elooo:-)
Ha, byłam dzisiaj u naszej pediatry i mam zaswiadczenie ze karmie cycem. Do roboty zaniose i godzine krócej bede pracować;-):-)
Ani@k nie musisz jesc rarytasów, mleko masz na 100% dobre

:-) (heh... tylko prosze nie zaczynaj przypadkiem rozmyslań o "chudym pokarmie"

)
Muma ja własnie tego dokarmiania słodyczami przez babcie sie obawiam. Teraz nic Mlodej nie dają bo ja zawsze czuwam;-), ale kiedys pewnie zacznie u nich dłuzej ptzebywac, beze mnie czy eMa, i wtedy pewnie sie zacznie..

A co do firmy to tak na poczatek zatrudnisz pracownika? na etat? kurcze, koszty zatrudnienia sa zabojcze w naszym pieknym kraju.., no chyba ze jakies dofinansowanie wynajdziesz

:-)
Gatto heh Młoda tez zmywarke uwielbia:-). Jak tylko słyszy,ze otwieram,zaraz jest na miejscu i włazi na drzwiczki albo sie wiesza rekami na nich. Jak nic kiedyś je zarwie..
Współczuje piłującego eMa. Mojemu rzadko sie to zdarza i szybko da sie uciszyc. Za to ja czasem potrafie piłowac ze bidulek skarży sie rano
katiuszka hihi mój dzieć tez jak tylko widzi ze jemy, od razu sie domaga:-). I nie stoi spokojnie, tylko patrzy na to jedzenie i dawaj awanture robic! Doszło do tego, ze nie jemy przy niej rzeczy,których ona nie moze. Po cichaczu jemy, czesto przy blacie w kuchni stojac (bo tam nie widzi co jest na talerzu i jakos daje nam spokój ;-))
My dzisiaj na basenie bylismy, po długiej dosc przerwie. Aaaale Młodej sie podoba pluskanie, cały czas miała usmiech przyklejony (no, oprócz momentów gdy nurkowała).:-)
A wygląda teraz jak dziecko wojny: na czoje wielka plama suchej skóry (co chwila ją zdziera niechcacy i od nowa sie goi), a całe policzki i broda w czerwonych plamkach. Taką ja eM ze złobka przyniósł...:-( Od jakiegos czasu co chwila jej takie ozdoby wyskakuja. Ja juz nie wiem co to moze ją uczulac.Eliminowałam pojedynczo podejrzanych, ale nadal sie pojawiaja. Jedyny podejrzany dzisiaj to makaron (maka + białko jaja), juz nawet kanapki dostaje tylko z samym masłem.
no napisz nam napisz jak tą pastę robisz. Ja też jakoś się awokado boję;-)
ach nie bój sie ,nie bój. Owoc ten niegroźny, całkiem przyjemny w wyglądzie, a i niebywale w smaku łagodny ;-):-)
A pasta z awokado nic szczególnego

Samo awokado smaku wyraznego nie ma. Własciwie mozna z niego robić paste z dowolnymi ulubionymi dodatkami, przejmie ich smak. Na razie wypróbowałam dwie. Ta z jajkami lepsza, no ale teraz jajek unikam (znaczy Młoda unika), wiec ta bez zrobiłam ostatnio.
Pasta z awokado :
*1 awokado (dojrzałe = miękkie)
* 1-2 ząbki czosnku,
* oliwa z oliwek,
* sok z cytryny
Awokado obieramy ze skórki kroimy na pół i wydłubujemy łyżeczką pestke. Czosnek przeciskamy przez praskę, dodajemy do awokado. Dodajemy 1-2 łyżki oliwy żeby łatwiej się rozsmarowywało i sok z cytryny. Wszystko zmiksowałam (ale mozna widelcem rozciapać na prawie jednolitą mase;-))
Czosnek, oliwe i cytryne najlepiej dodawac stopniowo, do smaku wg.upodobań
Pasta z awokado z jajkami :
1 awokado (dojrzałe)
2 jaja ugotowane na twardo;
2 ząbki czosnku;
sok z 1/2 cytryny;
1-2 łyżki jogurtu naturalnego;
pieprz
mozna dodać też 1/2 małej cebuli drobniutko pokrojonej, ewentualnie szczypiorek (ja nie dawałam)
Awokado obrać ze skórki i wyciągnąć pestkę, mozna rozdrobnić w misce. Dodać ugotowane na twardo jajka, troche czosnku (przeciśniety przez praske lub starty, ja najczesciej daje granulowany z torebki;-)), troche soku z cytryny, pieprzu i łyżke jogurtu. Wszystko to zmiksowałam na gładką mase.
Nastepnie dodawałam jeszcze po trochu przypraw i jogurtu do smaku.
Niestety pasta z awokado b.szybko sie utlenia, szybko przybiera na wierzchu taki szarobury kolor. Nieciekawie wyglada;-) No ale wyczytałam,ze trezba pestke z awokado do tej pasty wsadzić w środek, to podobno nie ciemnieje. nastepnym razem wypróbuje czy to działa.
A ,
Ani@k awokado jest dojrzałe kiedy przy nacisnieciu skórka poddaje sie, znaczy miąższ jest miękki mniej wiecej jak masło. Ja kupuje zawsze niedojrzałe i w domu leży kilka dni, na blacie, dojrzewa sobie.
Można tez awokado jako zamiennik masła stosować, np kroić awokado w plasterki i te rozsmarować na chlebie. Wtedy podobno jak sie odkrawa do jedzenia część tak, by pestka została w cześci przechowywanej, to ta nie ciemnieje. Tez nie próbowałam jeszcze, ale mama zamiar;-)