reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
o jezuuuniuuu...ręce odpadają:-(noo trudnoooo
a tak poza tym to witam się przy śniadaniu:tak:
Tfuu tfuuu żeby nie zapeszyć, ale nocki nam się poprawiły. Nie ma płaczu, ani pobudek, dopiero nad ranem około 5 mleko i spanie do 7-ej. Mogłoby być do 8-ej....no ale już nie grymaszę:-) Mały tak gania po mieszkaniu, wynajduje coraz to nowsze skarby, wszystko musi najpierw sprawdzić buzią no i dookoła ust już ma drobne krosteczki:baffled: Wali głową wszędzie na oślep dosłownie. Muma chyba będę zmuszona zakupić ten kask:cool: Gdzie tylko znajdzie coś do wsparcia się od razu stoi:szok: Dzisiaj lekko się zszokowałam. Leżał u mnie w łóżku, zawsze to sobie łazi po nim, przekręca się na wszystkie strony. A dziś lekko sobie kimałam, aż tu nagle myślę sobie, coś za cicho...atwieram oczy, a on stoi przy parapecie:szok: w śpiworku!!! cały poobkręcany, zrobiłby krok i już leży:baffled: No i pewnie nie pośpi już w tym śpiworku, bo jak Muma pisała o Olim, to pozabijać się może:eek:
tere fere ojjjj to faktycznie niedużo je...coś go ewidentnie męczy...może to jakiś rotawirus jak Muma pisze...Daj znać co Wam lekarz powie. Zdrówka Tymusiu kochany!!!!!!
Ani@k a Ty się nie denerwuj,bo Ci się jeszcze mleko w cucuchach skwasi;-):laugh2:
Gatto dałam właśnie małemy kawałek chlebka z tym serkiem. Najpierw otworzył paszczę, ale pomemlał, pokazał "nie,nie, nie" i na tym się skończyło:-p Ale w sumie nie dziwię się, bo dopiero co wsunął michę kaszki z owocami, poprawił paroma chrupkami kukurydzianymi, no to i głodny nie jest. Widzę, że on lubi wyjadać mi z zupy ziemnaki, kasze, makarony:eek: Wczoraj mieliśmy obiad na kolację, bo dopiero po 19-stej, jak zobaczył ziemniaki na talerzu, to od razu przypełzał, wdrapał się po kolanach i stał tak gapiąc się w nie:laugh2: dałam mu parę razy i aż mlaskał. Więcej nie dostał, bo zaraz miał jeść kaszkę na noc. Pewnie ma to po eMie, dla niego ziemniaki mogłyby być codziennie na obiad:tak:
caterina ojj widzisz, może już trzeba by było zażyć coś konkretnego...Moja mama tez była przeziębiona teraz od jakiś 2 tygodni, coś ją tam łamało w kościach, a to przechodziło...No a w piątek wzięło ją konkretnie,poszła do doktorka a ten do niej, że zapalenia wezłów limfatycznych w gardle:szok:Jeszcze trochę i by musieli wycinać:baffled: Tak więc, może warto by wyleczyć konkretnie? ahaaa no i powodzenia na egzaminie!!!!!!!!!! na pewno zdasz śpiewająco!!!!
szyszunia tak, tak...to już najwyższy czas na te skurcze:tak: Macica ćwiczy do porodu:-pnooo nie masz wyjścia, trzeba to wszystko przejść:tak: aaa o co chodzi, że "z kok.o wam nie po drodze?"....może nie powinnam pytać....:baffled:aaa dobra...zignoruj to pytanie!!!!
Aleksis to kiedy to usg w końcu, bo teraz to i ja zgłupiałam:baffled:
Muma dlaczego dzisiaj nie popiszesz? Oli coś rozrabia? a wiesz...ciekawe co by było jakbyśmy Julka z Olim zamknęły w jednym pokoju:-p obstawiam totalną demolkę:laugh2:
 
eee chyba coś przeoczyłam...ktoś coś chce robić z winogron???
moja teściowa robi soki.....dobre są...

edytuję, żeby nie było:sorry: mała poprawka....nie z winogron, a z agrestu:-p:laugh2:eee noo taka mała pomyłka heeeehehee
 
katiuszka - jakbyśmy Olka z Julkiem zostawiły na parę minut to by trzeba remont robić jak w tej reklamie banku :-D Dzisiaj złapał małe autko, jakiegoś resoraka Julki i bzium bzium pojeździł nim po ścianie zostawiając eleganckie czarne ślady ;-)

Cały czas łazi po meblach, sam stoi ale jeszcze nie próbuje chodzić, jak chce szybko to na czterech zasuwa. Wcale mnie to nie martwi , dość się stresuję jak tak się przemieszcza - już parę razy walnął też głową w tym kasku, ryczał ale nie tak bardzo jakby pewnie było bez..

A Julka ma dzis pasowanie w gimnazjum i oczywiście występ. Zabrała swój keyboard i będzie grać i śpiewać "Turning tables" Adele. :tak: Super już jej też idzie to granie, fajnie ma, ja w jej wieku tak bardzo chciałam grać na pianinie ale wiecie jakie to były czasy. Lekcje może mogłam brać ale żeby pianino miec w bloku to już średnio.

A do Ani@k - miałam to samo pisać:-) O tym zsiadłym mleku w cyckach ;-)

Gochson -​ u mnie na wsi mgły tylko wiszą ;-) Jak to w październiku..

kok.o tak jeszcze myślę o tej alergii u Ewy, a żołądkowo nic się nie działo ?? strasznie dziwne to było.
 
Ostatnia edycja:
cześć dziewczyny

czytam zawsze ,więc jak mnie nie ma to po prostu podczytuje :*************** czasem nie mam weny a że mamusiek większa część przeważą (co mi nie przeszkadza ) to ja po prostu się nie wtrącam :-p musicie mi weteranowi wybaczyć

czytając mam wrażenie ,że chyba kasica przesadzasz nikt nie chciał Cię obrazić i odkąd jestem (a dłuugo )na bb nikt nikomu dupy nie obrabiał za plecami ,jeżeli już to po prostu się doradza i dopytuje o drugie osoby jakie one są i jakie mają podejście do pewnych spraw.

Muma wiinko można zrobić ale ja nie umiem :no: Gatto wiem jak nalewkę się robi z malin ale z winogron niestety :-(
szyszka w domu byłam ale miałam imprezowy weekend :tak:
caterina oj do sen był na bank proroczy :tak:&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& jaki kurs ,miałaś leżeć i się kurować


tere ja też do wszystkich dziewczyn czasem nie odpisuje osobiście bo czasem nie wiem co pisać ,jeśli chodzi o dzieciaczki ,jak coś mam w głowie to spoko a tak no to też musisz wybaczyć ale nie mam dzieciątko jeszcze i jakoś tak mam czasem wrażenie ,że nawet nie doświadczonej nie wypada pisać o lekach da dzieci czy innych zabiegach pielęgnacyjnych i takich tam dla Was ważnych rzeczy dotyczących dzieci:eek:

Aleksis
:*** i jak zawsze &&&&& jesteś nie zastąpiona


...dzisiaj mam dużo pracy domowej ,a w środę gości do piątku więc będzie sprzątanie,gotowanie itd aaaa no i duuużo prasowania :confused2:

jak jeszcze któraś kawki nie piła to zapraszam




a no i koleżanka Gohtson nowa niech wybaczy ale do jej postów też się nie udzielam :sorry:
 
Ostatnia edycja:
Muma będzie ktoś ten występ Julki nagrywał? posłuchałabym jak śpiewa:tak:hehee pewnie masz rację co do zostawienia naszych chłopaków samych...remon murowany:-p:-) łobuzy małe!!!! właśnie podejrzałam jak młody w kojcu majstruje...jeszcze dobrze nie stoi, kiwa się jak mały bonzo- jak to zuzanka napisała- a już się puszcza obiema rękami:baffled: myśli, ze taki wiracha już z niego, że jak udało mu się podnieść, to już będzie sam stał:-p
zuzanka noo my wiemy, że nas podczytujesz, ale napisz z rana chociaż, że kawkę spijasz i już nam będzie raźniej...przynajmniej mi:tak:
Gatto eee tammmm taka mała pomyłka:laugh2: a propos winogron to mi się przypomniało jak przez kupę lat mój eM się ze mną spierał o winogrona i rodzynki. Jego brat go wspierał, więc byli pewni, że to oni mają rację. Stwierdzili, że rodzynki to wcale nie są ususzone winogrona:eek: według nich, ich mama miała na działce krzaki rodzynek:laugh2:noo nie szło przetłumaczyć...dopiero jak teściowa była u nas po porodzie, to im wytłumaczyła, że nie ma takich krzaków:-D noo i chłopy 40-letnie wreszcie zostali uświadomieni:-D:laugh2:
 
Witam, sie i ja..
Muma oj juz nie da sie nie pamiętać ze jestem w ciąży:cool: brzucholek doskwiera konkretnie.. Słonecznego spacerku. Brawa dla Juleczki:tak:
tere fere doczytałam wyżej;-) to skurcze takie wlasnie przygotowujące do porodu...
Daj znać jak po lekarzu...i jak się czuje Timek?
katiuszka no to widzę ze mały robi sobie poranne eskapady, fajnie musiało to wyglądać:-) wyspana?
Aleksis ściskam Cie mamuśko!
Zuzu własnie pisz zawsze z kawka, a będziemy spokojne i uradowane:tak:
Gatto fajnie ze wyjazd sie udał, myślałam ze jeszcze jest na tyle ciepło ze lato macie:-D
Nowa koleżankę Gohtson pozdrawiam...:tak:
Aaaa własnie gdzie Alex???
Ja tez miałam niezłą eskapadę dziś w nocy, wylądowałam z bólem zęba na ostrym dyżurze:-(
Pisałam Wam ze w pt po wizycie wszystkie ząbki zrobione, a tu w pon, w nocy taka niespodzianka, jakiś defekt uśpiony, czy jak..... dzwoniliśmy tam przez godzinę, czy w ogole przyjmują, nikt nie odbierał, to pojechaliśmy, lekarz zaspany ze hoho:szok: mowie ze dzwoniłam, a on miałem pacjentów ze 40-stu:eek:z łaską mnie przyjął... po czym usłyszałam, ze wlasnie gabinet jest w trakcie sprzątania, weszłam tam i ani sprzątania ani czystości:wściekła/y: poprosiłam wręcz żeby tylko zajrzał do zęba, bo juz nie wiedziałam czy górny, dolny ząb, tak ból promieniował, nie śpię o tej porze to raczej nie z bezsenności:wściekła/y: łaska ze tralala nastąpiła, nie obchodził się ze mną lekko, głowę mi tak mocno do tyłu przechylał, nie ustawił fotela pod głowę, masakra:angry: tak jak szybko tam weszłam to chcialam wyjść... usłyszałam ze w ciąży to ani znieczulenia (pierd....olenie o szopenie) i tak nie biorę, ale można!!!, ze niby w tym zębie coś się dzieje chyba, ale ze jest jeszcze z czasów szkolnych amalgamat wiec padło "oj dużo roboty" proszę po ciąży zrobić zęba usłyszałam na odchodne, a co kurna mam przez m-c chodzić z bólem:angry: wrocilismy do domu, zasnęłam o 7, wstałam o 10, i znów boli, chyba paracetamol łyknę...
Także tere fere, my to sie mamy z tymi szpitalami, przychodniami, ehh

Pozdrawiam Was wszystkie, lecę okiełznać jakoś ból, nawet pracować nie mam siły:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry