cześć Dziewczynki :-)
Piszę dopiero teraz, bo Akrobata zasnął. W ciągu dnia nie ma szans, bo na razie boję się go spuścić z oka

Dzisiaj mieliśmy dalszy ciąg przemeblowywania mieszkania oczywiście ze względu na Julka bezpieczeństwo. Zaraz zajrzę na ebay, widziałam tam kiedyś takie specjalne taśmy zabezpieczające telewizor przed lądowaniem na podłodze. Wtedy się śmiałam, że bez przesady! takie zabezpieczenia...ale Juluś już kilka razy dobrał się do tv, próbował nim kręcić, to pierdzielę, wolę przykleić te taśmy.

On jest nieobliczalny, więc wolę nie ryzykować.
Byliśmy na spacerku, miałam tylko chwilkę pochodzić, ale mi zasnął i chrapał 1,5 godziny to musiałam się włóczyć po uliczkach. A ze ostatnio to eM z nim spacerował, ja ze dwa razy wyskoczyłam na pół godzinne przewietrzenie małego, to dziś po tym "maratonie" to myślałam, że mi nogi do doopy wejdą...czy wyjdą?;-):-) jak to się mówi...hehehe
A ja postanowień noworocznych nie mam.

..Kiepska jestem w ich realizacji, to nawet się nie wysilam...ale schudnąć to by się przydało..

.
Muma wiesz, że mi się dziś śniałaś!!!

:-) i Twój eM i Oli, Jula nie...Byłam z eMem i Julkiem u Was, nie dokładnie już pamiętam, ale na stówę chłopaki wariowali na maksa, aż mój eM chciał wracać, bo nie dawał sobie z nimi rady

My coś w kuchni działałyśmy.

..więcej nie pamiętam. Ahaa i jeszcze nie moglismy do Was trafić, a Ty mi tłumaczyłaś, że od razu z autostrady zjażdża się do Was

no i tak było...czyli niedługo powstanie autostrada koło Twojej chałupki;-):-) A bezrobociem się nie martw...jak to mówił Gołąbek w "Pieniądze to nie wszystko"..najgorsze dwa lata, potem idzie się przyzwyczaić

:-) noo i postanowienia konkretne!!! trzymam kciuki, żeby się zrealizowały!!!!
Kok.o ojjj to poimprezowaliście z eMem w Sylwestra

my to chociaż do 2 siedzieliśmy, ale fakt...rano było kiepsko

To u Ciebie dziś pierwszy dzień pracy, tak? mała już na cały dzień w żłobku? ooo to i
Gatto dziś pierwszy raz w pracy!!!
Gatto no własnie, jak tam pierwszy dzień w pracy? a jak Gattinka z babcią? dobrze było? myślę, że za kilka dni już przywykniesz i nie będziesz się aż tak martwiła. Przecież babcia krzywdy jej nie zrobi...a jak Cristi spokojniesza niż mój Julek to nie trzeba za nią tak ganiać z kąta w kąt. Dobrze będzie!!!
Gochson chyba Ty jako jedyna z nas miałaś wychodnego Sylwestra:-) nieważne, ze piętro niżej

No i dzieciaki się zabawiły, czyli udana imprezka. Również trzymam kciuki za realizację postanowień!!!!
Aleksis my tu tez mamy takie targi, super rzeczy można kupić nowiusieńkie, a cena po prostu śmieszna, za grosze. Tylko, że w okresie zimowym nie ma ich, dopiero od kwietnia. Na pewno będziemy jeździć.
A reszta kobitek to gdzie? strasznie mało piszemy, nie? kiedyś po całym dniu w pracy nie mogłam się ogarnąć z czytaniem i odpisywaniem
Ahaa
Muma pytałaś o moje plany...na razie nic nie planujemy. Mamy czas do czasu jak Julek będzie w wieku kiedy trzeba będzie się zdecydować na szkołę tu lub w Polsce. Ale to taki ostateczny czas, mamy nadzieję, że wcześniej zjedziemy. Czekamy teraz na brata Marcina (tego co wrócił w maju do Pl) na wiosnę ma coś zacząć kombinowac z włąsną firmą budowlaną, eM chce zobaczyć jak to będzie szło itp. Może otworzą spółkę...no zobaczymy. Póki co siedzimy tutaj.
Oki, to tyle na dziś, spróbuję jutro skrobnać coś w ciągu dnia. O ile urwis pośpi

MIłego wieczorka!!! do jutra!!!