Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

tylko nie rycz w pracy, bo od razu wszyscy się kapną



dzieci się wietrzą. poza tym eMek średnio sobie z dwójką radzi, więc ja na pełnych obrotach, ale nie narzekam, cieszę się póki moge, bo później pół dnia job, job, job
ja tam się powtórzę - dla mnie najwygodniejsze dresy i bodziak, nie znosilam rozpinanie miliona zatrzasków w pajacu jak mi młodzież co godzinę fundowała kupsko
to mam chwilkę. Pogoda tutaj do bani, tzn. nawet nie pada, ale ciemno, pochmurno
Snułam się cały dzień po domu, oczy mi leciały, postanowiłam pójść na spacer, dotlenić siebie i Julka. Miałam nadzieję, że mi znurzenie przejdzie, ale gdzie tam! wróciliśmy, mały zjadł, coś tam grymasił to połozyłam go spać i sama tez się zdrzemnęłam. A Julek dalej spał, obudził się na jedzenie równo po 3 godz (zegarek ma w głowie, czy co???) i znowu zasnął. Ciekawe czy już na noc
A druga sprawa to trzeba sprawdzać z jakiego materiału są one wykonane. Ja bym swój wywaliła, gdyby nie to, że na razie nie mam nic innego w zamian. Nasz ma jakies sztuczne cholerstwo w środku, Julek ma głowe spoconą, no i oczywiście potówki na główce. Śpi jednym policzkiem wtulony w bok i na tym policzku tez ma krosteczki. Już kiedyś pisałam zuzance, żeby nie kupowała z tej firmy, bo ona znalazła ładne rzeczy w necie, ale okazało się, że mój rożek i otulacz na szczebelki jest od nich. Po pierwszym praniu już był zmechacony jakby co najmniej rok się go używało, a teraz wyszło jeszcze to, że dziecko się w nim poci
Tak więc moja rada: dokładnie sprawdz z jakich materiałów jest wykonany. Aha...i koniecznie conajmniej dwa!!!!
przygotuj sobie chusteczki na wizytę, na której pokażą Ci serduszko i jak je usłyszysz
nooo ja jeszcze ryczałam jak mi Julka położyli na piersiach zaraz po porodzie
mój M. z resztą też
Nooo to sa takie bardzo wzruszające chwile...
Teraz- jak jest tylko na mleku, jak raz zje, raz nie...to się martwię, bo nie mogę mu nic innego dać w zamian, a tak -jak juz zacznie konsumowac coś innego niż mleko, to zawsze cos tam zje....chyba...mam taką nadzieję...

(tych z cc)
moze jeszcze chwila i bedzie Jagódka chodziłą spać z kurami