katiuszka79
Fanka BB :)
Muma bo Ty to twarda babka jesteś
nie to co my- mazgaje włoskie i londyńskie
A na Olka możesz spróbować metodę odwrotności...jak spiernicza jak go wołasz, to teraz wołaj do niego, żeby uciekał, to powinnien przybiec...albo i nie;-):-) a to urwis mały
Aleksis pewnie!!! próbuj tej metody!!! myślę, że nie zaszkodzi...a nóż pomoże
działaj na wszystkich frontach...nooo w końcu gdzieś...z którejś strony musi zaskoczyć, nie?
My po spacerku, wykorzystałam chwilę bez deszczu, ale i tak popadało jak siedziałam w parku. Ranyyy jak tam piździ wiatrem to szok!!!
to jest takie wielki otwarty teren zieleni bardziej niż park...no i wieje niemiłosiernie. Zawsze wymarznięta stamtąd wracam
cos to miałam jeszcze pisać....
aaa z tą kaczką na obiad to lekkie przegięcie, nie? już widzę scenkę rodzinną podczas niedzielnego obiadku...mama mówi do dzieci "smakuje mięsko? to kaczuszka właśnie
;-) brrrr....
nie to co my- mazgaje włoskie i londyńskie
A na Olka możesz spróbować metodę odwrotności...jak spiernicza jak go wołasz, to teraz wołaj do niego, żeby uciekał, to powinnien przybiec...albo i nie;-):-) a to urwis mały
Aleksis pewnie!!! próbuj tej metody!!! myślę, że nie zaszkodzi...a nóż pomoże
działaj na wszystkich frontach...nooo w końcu gdzieś...z którejś strony musi zaskoczyć, nie?
My po spacerku, wykorzystałam chwilę bez deszczu, ale i tak popadało jak siedziałam w parku. Ranyyy jak tam piździ wiatrem to szok!!!
to jest takie wielki otwarty teren zieleni bardziej niż park...no i wieje niemiłosiernie. Zawsze wymarznięta stamtąd wracam
cos to miałam jeszcze pisać....
aaa z tą kaczką na obiad to lekkie przegięcie, nie? już widzę scenkę rodzinną podczas niedzielnego obiadku...mama mówi do dzieci "smakuje mięsko? to kaczuszka właśnie

;-) brrrr....

, głaskałam;-) ...a potem lądowały na stole na Wigilie:-(. Za ktorymś razem sie zbuntowałam i właśnie od tamtej Wigilii nie jadłam zadnego mięsa, czy to czerwonego czy ryb..no w ogóle. Teraz tylko ryby jem. Na mamie w koncu wymusiłam,zeby na swieta kupowała tylko karpiowe dzwonka i to jak najmniej, dla mnie zawsze jest inna ryba na stole (karpi nie jem w ramach protestu). katiuszka Młoda próbowala juz kurczaka z talerza taty, bo eM niestety mięsożerny jest:-(. Ale specjalnie to jej robie tylko rybne dania (pulpeciki, ryba na parze itp)- a z jedzeniem tego to róznie bywa;-):-)
yyy chyba, że to o to chodzi, że słoiczkowe można wcześniej, a samemu robić to później...eee chyba bez sensu to wymyśliłam
Dla dzieci karmionych butlą rybkę daje się w 6 miesiącu, 1-2 razy w tygodniu na przemian z mięsem królika, kurczaka, indyka. Pewnie inaczej to się ma do dzieci cycowych.