reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Muma tak jak piszesz. Klatka, czyli m.in jego azyl jest potrzebna, tak na prawdę to jego domek, a na początku wiadomo.
Już chyba wszystko wiem o tej rasie, bo od kilku lat chcę kupić, ale ciągle jest coś. Najpierw kasy nie miałam tyle, teraz kiedy mam to ciąża, potem bo dziecko, potem będzie znów coś tam i tak schodzi już 7 lat jak pierwszy raz weszłam na stronę hodowli.
No i wiem że to wszystko racja... :-(:sorry:

Gatto no i tu nieodpowiedni właściciele wzięli nieodpowiedniego psa. Ten pies bez szkolenia i wygłupów musi jakoś inaczej spożytkować swoją energię i tu właśnie wtedy jest zadziorny, złośliwy... A jeśli pies jest zazdrosny o Cri to może powinni coś z tym zrobić, behawiorystę jakiegoś, czy coś. Czasem wystarczy wiedzieć jak psa sprowadzić na ziemie po prostu. No tego to ja się nie boję akurat, ale masz racje z charakterkiem psa. Myślę, że tu akurat pasuje do mnie taki szałaput.

A jakie doświadczenia miałaś z Polakami na obczyznie?

Muma a co pitrasisz? Dla siebie coś pysznego?
 
reklama
witam się ponownie:-)
My po spacerku i obiadku. Mały jak mi zasnął w wózku, to prawie dwie godziny spał:szok: matkooo ile ja sie nachodziłam!!!! ławki nie uświadczysz, a nawet gdyby była to mokra, bo leje prawie non stop:eek: Obiad dopiero zjadł około 15-stej, a normalnie je o 14-stej. Taki był głodny, że wsunął 250ml:szok: popił soczkiem i jak beknął, to chyba koleżanka na drugiej ulicy usłyszała:-D teraz się bawi, tzn. próbuje zdemontować grzejnik:-p
Gatto ojjj Kochana, na temat pseudo koleżaneczek Polek to ja bym mogła książkę napisać..ale wiesz, nie mogę z góry założyć, że każdy taki jest. Pojadę, zobaczę, powęszę...hehhe ja raczej wyczuwam ludzi, to może się nie natnę na jakieś oszołomki:sorry:
Miłej pracy!!!!
tere fere mój też uwielbia psiaki!!! jak jesteśmy w parku i widzi jakiegos kundelka to mało z pojzadu nie wyjdzie:-) nawet dzisiaj jak spacerowałam to szła babka z kilkoma, każdy z innej rasy, chyba ona zawodowo je wyprowadza, no i jak przechodziła koło wózka, to młody tak piszczał, że te mniejszcze pouciekały:tak::-) noo ale to i tak nie ma wpływu na moją decyzję...absolutnie nawet kawałka psa w domu!!!:sorry:
ani@k o widzisz! to w Polsce lepiej macie, pielęgniarka do domu przychodzi. Tutaj to pierwsze kilka razy, w ciągu pierwszego tygodnia, maks do dwóch, a potem co miesiąc do tej baby clinic na ważenie itp. I jak Patryś? pomyslnie przeszedł "widzenie"? Ile Klusek waży???
aaa właśnie...powiedzcie mi...bo tak się tylko z ciekawośći zastanawiam...ta moja kolezanka ma synka, 4 miesiące ma i waży coś onad 8 kg:szok: dla mnie to bardzo dużo...wagę urodzeniową miał podobnie jak mój Julek 3200, mój miał 3220...noo ale mój 8 kg to miał gdzieś około 6-7 miesiąca. Co sądzicie? mnie się wydaje, że ona mu dużo mleka daje, ale z drugiej strony on tyle wypija to co ma zrobić, nie?
Noo jutro zapowiedziała się z wizytą:happy: ciekawe czy dotrze....:-p
dobra, koniec mojego czasu wolnego, Julek siedzi na półce :szok:
 
Katiuszka Ty to masz siedem światów z tym Julkiem. Wzrok odwrócisz a on na żyrandolu....heheheheheh

kurde co do wagi to mój nadal słabo waży, choć jakoś żebra mu nie wystają. Znów zerknęłam na te siatki nie wiem po co i wzrost na 50centyli, waga poniżej 3centyla. Ja pierniczę. Martwić się? Może pójdę tak kontrolnie do lekarza? Ale kurna znów mnie wyśmieje, że nie muszę mieć ulanego bobasa. Nie wiem.
 
Hej,

Sorry ze nie pisalam wczesniej. Dziekuje Wam za wskazowki odnosnie wozka. Szczerze to mam metlik w glowie. Co nieco juz wiem, czego nie ma byc a co powinno.Ale takiego wozka nie ma:-D

Pytalyscie o imie...No, nie mamy jeszcze. Dzis tez lekarz o to pytal. 28 stycznia mam USG i 4 lutego to dokladne w 22 tygodniu w tym gabinecie prenatalnym. Bobo ma ok.18 cm, KTG wyszlo ok, nie ma skurczy.
To tyle o mnie.

Ciesze sie, ze u Was ok i dzieci tez.
odnosnie pieska to jest lepiej gdy ma sie dom i ogrod, aby zwierze moglo sie wybiegac. My mielismy w PL i pamietam, ze nie bylo latwo, gdy zostawal sam. Ten faworyt terefere jest cudny, taki dumny zawsze se chodzi, smieszny i slodki jest

Gochson jasne, nic na sile, bo chlopa nie mozesz zajechac... Zazwyczaj sie udaje w najmniej spodziewanym momencie.Ja po ostatniej IUI jezdzilam na rowerze, pilam wino, z eM na motorze tez smigalismy wiec sie nie oszczedzalam. I akurat wpadly II.

Fluidki dla Ciebie ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Muma Twoj Olo pierwszy z bobaskow zaczal chodzic, prawda? Jakos mi to umknelo, gdy pisalas o pierwszym kroczku

W kazdym razie to musi byc jazda!!! Brat blizniak juz smiga w Londku, teraz Jagodki i Ewy kolej. A Martynka?

Zuzanka mam nadzieje, ze juz o niebo lepiej sie czujecie i mozesz jako tako funkcjonowac

Ani@k gratulacje dla Patrysia. Tez bys wstawila jak smieszny filmik Kochana


E nie wiem co dalej pisac, aha od ostatniego USG z 12 grudnia mam 2 kg na plusie!!! Gin sie smial, ze mi musialy pierogi bardzo smakowac:-D
No i te bulgotki jak to nazwala Ani@k czuje od niedzieli, albo zaczelam je slyszec. Ale sie zdziwilam, co to, bo lezalam juz w lozku, a takie bulgotanie dziwne, jakby z glodu, albo pecherzyki powietrza. To chyba to
 
Ostatnia edycja:
tak, tak Aleksis to TO!!!:-):tak:Teraz powoli te bulgotanie będą przybierać na sile, za jakiś czas zmienią się w delikatne ukłucia (ja tak miałam) potem silniejsze, no i wreszcie kopniaczki:-) A jak będzie fajnie przepływał z jednej strony brzucha na drugą:tak: a cały Twój brzuch razem z nim..Fajne uczucia!!!! super, że u Pana No Name jest wszystko dobrze. A że mamuśka przybiera na wadzie...noo Kochana przyzwyczajaj się:tak::-)
tere fere no weź przestań!!! Tymuś zdrowy, ładnie rośnie, roześmiany, rumiany, widać, ze nic mu nie brakuje!!!! tak jak mówisz, nie każde dziecko jest kluska. Widzisz, mój teraz dość dużo waży, a kompletnie po nim nie widać, wyciągnęło go do góry. A jego kuzynka z Polski to przy nim dwa razy tęższa:-pSerio myślę, że nie masz się czym przejmować!!!:tak:
Muma jak idzie nauka testów? opanowałaś już tak na 100%? a kiedy jazdy zaczynasz? bo chyba mi umknęło....:sorry:
kok.o jak pierwszy dzień w pracy? Ewcia dała radę w żłobku? a Ty jak z tym się czujesz, ze znowu na etacie jesteś?

Reszta babeczek dalej średnio się wywiązuje z "obowiązku":-p
 
nie edytuję posta...eee i tak mało kto tu zagląda, to nie ma mnie kto opierniczyć;-)
tere fere a ile Tymuś teraz waży?
Mój ma coś ponad 10kg...ale ważyliśmy go w biegu, bo szalał, tak więc waga taka mniej więcej.
 
Aleksis tak jak pisze Katiuszka to jest to! Bobuch już rozrabia i zaznacza swoją obecność co byś o nim nie zapomniała nawet na momencik. Hihiihihihih Super! No nie?! A jeszcze fajniej jak podskakuje brzuch, jak stuka puka....

Katiuszka koło 8200-8500, czyli jak Twój w 7m-cu, a mój ma 10ty miesiąc. Choć bardziej na wzroście mi zależy a tu jest ok,Wiesz jak to jest...sama kiedyś też miałaś jak ja, że za mało, że to, że sro...tak już jest że ciągle o coś się martwimy. Tim wygląda po prostu jak glizda, od początku to mówiłam, bo tak położna go nazwała...hihihihihihih
 
Tere fere mysle ze skoro maly radosny, nie placze i nie ma problemow z zalatwianiem to nie masz sie czym martwic. Po prostu taka jego budowa i tyle. Moj byl zawsze kluska ale co mialam zrobic jak tk lubil cyca. Teraz wazy 14,5 kg.
Aleksis to zaczynasz juz czuc malego. Super uczucie. Tego mi najbardziej brakowalo po urodzeniu - tych milutkich kopiakow.
Katiuszka Twoj maly to niezle smiga. Moj to sie bal na poczatku. Trzymal sie mebli i tak delikatnie sie przesuwal. Jak sie puscil to potem byla przerwa...no i pozno zaczal chodzic bo dopiero w maju. Na dzien matki zrobil mi niespodzianke. Zawsze mowie ze on jest za to mocny w gebie.
 
Ej ja też nie edytuję.

No w końcu mam auto!!!!!!!!!!
Właśnie eM podjechał pod blok, ciemno ale i tak mi się podoba bardzo.
W końcu będę mobilna. Tylko za jakąś chwilę. Rejestracja, duperele, no i nauka jazdy automatem, bo ja tylko manuale miałam. Wiem, że łatwiej, ale jak pomylę hamulec z domniemanym sprzęgłem to stanę w pionie, a Tim wyrzyga przedwczorajszą kaszkę, więc po polnych drogach najpierw....Hihihihihihi
 
reklama
tere fere mówisz, że ja też tam miałam...Kochana to Cię pocieszę...że nadal tak mam:-D na szczęście mniej niż wtedy, no ale coś tam jeszcze zostało;-)widocznie Tymuś takiej budowy i nie ma się co stresować. Przy okazji, jak będziesz na jakimś szczepieniu możesz zapytać o tą wagę, ale jestem pewna, że lekarz powie, że nic mu nie jest. A czemu tak Ci na wzroście bardziej zależy?:eek:

ooo doczytałam...noo to gratuluję autka!!! a co to za marka? noo to teraz będziesz śmigać po Łodzi:-p
Gochson no mówię Ci, nic się skubany nie boi, jak idzie to się cieszy i prawie, ze zaczyna biec:-) obroty robi na pięcie i dawaj w drugą stronę...No gigant jest:tak::laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry