Muma
Fanka BB :)
Ja na chwilkę bo rozliczam VAT eMowi ;-)
Aleksis - jak to sama będziesz, przecież jeszcze my jesteśmy
Pisz, smsuj , dzwoń jak Ci będzie smutno, albo jak chcesz poplotkować 
A ja dziś znów od eMa usłyszałam: jak robotą się zajmiesz to skończysz z tymi pierdółkami ???
tere fere kochana co ty pierdzielisz ?? Może i to jest związane z witaminami a mnie właśnie do glowy coś innego przyszło. Chodzicie często na ten basen, Timuś ma delikatną skórę, może to od tego ?? Weź pokąp go trochę w Emolium a łapki smaruj mu kremem jakimś dla bobków na noc chociaż.
Co do płaczów i lęków to tak dzieci mają, to się zmienia i jest normalne. Olek teraz jest taki ale żałuj , że go nie widziałaś wcześniej, bywał koszmarny, totalnie aspołeczny i mega histeryk.
Ja tam w ogóle nie odebrałam Timusia jakoś nadzwyczajnie marudnego , obcy dom, obca baba, dziecior wielki i piszczący. Weź wyluzuj, drineczka sobie strzel i do wyrka bo jutra przecież huta
O eMie to nie ma co gadać, wiadomo jak to jest, focha strzelił, trzeba przeczekać. Mój o dziwo dziś już cudownie ozdrowiał i nawet wesoły, pewno mu w weekend pracy brakowało
Buziaki i spokojnej nocy
Aleksis - jak to sama będziesz, przecież jeszcze my jesteśmy
Pisz, smsuj , dzwoń jak Ci będzie smutno, albo jak chcesz poplotkować 
A ja dziś znów od eMa usłyszałam: jak robotą się zajmiesz to skończysz z tymi pierdółkami ???

tere fere kochana co ty pierdzielisz ?? Może i to jest związane z witaminami a mnie właśnie do glowy coś innego przyszło. Chodzicie często na ten basen, Timuś ma delikatną skórę, może to od tego ?? Weź pokąp go trochę w Emolium a łapki smaruj mu kremem jakimś dla bobków na noc chociaż.
Co do płaczów i lęków to tak dzieci mają, to się zmienia i jest normalne. Olek teraz jest taki ale żałuj , że go nie widziałaś wcześniej, bywał koszmarny, totalnie aspołeczny i mega histeryk.
Ja tam w ogóle nie odebrałam Timusia jakoś nadzwyczajnie marudnego , obcy dom, obca baba, dziecior wielki i piszczący. Weź wyluzuj, drineczka sobie strzel i do wyrka bo jutra przecież huta

O eMie to nie ma co gadać, wiadomo jak to jest, focha strzelił, trzeba przeczekać. Mój o dziwo dziś już cudownie ozdrowiał i nawet wesoły, pewno mu w weekend pracy brakowało

Buziaki i spokojnej nocy

:-) zawsze jakas wtope zrobia 
Ja nawet połowy nie opisuję co się w chacie dzieje. Młody teraz jakieś wariactwa wyczynia przy jedzeniu, niby chce, ale na wszystko dookoła pokazuje palcem, że niby to chce...daję mu, łyżeczkę czegoś tam do paszczy, a ten tą rzeczą o podłogę i pokazuje na następną, żeby mu dać
i tak przez całe karmienie!!! dziś już mnie tak wnerwił, że wydarłam go z tego krzesełka i mówię mu, że nie dostanie nic do jedzenia aż mu dupsko zgłodnieje tak, ze zje wszystko bez zabawy głupiej. Dałam mu jeszcze raz za 45 min i już lepiej, ale nie cudownie! czasem nie mam nerwów, serioooo....A ja choleryczka jestem, to od razu krzyknę, a potem wyrzuty sumnienia....:-(Tez nie wiem czym go karmić, jak mu gotować...większości moich dań nie chce jesć..słoiczki za to chętnie. Jak sie pytam, to mi wszyscy mówią, że on już może jeść jak my....ale nie może, bo wiecznie ma jakieś krostki, a teraz to te plamy. Też zachodze w głowę, od czego....co źle robię? czasem to nawet mam takie myśli, że to dlatego, że nie karmiłam piersią:-( wczoraj to był mega kryzys...chyba pierwszy raz był taki okropny!!!! non stop na rękach i tak się darł, tzn. tak wył...na wieczór masakra co się działo....eM do mnie z gębą, ja do niego...mały się drze...ehhhhh szkoda gadać....
