reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

witam w poniedzialkowy ranek.... (przynajmniej u mnie...)
Sensi,ja zawsze chcialam mieszkac poza Polska odkad pamietam i nie ze wzgledow finansowych czy innych tylko po prostu tak mi sie zamarzylo... tyle ,ze zawsze myslalam o Niemcach lub Hiszpanii,a wyladowalam najpierw we Francji a teraz w Kanadzie,ale jestem szczesliwa i to jest najwazniejsze... chociaz bedac w Niemczech lub chociaz w Europie byloby mi latwiej spotykac sie z rodzina, a tak ich przyjazd tu to duzo zalatwiania i pieniedzy... wczesniej nigdy nie tesknilam za rodzina ( jedynie w moje urodziny chcialam byc w domu), a teraz z zaczeciem staranek wolalabym aby moja rodzina byla troche blizej....

wczoraj zaczelam ubierac moja choinke... dekoracje mam niebiesko -bialo -sredbne i biale lampki... troche zaluje,ze nie kupilam zloto-czerwonych... no ale kupie na przyszly rok, po swietach na przecenach... jeszcze nie skonczylam jej ubierac,ale sprobuje po pracy... ale juz wyglada milo i tak troche swiatecznie...
 
reklama
Hejka 30tki! U mnie wreszcie w pracy wraca nieco do normy, ostatni tydzień miałam szaleńczy. Zresztą po pracy tez, bo zarzuciłam sobie po wakacjach ostre tempo: pon i śr - angielski, wt, czw, sobota - fitnes. Mam mało spokojnych wieczorów, ale nie szkodzi, bo i tak nie mam co robić. Ilez można moje male mieszkano pucować, prasować itp. Ale i tak nie przeszkadza mi to w myśleniu dzień w dzień o fasolce :-)
 
Puściutko tutaj:-(
Monik witaj:-) A raczej witajcie;-)
Sensi to moja 5 wigilia w pracy:dry: , więc chyba się już powinnam przyzwyczaić.:confused: Miałam dyżury w szpitalu, albo w ośrodku interwencji kryzysowej.
 
WITAJCIE KOCHANE :-) :-) :-)

Mało mnie tutaj teraz bo czasu mam dla siebie niewiele.
Antilko, Sensi tak, mam tą pracę i póki co jestem zadowolona :-D Najważniejsze że atmosfera jest fajna :cool2: chce zeby tak pozostało :tak: :tak:
Teraz (jak to na początku w nowej firmie) staram się jak najszybciej odnaleźć w nowej rzeczywistości, ale mnie to pasuje :happy: Przynajmniej nie mam czasu na gdybanie.....uda się ...czy sienie uda ;-) - głowa zajęta czymś innym :tak: :tak:
Ale Sensi Słoneczko - na łapanie fluidków zawsze znajdę czas ;-) ;-)
Zaglądam tu po południu bądż wieczorami, bo w pracy nie mogę ale jestem na bieżąco.

POZDRAWIAM SERDECZNIE WSZYSTKIE STARACZKI I WYSTARANE DZIEWCZYNKI:happy: :happy: :happy:
 
Witam serdecznie w poniedziałek! Cieszę się, że mija, bo zwykle ciężko wdrożyć mi sie do pracy , gdy wstaję tak bardzo rano, za to we wtorki mogę dłużej pospać.
Czuję się tak miło przywitana przez Was!
Carioca podziwiam, że praktycznie co dzień zaliczasz jakieś zajęcia poza pracą, mi w okresie jesienno - zimowym jakoś ciężko ruszyć sie z domku, szczególnie teraz, gdy jest prawdziwy domek (ślub brałam w lipcu). Chyba mi grozi "zapiecuchowanie".
Pomimo niezbyt typowego cyklu zamierzam teścik zrobić w dniu kiedy normalnie spodziewałabym się @, w sobotę. Ale postaram sie nie myśleć o tym zbyt dużo.
Ciepło pozdrawiam wszyskie 30-stki !:)))
 
Najka, czyli w sobote trzymamy kciuki :happy: A jesli chodzi o te zajecia, to sama nie wierze, ze udalo mi sie wreszcie byc zdyscyplinowaną :szok:
Vonka - powodzenia w nowej pracy :happy:
Antila jesteś psychologiem?

Buziaki Ewa, Sensi, Monika, Anusieńka.
Miłego wieczoru!
 
Carioca niestety psychologiem ne jestem:-( Skończyłam studia o specjalności praca socjalna i opiekuńcza, później podyplomowe z zakresu gender( kulturowa i społeczna tożsamość płci) a jeszcze wcześniej studium medyczne.W swojej pracy wykorzystuję wszystkie zawody.Jak mówi mój szef jestem takim pracownikiem 3w1:cool2:
Vonka fajnie, że jesteś zadowolona z nowej pracki
 
reklama
Witajcie moje drogie!
dzisiaj mam straszne smutki:-(:-( wczoraj wieczorkiem zachciało nam się seksiku i ........trochę przyjemności a potem..........krew:szok::szok: ale się przeraziłam:szok: rozpłakałam się, że to koniec:szok::szok::szok::szok:. ale to była tylko chwila i dzisiaj-na razie-nie ma śladu.Mam nadzieję, że to było krwawienie kontaktowe w związku z moją nadżerką:baffled::baffled::baffled::baffled:. Dobrze, że jutro po południu mam wizytę u pani gin. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Tak sie boję,ale ufam Bogu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry