reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Tak Katiuszka , romer chyba jest bardziej zabudowany przy głowie, ale czy dziecko musi się wychylać? No nie wiem, nie zauważyłam. Może jak jest jakiś malutki samochód typu cienias, czy corsa, to nawet szyb nie widzi, ale u nas nie ma tego problemu, choć czy ja wiem... Przyjrzę się dziś temu.

Ja daję przez zimę wit C codziennie, nawet Muma mi chyba też to radziła. Tzn może nie codziennie,bo nie pamiętam, ale staram się, nie wiem czy to dzięki temu, czy nie , ale od tego strasznego naszego zapalenia nic mu nie było.
 
reklama
Hej :-)

My czekamy na tere i Timusia, Oli nawet bardzo czeka bo wstał już o 6.30... ciekawe w jakim stanie będzie jak przyjadą:baffled::-)

Wczoraj byliśmy na tych zakupach, kupiłam sobie kurteczkę na wiosnę z ekoskóry w Reserved i jakąś koszulkę i o dziwo nic nie kupiłam dzieciom:-) eM szukał spodni ale nie znalazł więc miał kiepski humor potem, w dodatku coś zaczął smarkać i oczywiście wieczorem był już w stanie krytycznym ;-) Dostał mleko z miodem i masłem i jakoś przeżył i poszedł do pracy..

Gochson ten Twój Adasio to też lubi ranne wstawanko :tak: Pójdzie chłopak do przedszkola to mu się zmieni:tak:

katiuszka - ja bym dokupiła ten Lipomal i podawała jeszcze, dopóki całkiem nie wydobrzeje. A witaminę C daję tak jeden tydzień daję , drugi nie, no i jak się zanosi na coś kiepskiego. Bardzo niedawno słyszałam, że podobno jak dziecko jest zdrowe zupełnie to nie działa uodparniająco, tylko po prostu obojętnie. Więc chyba bez sensu tak całkiem nonstop podawać.

Ale wiosna, co ?? Super jest, od jutra już się biorę za krzaki, opryski jakieś przeciw szkodnikom no i niedługo przycinanko i nawożenie.
Nie powiem, że to uwielbiam ale trzeba odbębnić;-)

Dobra, lecę trochę ogarnąć chałupkę jeszcze,
odezwę się po spotkanku :tak:

Miłego dnia Wszystkim !!!
 
czeeeeesc

Oooo kurcze to dzis ten slawny dzien spotkania w realu Mumy i Tere fere! koniecznie zdajcie relacje! no i milej kawki :tak:

Ani@k hmmmm,,,nie bardzo skumalam, ale czasem po prostu tak jakos czlowieka strach obleci, ze nie moze pomoc....coz...moze innym razem bedziesz bardziej odwazniejsza:tak:

Muma no i super, ze wreszcie cos dla Ciebie bylo, a nie tylko dla dzieciakow! fajne sa rzeczy w reserved?? musze chyba sobie wejsc na stronke, bo lubie ta marke.
Aaaa no i widze, ze Marek jest ponad poprzeczka, jesli chodzi o instruktorow:-D dobrez, bo potem zdasz jak ta la la!:happy:

Katiuszka kiedy sie wybierasz do Polandii?? moze my sie tez spotkamy w realu, widze, ze dosc blisko mieszkamy, znaczy przebywamy w PL;-)

Tak sie zastanawiam, czemu te dzieciaki tak wczesnie wstaja? o ludzie, kiedy ja sie wyspie? bo dla mnie 7 to za wczesnie jest.

Ja juz wczoraj pozegnalam mame, pojechala do domciu, ale fajnie bylo jak byla:tak: Mloda po swoich pierwszych urodzinach ruszyla z kopyta, zaczela fajnie chodzic....jeszcze ma troche stracha i sie asekuruje, ale juz calkiem ladnie chodzi. Kupilismy jej buty takie dobrze wyprofilowane i w nich tez nienajgorzej jej idzie. Kurcze kosztuja 50€:szok::szok: Pojdziemy z torbami jak tak dalej pojdzie!

A propos wychowania to Katiuszka nie pokazuj Julkowi jak sie zachowywalas nad rzeka tylko:-p;-);-)hahahhahaha, taki zarcik malutki;-)

Aaa mloda dostala od cioci na urodziny taki stolik grajacy fishera, ale super sprawa to jest!!

yyyy co ja to jeszcze chcialam....do pozniej, bo nie pamietam!
Milego dnia!!
 
Gatto pewnie, że stoliczek grający to super sprawa, potrafił Olka zająć na długo jak ledwo stał jeszcze. Teraz już średnio, chyba na allegro wystawię, głównie wchodzi na niego:baffled::-)

Gochson -
przypomniało mi się, że pytałaś dlaczego instruktora mam nowego, tu są takie zasady, w sumie się ma trzech - jeden uczy jeździć, drugi uczy zdać egzamin a trzeci w rezerwie :happy: U mnie wszyscy naprawdę spoko.

DObra, wyłączam się , zaraz gości mamy :tak:
 
No my już w domu. Tymek w każdą stronę się wyspał.
A ja napiszę jak było...

A więc obgadane zostałyyyyyyy......:
nikt nie został obgadany, ani nawet my nie pogadałyśmy wcale. Olek rozrabiał sobie słodko, rozkręcał różne sprzęty, a Tymek wisiał mi na szyi i jęczał, płakał na widok nowego kolegi. Tymka za karę wrzuciłyśmy do karnego kojca, a Olek go pocieszał z za siatki...hehehehe Ale były też miłe momenty oglądania razem telewizji i bawienie się autami, a oczywiście najfajniej było gdy kombinowali razem przy kominku, potem Olek się cieszył, więc zapiszczał, a Tymek znów wisiał mi na szyi. Zes trachu chyba przed Olkiem przesikał mi nawet pieluchę co zdarzyło mu się raz kiedyś...hehehehehehe
Na obcym gruncie nie chciał jeść, a głodny był jak nie wiem, to i jeszcze bardziej marudził,napsuliśmy nerwów gospodarzom, wrzuciłam więc gagatka do auta, nakarmiłam i przywiozłam do domu. Wyspał się i teraz bawi się ładnie dzikus jeden.
 
Gospodarze nie tacy znów nerwowi ;-):-)

Oli teraz odsypia bo czekał od 6.30 na kumpla a potem stres bo Timuś się bał jego okrzyków radości. Tak to jest z dzieciakami, nigdy nie wiadomo co i jak. No ale może być tylko lepiej :tak:

tere fere Gatto dobrze napisała, zrobi sie cieplej to zostawimy chłopaków w domach a same skoczymy do jakiegoś ogródka na Piotrkowską i nadrobimy te nie piekące uszy :-D Buziaki ***
 
Hej,

ale mi sie smiac chce:-Dnastepnym razem Tymek na pewno juz bedzie z Olim jak starzy kumple a ich mamusie przy kawie i ciachu na spokojne obgadaja wazne tematy;-) Fajnie, ze sie spotkalyscie razem, tez tak chcem

Terefere tez mi tak smutno sie zrobilo, gdy przeczytalam o Twojej mamie. tej tesknoty i uczuc nikt nie jest w stanie zrozumiec, jesli nie przezyl takiej sytuacji. Taka szkoda, tak mloda kobieta, tyle razem moglybyscie razem zrobic, po prostu byc ze soba. Oh
Ja czasem cos tam naburcze na mame a potem mi wstyd, ze przeciej mi jej kiedys tez zabraknie i staram sie na spokojnie omawiac ewentualne "sporne" kwestie. Dlatego ciesze sie bardzo, ze mama chce nam pomoc przy dziecku, bo my tez tu sami w sumie jak palec, szwagierka ma swoje plany i swoj swiat, prace od pon-piatku wiec nie ma na co liczyc

Muma gratuluje super instruktora!Moj nie byl taki dobry, a moze ja nie taka zdolna jak Ty. Na Twoje urodziny prawko w kieszeni bedzie!

Gatto
zdjecia przecudne!!! Jak organizacja z opieka nad Cristi? Tesc pomaga, a tesciowa juz lepiej sie czuje?

Katiuszka w moim Londku od 2 dni slonce. Oby do Was tez doszlo, to bedziesz smigac z Julkiem na spacerki i z kolezanka:tak: Jak Julian -troche lepiej z gardlem i katarem?

Kok.o a u Was co nowego? Ewa w zlobku smiga i wyjada co lepsze kaski kolegom?:-D

Ani@k
chyba wiem o co kaman..Tak to czasem bywa, ze czlowiek dostaje black out i jest jak ze soli...Dziwny ten swiat dzis, bo zdarza sie, gdy to czlowiek zaoferuje pomoc a w zamian dostanie op...l jeszcze. buziaki dla Patryczka

Zuzanka ok u Myszki i u Was?

Gochson Adas juz zdrowy?
maiev dalej w PL i juz powoli skupuje ubranka dla Corci:tak:

Alex jak Cudy?


Muma pytalas czy juz zastopowalam zakupy ubranek...no w sumie tak, dzis podjechalam do C&A i kupilam body na 50-56 cm bo mialam jedynie 2 sztuki. Posortowalam ubranka i wlozylam wg rozmiaru do nowej komody, ktora specjalnie kupilismy dla Synusia. Te nasza zostawie nam, bo pewnie bym ja taz dwa zalatwila, a to z kompletu wiec byloby szkoda.
Lozeczko to od kuzyna jednak bedzie za duze, wymierzylismy w koncu, zawalaloby nam za bardzo sypialnie, wiec raczej kupimy to w Ikei, to w drewnie no i nowy materac,ale raczej juz nie w Ikea. Wozek dalej czeka na transport do PL, moze w ten weekend ostatecznie kierowca go zabierze.
Od jutra znowu bede sama do czwartku, bo eM wyjezdza...Nie lubie sama zostawac w domu, ale coz
Moze umowie sie jutro na kawe z kolezanka w CH, mam wolne, to sie rozerwie troche;-) Ale bez szoppingu, no chyba ze trafie na fajne spodnie ciazowe ha ha

Dzis taki ladny dzien, ze sobie usiadlam na balkonie w sloncu z ksiazka i czulam sie prawie jak na wakacjach
Oki lece, bo Wiadomosci leca
 
reklama
Dziewczyny. Mam nadzieję, że mnie nie wyrzucicie,ale znów musze sie wyżalić. Jak ktos nie chce czytać smętów to lepiej niech ominie moje posty przez najbliżych pare dni.

Mam porażkę z macierzyństwem na całej linii. Dziś juz sie dobiłam wszystkim chyba. Chyba za dużo na raz sie dzieje.
O historii z kumpelą na roczku wiecie, ok poszło. Tymkowi od kilku dni pękają opuszki palców i łuszczy mu sie skóra. Aż widac skóre właściwą. Boli go na bank.
(Muma kolejne 2 doszły) byłam u lekarza. Od raczkowania to ma,od gryzienia paluchów gdy dziąsła swędzą,a ja luknełam w necie,ze to brak witamin po prostu. No super nie?!!! Matka jak malowana! Do tego dziś u Mumy dowiedziałam sie,że mam jakiegoś histeryka w domu. Dziś,bo nigdy taki dziki nie był. Non stop widuje Lene ktora placze przynajmniej kilka razy na naszą wizyte,bo chce jedzenie wymusić, a tu Oluś sie cieszył,a ten na szyi mojej ryczał. Nigdy nie lubiłam takich dzieci dzikusów,a tu mam. Za kare chyba,ze nie lubiłam. Jak bym wiedziała,ze mu cos odbiło od wczoraj to bym odmówiła spotkanie na ktore obie czekałyśmy z Muma i dupa. A wczoraj mieliśmy grupowe spotkanie z 5rgiem dzieci do 2lat, krzyczaly jak to dzieci i ten był ok.
No dobra. W domu ładnie sie bawił,tańcował i znów coś go walneło. Nie wył,ale marudził, krzyczał, zjadł troche zupy,ale dalej to samo. No i od 18ej to juz chyba najlepsze. Wisiał na mnie albo na eMie i krzyk. Juz śpi a na noc nic nie jadł. Nawet mleka nie dał sobie wcisnąć. Krzyki,machanie rączkami. juz czuje jaka noc bedzie ekstra. A jutro huta.
Kurna ktos mi dziecko podmienił. A może zauroczył?
Juz wyobrażam sobie roczek. Nawet karkówki nie podam,bo bedzie na mnie wisiał i wył. Super. Na to wszystko z eMem sie kłóce o byle głupoty. Tzn tym razem on ze mną.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry