tere fere
Fanka BB :)
Helołłłłłłł Babolki!
Właśnie odebrałam kompa od teściówki i się melduję.
Jestem już, jestem.
Nie czytałam jeszcze co u Was, bo mam lataninę. Załatwiamy sprawy, które już nie damy rady, gdy eM wróci do pracy.
Musieliśmy poodwiedzać dziadków, bo się stęsknili, byliśmy w urzędzie złożyć wniosek o paszport, Tim był u fotografa, pozował elegancko. Byliśmy w biurze poszukać konkretu na wyjazd, do księdza musimy iść załatwić chrzest, jutro ślub u kolegi i urodziny u szwagra, jeszcze ustalić menu w restauracji na chrzciny...urwanie łebka.
Poczytam więc po niedzieli co u Was.
Urlop był w miarę udany. Pogoda fajowa, kwatery-domki też, może tylko średnio-słabe towarzystwo...i siostrzenica była dosyć męcząca.
Timek urósł, zrobił się jeszcze większy śmieszek, gada po swojemu i opalił się troszkę...
Buziole dla wszystkich babek.:-)
Właśnie odebrałam kompa od teściówki i się melduję.
Jestem już, jestem.
Nie czytałam jeszcze co u Was, bo mam lataninę. Załatwiamy sprawy, które już nie damy rady, gdy eM wróci do pracy.
Musieliśmy poodwiedzać dziadków, bo się stęsknili, byliśmy w urzędzie złożyć wniosek o paszport, Tim był u fotografa, pozował elegancko. Byliśmy w biurze poszukać konkretu na wyjazd, do księdza musimy iść załatwić chrzest, jutro ślub u kolegi i urodziny u szwagra, jeszcze ustalić menu w restauracji na chrzciny...urwanie łebka.
Poczytam więc po niedzieli co u Was.
Urlop był w miarę udany. Pogoda fajowa, kwatery-domki też, może tylko średnio-słabe towarzystwo...i siostrzenica była dosyć męcząca.
Timek urósł, zrobił się jeszcze większy śmieszek, gada po swojemu i opalił się troszkę...
Buziole dla wszystkich babek.:-)
narazie się słucha, już jest kochany :-)
:-)

no i tak jak stałam, wzięłam go na dwór i od razu zasnął. Już nie wiem co z nim robić...Z jednej strony rozumiem, że to małe dziecko, nie może się przestawić, tam miał dużo ludzi, coś się działo, a tu tylko ze mną, sam się musi sobą zająć...a z drugiej strony, to już mi sił brakuje:-( Wczoraj wieczorem M. go wziął na spacer, sam był padnięty po pracy, ale widział, że ja już nie daję rady, więc nie było wyjść tylko pospacerować. Na noc dostał czopka uspokajającego i było ok. ojjj ciężki okres nastał
No i udanych zakupów!!! wcześniej chyba na bank trzeba napaść, żeby kupić dziecku wyprawkę do szkoły, co? dalej takie ceny kosmiczne?