reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ja na chwilkę bo rozliczam VAT eMowi ;-)

Aleksis - jak to sama będziesz, przecież jeszcze my jesteśmy :tak: Pisz, smsuj , dzwoń jak Ci będzie smutno, albo jak chcesz poplotkować :tak:
A ja dziś znów od eMa usłyszałam: jak robotą się zajmiesz to skończysz z tymi pierdółkami ???:nerd:

tere fere kochana co ty pierdzielisz ?? Może i to jest związane z witaminami a mnie właśnie do glowy coś innego przyszło. Chodzicie często na ten basen, Timuś ma delikatną skórę, może to od tego ?? Weź pokąp go trochę w Emolium a łapki smaruj mu kremem jakimś dla bobków na noc chociaż.
Co do płaczów i lęków to tak dzieci mają, to się zmienia i jest normalne. Olek teraz jest taki ale żałuj , że go nie widziałaś wcześniej, bywał koszmarny, totalnie aspołeczny i mega histeryk.
Ja tam w ogóle nie odebrałam Timusia jakoś nadzwyczajnie marudnego , obcy dom, obca baba, dziecior wielki i piszczący. Weź wyluzuj, drineczka sobie strzel i do wyrka bo jutra przecież huta :tak:
O eMie to nie ma co gadać, wiadomo jak to jest, focha strzelił, trzeba przeczekać. Mój o dziwo dziś już cudownie ozdrowiał i nawet wesoły, pewno mu w weekend pracy brakowało :-p

Buziaki i spokojnej nocy :tak:
 
reklama
Tere fere no tym wiszeniem na szyji to bym sie martwila, dzieci tak maja, czasem sa bardziej, czasem mniej dzikie. Widocznie Tim dzis mial kiepski dzien, kazdy mogl miec, nie tylko dziecko. Moja mama zawsze powtarza: chlopem i dzieckiem sie nie pochwalisz :-D:-) zawsze jakas wtope zrobia :tak::-p
Paluszki no coz...trzeba sie za to wziac i juz...i nie piernicz, ze jestes zla matka, bo nikt sie wonder women nie urodzil i kazy popelnia bledy, wazne jest je znalezc i naprawic. A Tymek ma najlepsza mame pod sloncem! Jesli to prawda, ze mu brakuje witamin to mu moze zroznicuj diete, sukcesywnie i konsekwetnie podawaj warzywa i owoce, rozne rodzaje miesa, ryby, ale ty to na pewno wiesz.

Bedzie dobrze!

Aleksis i reszta nie wiem czy pisalam, pewnie nie, ale moja tesciowa jest w szpitalu od soboty zeszlej (nie przedwczorajszej). Tak potwornie sie zle czula, ze eM z tesciem zawiezli ja na pogotowie. Na urodzinach Cri nie byla juz. Okazalo sie, ze tak zle sie czula bo miala wode w plucach, serce przez to zle pracowalo, dobrze, ze pojechali, bo by sie wykonczyla:-( Ma zalozony holter, sciagaja ta wode, ale nadal nie czuje sie zbyt dobrze. Jest dodatkowo w dolku i wszystko jakos tak ja oslabia, nie spi, malo je i w ogole dupianie:-(
Zeszly tydzien z mloda byla moja mama, teraz przychodzi tesciu i eM wraca do domu najszybciej jak sie da. Nie wiem co to bedzie dalej, bo ona nawet w pol roku sie nie pozbiera:-( Onkolog jej zawiesil reszte terapii.

Oj smuty faktycznie dzisiaj.....

oooo doczytalam post Mumy, faktycznie moze to basenowa woda tak wplywa na ta skore Tymusia.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki stara. Moze to i chlor na basenie. Dzis mu juz smaruje maścią ale kupe ten alantan z wit a i e. Bardziej wygoi.
A eM jeszcze mi dowalił,że jak jestem z dzieckiem to bywam często podenerwowana, że z nim siedze. Nie wpadł na to, że w tym czasie robie zakupy, ogarniam co jest na moje siły i siedze w garach i gotuje mu codziennie cos innego,a jak wchodzi do kuchni to brudnych garów po gotowaniu nie ma. Stoi tylko to co jest gotowe. A sprząta sie samo,albo raczej sie nie brudzi. Reasumując zła żona, zła matka bo nerwowa i jeszcze uzależniona od neta.

Drink by sie przydał. Mocny. Ale nic z tego. Jutro bym umarła z bólu głowy.
 
hej :-)
Jestem w końcu...zacznę od odpisywania, bo pozapominam:baffled:
tere fere wiesz...jak Ty jesteś zła matka, to ja już o sobie nie wspomnę:sorry2:Ja nawet połowy nie opisuję co się w chacie dzieje. Młody teraz jakieś wariactwa wyczynia przy jedzeniu, niby chce, ale na wszystko dookoła pokazuje palcem, że niby to chce...daję mu, łyżeczkę czegoś tam do paszczy, a ten tą rzeczą o podłogę i pokazuje na następną, żeby mu dać:wściekła/y: i tak przez całe karmienie!!! dziś już mnie tak wnerwił, że wydarłam go z tego krzesełka i mówię mu, że nie dostanie nic do jedzenia aż mu dupsko zgłodnieje tak, ze zje wszystko bez zabawy głupiej. Dałam mu jeszcze raz za 45 min i już lepiej, ale nie cudownie! czasem nie mam nerwów, serioooo....A ja choleryczka jestem, to od razu krzyknę, a potem wyrzuty sumnienia....:-(Tez nie wiem czym go karmić, jak mu gotować...większości moich dań nie chce jesć..słoiczki za to chętnie. Jak sie pytam, to mi wszyscy mówią, że on już może jeść jak my....ale nie może, bo wiecznie ma jakieś krostki, a teraz to te plamy. Też zachodze w głowę, od czego....co źle robię? czasem to nawet mam takie myśli, że to dlatego, że nie karmiłam piersią:-( wczoraj to był mega kryzys...chyba pierwszy raz był taki okropny!!!! non stop na rękach i tak się darł, tzn. tak wył...na wieczór masakra co się działo....eM do mnie z gębą, ja do niego...mały się drze...ehhhhh szkoda gadać....
Co do zachowania dzieci....Kochana!!! Twój jest najnormalniejszym dzieckiem w świecie!!! chodzisz z nim do ludzi, na basen, dużo osób Was odwiedza i Wy też wychodzicie. To że dziś był inny, nie znaczy, że jest dzikus!!!! może mu coś dolega? może te ząbki go denerwują??? co ja mam powiedzieć? my praktycznie sami w domu. Teraz czasem wpadnei ta Kasia z grubym Gabrysiem, a tak to nikt!!!!! jedynie w supermarkecie widzi dużo ludzi i się do kasjerek śmieje, ale jak ktoś podchodzi za blisko, to grymas i płacz. Takie sa dzieci, na siłę nic nie zrobisz. A jak Gatto pisała, to jest stara prawda chłopem i dzieckiem się nie pochwalisz;-)
Z tymi paluszkami...gdzieś coś czytałam, ale nie pamiętam, to nie będę głupot pisała. Spróbuję coś znaleźć. Gdyby to były faktycznie witaminy, to idź do lekarza, niech Ci zleci badania krwi i zobaczysz co jest grane. Może przepisze Ci jakiś syrop witaminowy, sama podasz mu więcej warzyw czy owoców, do tego przyjdzie wiosna...zaraz mu się polepszy. Może to tez być co Muma pisze, że od basenu. Wszystko możliwe.
Nie denerwuj się, eM olej, bo oni akurat najmocniejsi w gębie. Kochana, uwierz, że masz cudowne, spokojne, normlane dziecko!!! moze za bardzo się przyzwycziłaś, że zawsze ma dobry humor itp.? patrz na nasze dzieci? co Cristi wyprawiała? a mój Julek???? teraz jeszcze przeziębiony, to już koniec świata dosłownie, a mnie się wydaje, ze jeszcze na dodatek mu zeby ida kolejne, nooo pochlastać się idzie chwilami. Ale co mam zrobić? przeczekac i tyle...Na pocieszenie jeszcze Ci napisze, że ciesz się, ze jesteś w POlsce, bo nawet jakby coś się z dzieckiem działo, masz opiekę medyczną, gdzie lekarz nie odeślę Cię za kazdym razem z paracetamolem!!! :-p
nooo to się spisałam....dokończe w następnym poście, żeby mi tego nie skasowało:tak:
 
tere fere pierwszy z brzegu wpis znalazłam i od razu było, że możliwe, ze od basenu:
"Schodzaca skora z opuszkow palcow rak i stop to najczesciej objaw po
chorobie wawolanej paciorkowcami (np, szkarlatyna).
Oczywiscie, jesli dziecko nie przebylo takowej choroby, powod moze
byc inny, np. alergia, itp.
Mojemu synkowi np. niedawno schodzila skora z opuszkow palcow (tylko
u rak), bylo to spowodowane zbyt dlugim moczeniem rak w wodzie
(basen). Pomoglo smarowanie mascia natluszczajaca, z olejku
migdalowego"

Weszłam jeszcze szybka na Mamuśki z Uk i tam babka dała zdjecie paluszków jej dziecka ze schodzącą skóra i pytała inne mamy co to może być, bo oczywiście tutejsi lekarze nie wiedzą..bożeeeee.....No i babki z chorób podawały szkarlatyna, bostonka (nie mam pojecia co to) brak jakiś witamin, podłoże alergiczne, często tak jest przy zmianach pór roku no i basen. Możesz dawać mu przez parę dni wapno w syropie. A Tymek nie ma goraczki? jak taki nieswój to może jaką choroba go rozkłada? tak się zastanawiam...nie wpadaj w panikę!!!!ok???
 
Ostatnia edycja:
Oj Dziewczynki,
Jeszcze raz na chwilkę,

Gatto ech to niewesoło z tą teściową , też kobita czuła się gorzej a do tego wysiadła psychicznie.. heh trzymajcie się tam wszyscy, mam nadzieję, że to nic poważnego i szybko ją postawią na nogi &&&&&&&&

tere fere nie przejmuj się , naprawdę, masz superowego Syńcia, paluszki mu się zagoją i będzie jak nowy :tak: a eMy to kosmici i nimi już w ogóle nie ma co się przejmować :no:

katiuszka o następna mądra się znalazła, chyba naprawdę dawno nikt Ci nie nagadał. Jak widzisz, że Julek lepiej się czuje/wygląda po słoiczkowym to niech narazie takie wsuwa. Może warzywa/mięso u Was są takie, że coś go uczula jak mu gotujesz ?? Ty wiesz najlepiej co powinnaś mu dawać.

Ogólnie jeszcze a propos 'złych matek' . Gdybym ja nie miała Julki to też bym tak myślała o sobie. Dwoje dzieci wychowywałam identycznie, w spokoju, miłości itp itd. Julka była aniołkiem cały czas, sama się bawiła, jadła sama, mówiła pięknie i w ogóle. Olek dawał nam nieźle popalić, odstawia komedie czasem, histerie, nie usiedzi na dupce dłużej niż minutę, rzuca jedzeniem, kopie w miskę z kaszką itp.
TO jest kwestia osobniczych zachowań i nic tego nie zmieni, są różne egzemplarze ale przecież kochamy i te aniołkowe i te drugie tak samo. Poza tym są tez wahania w czasie;-)
Teraz proszę przez sen ucałować swoje słodkie Dzieciaczki, nie pier... już i dobranoc , słodkich snów :tak:
 
hehe Muma jak zwykle niezawodna...krótko i na temat:-D
eee ja nie wiem co go uczula:baffled: Już mi łeb pęka od zastanawiania się, eliminowania itp. Chyba zacznę mu dawać wszystko jak leci i niech się dzieje wola nieba:sorry2: może i te warzywa i owoce są pędzone jakoś i stąd to wszystko...kto to dojdzie...
Noo to i ja spadam do spania. Jutro mam ważenie małego, chyba, że się rozłoży przez noc konkretnie to odwałam, ale nie chciałabym bardzo, pewnie kolejny wolny termin wyznaczą mi gdzieś w okolicach maja:baffled:

ahaaa Gatto noo my to mamy najbliżej do siebie:tak: pewnie, ze ja jestem jak najbardziej za spotnianiem..ale u nas chyba nie ma Realu...jest Biedronka chyba...aaa zresztą nie wiem;-)My planujemy pojechać do Polski tak gdzieś lipiec-sierpnień. A Ty???
oki, to już już wybywam!
Spokojnej nocki!!!!
 
cześć

Tere :*** za wszystko co piszesz.. bez względu czy to jest smutne, śmieszne, wredne - po prostu za wszystko :tak:i niech Ci nie przychodzi do głowy nie pisać.. Dziewczyny już DOSADNIE powiedziały co o tym myślą ja podzielam ich zdanie..
Muma Ty też wiesz jak napisać aby się lżej n sercu zrobiło!!! :*** dla Ciebie ogromniasty :tak:
Aleksis dzięki za zrozumienie.. chociaż Ty jedna bo reszta towarzystwa jakaś taka.. hmm.. niekumata??? ;-)

ja sie z eMem pozarłam.. hee pewnie powiecie: znowu? a no znowu.. tylko teraz inaczej.. bo wcześniej,sądziłam ze jak o głupotę się czlowiek powydziera trochę to na drugi dzień czy zaraz po wydarciu może już normalnie rozmawiać i funkcjonować.. dlatego po takiej kłótni rano wstawałam, robiłam kanapki a teraz za dużo usłyszałam.. wiecie co mi dziad jeden powiedział? że zawsze przyłaże jak gdyby nigdy nic.. oooo miarka się przebrała.. od 2 dni mam go w największym powazaniu.. zero kanapek, wczoraj nie zjadł obiadu - mam na dziś i pewnie znowu tylko ja, a chrzanię to! nie odzywam się ale najgorsze jest to że Patryk widzi co się dzieje i jeżeli ktoś mi powie że Dzieko nie rozumie - to puknę się w czoło dla tego kogoś.. rozumie i to bardziej niż kłócący się rodzice.. widzę Go na codzień i widzę jak reaguje i na mnie i na eMa i na to jak ze sobą rozmawiamy i na to jak ze sobą się kłócimy.. staram się jak mogę nie krzyczeć choć nieraz mam taaką cholerną na to ochotę!
echhhh no to się wyżaliłam.. i tak pewnie nikt nie zrozumie tego co napisałam.. poza jakąś jedną jedyną..

muszę chyba zacząć więcej książek czytać.. to będę lepiej się wysławiać :-p

buziaki Babeczki!!!

aaaa!!!! no zapomniałabym!!!! kurcze.. do kogo ja mam najblizej albo kto ma najbliżej do mnie???? no ręka do góry!!! :-) kiedy organizujemy spotkanie???
a swoją drogą szkoda że Łódź jest taak daleko..
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry