Gochson
Mama Adasia
Dziewczynki witam się przy kawce.
Głowa do góry i uśmiechy na twarzy od dziś widzę. Super dzieciaki w domu, eMki też, wszyscy zdrowi, więc nie ma co się smucić.
Gatto każdemu się może zdarzyć mandat. Wiem, że to boli, że kasa wyrzucona, ale nic nie zrobisz.
Szyszunia współczuję kolek, oby szybko poszły w niepamięć.
Aleksis no właśnie pies ma zapalenie krtani. Nie wiedziałam, że psy też chorują, no ale on w tym roku już kończy 10 lat, więc nie jest pierwszej młodości. Dziś się wyspaliśmy bo rodzice go zabrali. Zaraz musze zadzwonić zapytać jak się czuje.
Dziewczyny dziś mam 9dc i dalej @. Niby nie jakaś obfita, ale jednak. Do tego temperatura jakaś wysoka - fakt trochę mnie gardło pobolewa, ale nie czuję się jakoś tak bardzo chora. Do tej pory nigdy takiej nie było. Sama nie wiem co się dzieje. Dziś wzięłam ostatnią tabletkę CLO, więc mam nadzieję, że @ przejdzie, bo jak tu działać :-(
Głowa do góry i uśmiechy na twarzy od dziś widzę. Super dzieciaki w domu, eMki też, wszyscy zdrowi, więc nie ma co się smucić.
Gatto każdemu się może zdarzyć mandat. Wiem, że to boli, że kasa wyrzucona, ale nic nie zrobisz.
Szyszunia współczuję kolek, oby szybko poszły w niepamięć.
Aleksis no właśnie pies ma zapalenie krtani. Nie wiedziałam, że psy też chorują, no ale on w tym roku już kończy 10 lat, więc nie jest pierwszej młodości. Dziś się wyspaliśmy bo rodzice go zabrali. Zaraz musze zadzwonić zapytać jak się czuje.
Dziewczyny dziś mam 9dc i dalej @. Niby nie jakaś obfita, ale jednak. Do tego temperatura jakaś wysoka - fakt trochę mnie gardło pobolewa, ale nie czuję się jakoś tak bardzo chora. Do tej pory nigdy takiej nie było. Sama nie wiem co się dzieje. Dziś wzięłam ostatnią tabletkę CLO, więc mam nadzieję, że @ przejdzie, bo jak tu działać :-(

Poszliśmy na spacer, na obiad, była ładna i zadowolona ale taka wyciszona i jakby trochę rozmazana. I w takim domowym stroju - w getrach i koszulce ;-) Chciałam jej pokazać zdjęcia dzieci z ostatniego czasu a ona mi powiedziała, że to wszystko widziała.. I że ogólnie jest blisko ale szkoda , że to wyjście tylko raz na rok.
Nie powiem, że zazdroszczę bo ja nie z tych ale to jest super. W pierwszej ciąży też tak miałam, sama radość i szczęście.
;-) ale za to nie będę robić obiadu.. o!
achhh a Patryś przy boku był.. no i se poryczałam trochę.. a najlepiej by było gdyby po tym jak przestanę karmić operacja była.. muszę pogadać z lekarką.. tylko strasznie to odwlekam.. bo czuję w kościach co ona mi powie.. 
i na szczescie zero pkt i mandatu jeszcze, tylko sarenka jedna ucierpiala, za to em nie ma prawka, siedzi z Mieszkiem z tylu i se gadaja