hej hej!!!
Jak obiecałam - jestem:-) radzę przygotować sobie herbatkę, piwko, winko...kto co lubi i koniecznie jakieś przekąski, bo czytania będzie, że hoho

aaa no i wysikać się od razu, co by się od lektury nie odrywać;-)
yyy od czego by tu zacząć...W sumie od niedzieli mnie tu nie było, eee tak tylko z doskoku to się nie liczy...Czyli niedziela...aaa tak, w niedzielę byliśmy na zakupach, młody butki dostał...aleto chyba pisałam

a że mieliśmy sesję zdjeciową świąteczną to chyba nie pisałam? korzystając z okazji, że eM był w domu i model w nastroju do współpracy strzeliłam próbną sesję w stroju mikołajowym. Chcę zrobić kartki świąteczne z naszymi zdjeciami, ewentualnie samego małego. Ufff cieżko było, bo model spierniczał i chciał pogryźć bombki, ale nawet coś wyszło. W niedzielę zrobimy powtórkę, już taką konkretną, bo muszę wczesniej te kartki zamówić, żeby zdążyć przed świętami. Po sesji zakupy byłyi tak dzień zleciał. W poniedziałek odwiedziła mnie kolezanka ze Szkocji, no to nagadać się nie mogłyśmy. Julek od tego trajkotania padł i nie było go przez godzinę

Potem przyszli faceci od gazu, powiercili mi w ścianie, ale większość prac robili jeszcze na zewnątrz. Dziś byli w domu. Trochę się tłukli, ale jak powiedziałam, że mały zasnął, to sobie przerwę zrobili:-) miło, nie? herbatkę z ciasteczkami za to dostali

nooo ale jakbym wiedziała to co teraz wiem, bo gów...o a nie herbatkę by dostali!!!!!!!!!

wyobraźcie sobie, że w południe idę z małym na spacer, otwieram bramkę do ogrodu, żeby wyprowadzić pojazd z "garażu".....a tam na wiszą dwa nowe liczniki gazu. Wszystko by było ok, ale tak je zawiesili, że ja się teraz chyba nie zmieszczę z wózkiem!!!!!


na razie nie zamontowali tej całej obudowy, lezy obok, ale no oko widać, że będzie problem!!!! nie wiem któredy będę jeździć, jak chować wózek? matkoo...mieli tyle mętrów ściany, to se umyślili na samym skraju!!!!! Jutro im to powiem, ale nie sądzę, że będą chcieli to zmienić. Gdyby to był mój dom, to bym się w życiu na odbiór tego nie zgodziła, ale że tylko wynajmuję...właścicielowi jest wsio rybaaa...no to będzie problem
Poza tym Julek ma nocne pobudki

drze się z 10-15 minut i w końcu zasypia i śpi do rana. Oczywiście ze mną w łóżku czyli on śpi, ja czuwam

Aaa dziś na tym spacerze spał 2 godziny!!!! a ziąb był taki, że jak weszłam po tym czasie do sklepu po bagietkę, to nie mogłam kasy z portfela wyciągnąć!!! taki mi skostniały!!!! a ten skubany w wózku cieplutko, opatulony to se spał, a ja łaziłam 2 godziny, bo za zimno było, żeby sobie klapnąc na ławce. eee więcej sie nie piszę na takie wycieczki

no i czapa na głowie obowiązkowa. Też macie takie zimno??? w ciągu dnia było z 7st, w nocy ma być zero. Nooo a jak tu jest zero stopni i do tego wiatr, to jest przeokropne zimno!!!! brrrr....
eee co tam jeszcze u nas.....chyba tyle....
Teraz odpisuję
Muma ja używam polskich kremów. No chyba, ze mi braknie to jakiś stąd. Najczęściej mam coś z dr.Ireny Eris, a ostanio z Eveline (chyba tak to się pisze) aaa i jeszcze Soraya...nie wiem czy Eris teraz to nie jest któraś z tych dwóch firm, coś mi się obiło o uszy. A tusz to tez używam często ten 2000 kalori albo ten co Gatto pisała. Próbowałam różnych, ale te najlepsze jak dla mnie. I cenowo przystępne.
Nie szukałam jeszcze tego przepisu na pierogi. Jak sobie jutro przypomnę to poszukam. A Twój Oluś to się budzi z powodu zębów? eee no chyba nie z powodu pełni

u nas pełni nie było, a mały się tez budził....hehehe oczywiście ŻART!!!! z tą pełnią

przypomniał mi się taki chłopak....siedzieliśmy kiedyś na pomoście nad wodą...nastrój...pełny romantyzm...patrzymy w gwiazdy...piękny księżyc...a tu nagle chłopak mówi..."fajnie, ze jesteśmu tutaj, bo jakbyśmy byli u siebie (w naszym mieście) to byśmy nie widzieli tego księzyca, no bo on jest tutaj"

ranyyyy romantyzm poszedł się...no wiesz:-) to tak samo z tą pełnią, u Was była, a w Londynie nie
Gatto dzięki za porady w sprawie kucharzenia dla Glutka

przepatrzyłam pudełko z Polski ze słoiczkami, niedużo już zostało. Wykorzystam to co jest, a potem już nei ma zmiłuj!!!! trza gotować

:-) a skarpetki mój tez ściąga, dlatego w domu popyla w rajtkach

ale teraz rajtki to są superowe!!!! a nie takie obciachowe jak dawniej były. Mój ma z gitarami na tyłku

z daleka wyglada jakby to były dwie kości, no taki znak jak jest na słupach wysokiego napięcia

w sumie...nawet by się zgadzało, bo jak Młody zrobi "zwarcie" to podchodzisz na własne ryzyko

a jak Twoja Marudella? już jej przeszły humorki? a jak z zasypianiem? aaa na łóżku bym jej już nie zostawiała

ja śpię z młodym w łózku i widzę i czuję co on wyprawia

głowę daję, że jakby spał sam, po 10 minutach już by glebę zaliczył. Trudno, trza do łóżeczka odstawiać.
Ani@k jak u Was? na zdjeciu Patryś super wygląda!!!!! zaokrąglone poliki, takie w sam raz!!!! co ta głupia lekarka się czepiała???? niepotrzebnie tylko Cię nastraszyła!!!! a co z tymi badaniami? byliscie już na jakiś?
Zuzanka ale Ci córcia chrzest bojowy zrobiła!!!!!

a co?!!! od razu matka na głęboka wodę

ale dałaś radę, nie? a co do sądu....nożżż kurka tak to w Polsce wygląda!!!! biurokracja, przepisy, nakazy, zakazy...Nic Kochana nie poradzisz. Musicie się jeszcze uzbroić w cierpliowość i mieć nadzieję, że szybko się to zakończy. A tak jak pisała Muma...całe życie przed Wami!!!! jak masz jakies inne zdjecia, to dawaj nam Juliankę!!!!
Gochson ja nie doradzę w kwestii brania dupka czy odstawienia. Nie brałam, miałam zapisany w razie spadku progesteronu, ale po badaniu był ok, więc nie musiałam. A z jakiej przyczyny Ty go bierzesz? bo jak masz niski poziom tego hormonu, to w razie ewentualnej ciąży dalej sie go bierze. Albo luteinę. Mam nadzieję, ze czegoś nei pomyliłam i głupot nie piszę. Biedny Adas...pewnei coś mu siś przyśniło, coś może przeżywać, co się działo w ciągu dnia i masz!!! dziecko spłakane się budzi....no ale tak jak pisałaś, przynajmniej się poprzytulałaś do niego

Mój teraz ma fazę właśnie, że podchodzi, kładzie główkę na kolanach i mruczy, to znak, żeby go pomyziać:-) uwielbiam to!!!!! a sam też się tuli do miśków, to poduszek...jakiś przytulak sie robi
Kok.o biję pokłony przed Tobą!!!!! w kwestii gotowania dla maluchów jesteś moim guru

:-) ja dla siebie nie umiem tak ugotować, a co dopiero dla małego

Ewcia szczęściara, że ma taką mamę!!!
alex o kurka...ale Was rozłożyło

no nic, kurujcie się wszyscy, a ja życzę miło spędzonego czasu w "domowym przedszkolu"
szyszunia wielkie odliczanie już rozpoczęte??? nooo Kochana jak Cię łapia skurcze w nocy...nooo to może być niedługo już!!!! Mieszko już donoszony, kawał chłopa jest!!! tak więc jak się zacznie, to nic strasznego. No al ejak mu tam dobrze, niech sobie posiedzi do 1 grudnia...albo niech sobie przedłuży do 6 grudnia i będzie prezencik na Mikołaja

aaaa fajnie będzie miał!!!! urodziny, zaraz Mikołaj, Święta...same prezenty!!!!
tere fere no co Ty się przejmujesz tym jedzeniem Tymka?!!!! dobrze je!!!!! martwisz się porcjami, że za małe czy co? bo to co napisałaś, to jest bardzo dobrze!!!! mój chyba je mniej...a mleka napewno! teraz budzi się nad ranem, wypija 90ml bez cyrków, a resztę już z przebojami. No i kończy się na tym, że wypije 120 maks, gdzie Olek Mumy 240!!!!!! myślę, że to teraz coś mu się przestawiło, może przez zeby, bo normalnie pił 150-180, al eto musi być przez sen, bo jak się obudzi, to koniec....Dlatego na noc daję mu kaszkę łyżeczką, bo z flachy nie wypije mleka. Położna kazała dawać tak między 500-600 ml dobowo, no to dalej mamy 4 razy dziennie mleko w różnych postaciach, a dzieci w tym wieku piją już 2 maks 3. No ale co poradzę jak on nie chce wiecej na raz? Na szczeście z obiadkami nie ma problemu, ok 200ml wsunie, no chyba, ze rosół to mógłby więcej

z piciem też rewelacji nie ma. Po bojach wypije łącznie w ciągu dnia 120, czasem mniej, czasem więcej. Do ręki owoców nie weźmie, warzw też...jedynie makaron, chrupki. No ale trudno, kiedyś się nauczy. Naprawdę myślę, że Tymuś dobrze je. Super wygląda, jest zdrowy, więc nie masz czym się martwić!!!!! No i śmieszek z niego pierwsz klasa!!!! ahaaa miałam Ci już kiedyś pisac...jak pierwszy raz obejrzałam ten filmik z Zakopca to miałam przed oczami synka mojej kuzynki. Identycznie się smiał!!!!! taki sam głosik i sposób śmiania się
Aleksis i jak tam na froncie mieszkaniowym? a właśnie...jaki w ogóle chcecie ten domek? noo bo że łady, tani i w pięknej okolicy to się wie...ale ile pokoi,jaki metraż? A ile sobie dajecie na znalezienie? czu po prostu jak się znajdzie, to będzie, a jak nie, to trudno

no a jak Fasolka się miewa? aje znac o sobie? czujesz sie jakoś inaczej?
caterina coś donas nie wpadasz ostatnio....
eee mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam...jak sobie przypomnę coś jeszcze to dopisze...Ale lepiej już wyślę tego posta, bo troszkę się spisałam, nie?;-) szkoda by było jakby go wcięło....