też, i ja w to wierzę!!!
 
reklama
Muma może masz rację, ale taki magik jak wypowie czarodziejskie 'proszę próbować bo są szanse' podnosi na duchu.. :sorry:
Szyszka pięknie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :tak: zbieraj wszystkie skany, zabaczysz jaka ładna kronika się utworzy :tak: no i na następnym usg zobaczysz nieco więcej.. i więcej i więcej :happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry