Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Parę razy się budziłam i dźgałam go , żeby się przekręcił na brzuch bo leży sobie taki rozwalony na plecach i piłuje w najlepsze... Ech..
też muszę zrobić..
moja Mama mówiła że zawsze powtarzała że nie chciała by robić problemu dzieciom.. ale mozna wypowiadac takie zyczenia.. rzeczywistosc potrafi byc czasem brutalna.. 









ale słonecznie i póki co nie pada, to pewnie skoczymy na spacerek.
Wczoraj wieczorem mówię do eMa, że coś chłodno w pokoju. Sprawdzam grzejnik, lekko ciepły, odkręcam zawór od temperatury, a on lata dookoła! nie wiem jak on to zrobił, przeciez to było mocno zakręcone, no ale dał radę. Czyli już nie popiszę jak się zajmnie kaloryferem
jest wprawdzie wujek google...no ale jak masz sprawdzony, zatwierdzony przez panią szefową Ewunię, to wole taki:-)
hehe i od razu wyłapałam, że w menu Olka brakuje deseru o 18-stej

ale ja śpię z Julkiem w pokoju, to mnie to rybka:-) ale powiem Ci, ze czasem jak nie śpię to nawet tam słyszę jak nadaje. Dziękuję Bogu wtedy, że nie śpię koło niego
jezuuu jeszcze nie zaczęłam na dobre z tym gotowaniem, a już mam dość
jak mam coś co może zjeść, to mu daję, ale przeciez gołąbka pikantnego nie dostanie, nie? a ta..że dziecku nie dam, że go głodzę, a on by zjadł....i takie tam
nie przejmuję się, śmieję się z niej i tyle. Ale jestem pewna, że jakby miała Julka u siebie to by go napasła tym, co by w lodówce znalazła heheh Aaaa i jeszcze sobie przypomniałam, jadłam wczoraj batona Jacka...zapatrzyłam się gdzieś, Julek podszedł mnie z tyłu i chapnął niezły kęs
próbowałam mu paluchem wyciągnąć, ale skubany tak zacisnął usta, że nie szło nawet uchylić i ledwo go puściłam,to tak spierniczał do kuchi, że mu odpuściłam ;-):-) ale od dziś koniec z jedzeniem słodyczy przy małym


Kiedys weszla mi na klape zmywarki, bo byla otwarta, bo wyciagalam naczynia, a dzis jak poszlam do lazienki za potrzeba dorwala sie do szamponu (swojego) i odgryzla taki dziubek
Zazwyczaj wszystko chowamy, zeby nie bylo w jej zasiegu (detergenty), ale widac eM wczoraj zapomnial po kapieli
napisz cos!;-)
pogoda do doopy i tez pewnie na spacer nie wyjdziemy, jedyne co jest dobre to fakt, ze dzis jest piatek. Milego dnia dziewczynki!
Teraz po tym batonie będzie miał Młody zatwardzenie może, ja dałam Olkowi sernik z czekoladą w Święta to trochę stękał, chyba po tym;-)

