reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Hej,

Ani@k współczuję tych klimatów z eMem... Mam nadzieję, że wiosna wszystko naprawi, nie można się przecież kłócić kiedy jest tak pięknie.. A może spędźcie może razem jakoś więcej czasu, nie możesz mamy czy siostry zorganizować, odciągnąć mleko i wyjść gdzieś tylko z eMem..
No nie wiem co to za typ, wiem tylko , że też mieliśmy jazdy jak Julka była w wieku 6-12 mcy ale to minęło raz dwa i jest dobrze, nawet bardzo (oczywiście oprócz normalnych fochów codziennych kosmity ..)
Ania, jestem w Grzybowie w I połowie lipca, pamiętasz ?? Może chociaż tak się uda jakoś w pół drogi ;-)
U nas dziś kolejny dzień pobudka 6.25 - cholera to za wcześnie dla mnie.. Albo muszę chodzić spać wcześniej, tak jak Olek ;-)
Nie wiem, pewnie jest za widno dla niego i się budzi, może czarne rolety mu założymy (ma jasno beżowe...) :-D

tere fere - dziś już lepiej, prawda ??

Miłego dnia wszystkim życzę:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
helol

Ani@k no to nie tak, ze nie zrozumialam co napisalas, tylko tak to sekretnie ujelas, ze nie kapnelam o co loto ;-) a z eMem jak sie klocicie, to znaczy, ze jeszcze iskrzy miedzy wami, wiec chyba nie jest zle:-)

Katiuszka tez mam urlop w sierpniu! moze wypali w takim razie nasze spotkanie:-p jak sie zdecydujemy jechac do PL
 
Hej,

Oj smutno sie zrobilo. Ah ci mezczyzni...Nie jest tak troche, ze ich rozpuscilysmy? I chyba dalej pokutuje to sredniowieczne przeswiadczenie, ze baba ma 3 prawa:kuchnia, kosciol i gary..Gdzie to jest napisane, bo na pewno nie w konstutucji, ze te domowe sprawy sa na barkach kobiet?

terefere odpusc z garami, sprzataniem i po prostu wyjdz z Timem na spacer czy pojedzcie sobie do lasu. Raz czy dwa na na kanapkach czy salatce Ty nie umrzesz, a M zobaczy, ze to sie jednak wszystko samo nie zrobi i sam sie zabierze do roboty. My czasem same jestesmy sobie winne, bo chcemy byc perfekcyjne, miec czysto w domu i zawsze cieply obiad!!! A do dupy z tym!!! Ty tez pracujesz, ja tez ale gdy mama jest w domu to nie znaczy ze sie obija i spi do 12ej i on jest zwolnion yjuz z reszty zajec domowych.

Oj, te eMy Slowianie-serio, cos w tym jest. Musieli by pojsc na "szkolenie" do zoneczki Niemki, to by zobaczyli gdzie raki zimuja. One sa takie wymancypowane, a nie daj Boze gdy troche ladniejsza jest, to bez kija nie podchodz

A jesli chodzi o paluszki Tymka to tez mysle, ze to jakas reakcja uczuleniowa. Moja bratowa ma identycznie z detergentow. Biedny maluch, boli go to, ale czeste nakladanie tej masci powinno pomoc no i tez bym zrobila badanie krwi. Trzymam kciuki, aby sie zagoilo raz dwa!

Wczoraj nie robilam obiadu, bo M mial gulasz z makaronem na obiad w pracy, wiec sobie zrobil bulke sam ze matjesem, gdy byl glodny. I gra gitara! Dwa razy na cieplo jesc nie powinien, bo chcial schudnac z reszta:-DA ja wsunelam w domu gyros i frytki, ale sie ustawilam, co?No ale zostawilam mu pare kesow, zeby nie bylo, ze asocjalna jestem

Ani@k Muma chyba dobrze radzi...Mysle, ze czas zmienic troche tapete u Ciebie i wyskoczyc razem np. na randke polaczona z kolacja z winem? Przyjdzie mama, Patryka uspisz i sobie wyjdziecie
Ja szczerze sie tez tego obawiam jak to bedzie...My tyle lat jestesmy razem, nigdy nie blokowalismy siebie nawzajem jesli chodzi o hobby czy czas spedzany czasem ze swoimi przyjaciolmi, prowadzimy zycie zupelnie inne od tego, ktore nas czeka juz wkrotce

Serio sie boje, jak to bedzie i czy ja nie zaczne swirowac, bo tylko w domu, zero czasu dla siebie, dodatkowe kilogramy itd.. Z reszta wiecie o czym mowie

Gatto pamietamy, pisalas o tesciowej. No to nie jest dobrze, i nie wiadomo jak jej pomoc. Oby wyszla z tego, bo psychika w takich chorobach gra bardzo wazna role...Moze by potrzebowala psychologa i jego wsparcia?

Muma twardziel z Ciebie! Nie przejmujesz sie *******ami, no przynajmniej sie starasz i masz zdrowy stosunek do zycia.Brawo!

Robie sobie kawke, ale dzis pospalam, do 10ej, ale przed 6 pobudka, bo zawiozlam eM do pracy,aby nie zostawial na kilka dni auta na parkingu przy firmie. Napchalam sie ciasteczkami otrebowymi,ale ze sklepu, i zaraz moge pec!
Na razie
 
Witam się i ja.


Ja w sumie nie wiem kto gdzie mieszka i kto ma blisko do mnie. Ani@k a Ty skąd ?


Fajne takie spotkanie. Tere fere nie dziwne, że Tymek był troche nieswój - nowe miejsce, nowy kolega. Powiem Ci, że mój synek też jak był młodszy to dzikusem był. Teraz widzę, że jest dużo lepiej, ale i tak się czasem wiesza wśród nowych osób.


Ani@k czasem bywa, że się kłócimy. Wiem, że na dziecko to wpływa bo u nas jak jest napięta sytuacja to widać, że Adaś nieswój. My najczęściej się kłócimy jak jest stresująca stytuacja - przeważnie jak Adaś chory, bo każdy chce dobrze a sie nie da.


Tere fere uważam że jesteś super mamą.


Adaś dużo lepiej, co prawda dalej smarka i kaszle, ale nie widać po nim, że chory. Lata i rozrabia.
 
hej dziewczynki!!!
Nie wiem ile zdażę napisać, bo mały mi śpi 40 min, a on teraz tyle kima, więc pewnie zaraz będzie wrzask.
Tak na szybko, na bilansie rocznym ok, jak to u nich. Mały waży 11.10 więc bardzo dobrze. Nie mierzą tu dzieci, ale powiedziała, ze jest bardzo wysoki, dlatego nie widać tej wagi, no i ja się niepotrzebnie martwię, że szczupły:sorry2::-) Kazałam mu się przejść, chciała zobaczyć czy chodzi...Ale ten nie chciał, więc poszłam w kąt sali, a ten jak sie puścił pędę za mną, to baba w śmiech, że on nie chodzi, a biega:-D No i czy mówi, na co Julek "nie, nie, nie" po polsku:laugh2: noi takie pierdoły. Ogólnie według nich rozwija się bardzo dobrze, zdrowy...więc chyba nie jestem taka zła matka, nie?;-):-)
Poza tym, od 5 rano dziś nie śpimy. Wydoił mleko i nie mógł zasnać, teraz śpi drugi raz, pewnie poszaleje do 21, ale co poradze? Kupiłam ten aspirator do odkurzacza, bo przeciez nie mam siły jego trzymac i jeszcze ciągnąc te gile:baffled: ale kurka nei wiem...spodziewałam się, że jak pociągnie, to małemu gały wyjdą na wierzch...a tu tak lekko tylko, chyba ja już mam lepszy ciąg....ranyyyy ale to zabrzmiało:sorry2::-p:laugh2: noo nic, będziemy próbować.
Kupiłam dalej ten Lipomal i kuruję go nadal. Nie ma gorączki, nie kaszle, tylko ten katar mu przeszkadza...
tere fere mam nadzieję, że już dziś lepiej!!!!! głowa do góry!!!! daj znac jak Tymusia paluszki.
Ani@k Kochana...u mnie to samo!!!! a co Ty myślisz??? non stop jakieś głupie teksty z eMa strony, że niby tyle kobiet ma dzieci i to nie jedno i dają radą, a ja z jednym tak lamentuję, ze np. nie mam kiedy sobie spokojnie usiąść i zjeść itp. Wnerwia mnie to, bo nie ma zielonego pojęcia jak to jest, a wielce się mądrzy. W ten weekend to koszmar był dosłownie. Nie chciałam sie kłócić przy Julku, bo uważam tak jak Ty, ze dzieci bardzzzzoooo dużo rozumieją i wyczuwają, ale jakby nie to, to chyba bym go rozniosła na strzepy!!!!!:angry: najbardziej wkurzają mnei chyba te jego debilne odzywki....Taki przykład...w sobote byłam sama z młodym w domu, wyszłam do kuchni obrac mu gruszkę, chwila moment wracam, a Julek wskoczył na kanapę, z kanapy na fotel po oparciach i już stoi przy oknie. Na szczęście zamkniętym!!!! no i eM wrócił i mówię mu to spokojnie, że tak było, że teraz nei wiem jak mam się ogranąc z młodym, bo jak gotuję,to nie chcę go brac do kuchni, bo łapie za garnki itp. A ten z tekstem "zapytaj się kuzynki, ona dała radę z bliźniaczkami, więc ci doradzi, ja ty nie wiesz jak się oarnąć z jednym":angry::wściekła/y: nie wkurzyłoby Cię takie coś???? ehhhh szkoda słów do nich....
kurka...koniec pisania na teraz, dokończę wieczorkiem. paaa
 
Aleksis - jak tam , nie pękłaś ?? ;-) A co na kolację wsuwasz ??
Ja nic, oszczędzam się bo jutro pączki pieczemy z Olciem :-D
Radzicie sobie jakoś tam bez eMa ??

katiuszka - pewno, że jesteś cool mamuśka a nasz latynos jest miszczem wśród dzieci lądkowych ;-):tak:
Hehehe uśmiałam się z tego Twojego ciągu ale powiem Ci, że ja mam lepszy ciąg niz eM przy tej fridzie :happy: Wolę raz wciągnąć a porządnie a nie zaciągać po troszku :-p

Gochson - a Twój Adaś już konkretnie coś mówi ?? i kiedy zaczął pamiętasz ?? :happy:
U nas dziś wielki sukces, Oli mówi słowo : AŁTO :tak: Specjalnie tak piszę bo Ł jest tam wyraźnie akcentowane;-)

Spokojnej nocy, papapa
 
Katiuszka no to niezly masz ciag jak dajesz bardziej rade niz odkurzacz. U nas odkurzacz ma 2500 wat wiec daje rade. Co prawda nie wlaczam na maxa zeby mu nie zaszkodzic.
Muma moj Adas to jest straszna gadula i chyba pozne chodzenie narabia umiejetnosiami slownymi. Sama nie pamietam kiedy zaczal, trzeba bylo to zapisywac. Idzie sie z nim juz dogadac. Wczoraj kupowalismy mu buty i kobieta miala z niego polewke. Podchodzi i pyta czy mozna w czyms pomoc. Adas - tata kupi buty. Potem przymierzal. Pani pyta jak buty. Adas - ladne. Pytamy - pasuja. Adas - pasuja. Wszyscy sie dziwia ze tak duzo mowi i zdania skleca - jak wchodzi na kosz z brudna bielizna bo lubi to mowi - mama trzymaj Adasia zeby nie spadl. Generalnie zna bardzo duzo slow tylko ze o sobie mowi w trzecej osobie. Adas pojdzie na dwor. Adas jesc. Adas chce pic itd. Musimy go teraz tego oduczyc.
 
Hej,
Ja na chwilę bo mi dzisiaj dziecko rozrabia za trzech a ja coś się kiepsko czuję, w głowie mi się kręci, kawa nie pomaga...
Na dzień dobry Synek wsadził nogę między szczeble tak na wysokości uda, zaklinowało się, nie mogliśmy wyjąć darł się już jak poparzony.
Potem dostał butlę, uspokoił się , wypił i fik - spadł z łóżka tzn tak w 70% spadł bo zdążyłam złapać go za nogę , walnął trochę czołem w panele i tak wisiał na tej nodze i ryczał.

Zaraz dopijam kawę i idziemy na długi spacer na pocztę. I relaks. Pączków nie piekę bo nie mam nastroju i jestem gruba. Niech sobie eM upiecze, ja z Olkiem dzisiaj nie dam rady,

Gochson - Na urodzinki spełnienia marzeń a zwłaszcza tego jednego *** No i zdrówka :tak::tak::tak:

Adaś już ładnie mówi, super !! Ale to nie ma reguł, zależy od dziecka.. Mój wszystko rozumie a te swoje pięć słów tylko wyrzuca z siebie i tylko jak ma ochotę. Lecę bo wisi na żaluzjach
:cool:

tere - ​żyjesz ??
Miłego dnia !!!
 
hej dziewczynki!!!!
Miałam wczoraj wieczorkiem jeszcze popisać troszkę, ale po Julkowej kaszce tak nie zmogło, ze umyłam zęby i do spania. I dobrze zrobiłam, bo mały coś popłakiwał. No i oczywiście spał ze mną i nie wiem...czy to od tego, że jak zwykle spałam na samym skraju łóżka, czy mnie przewiało, czy od noszenia młodego w wózku do domu...ale tak mnie boli pod łopatką, że ledwo rękę mogę podnieść:-( Każę eMowie się nasmarować jakimś śmierdzącym mazidłem, może mi ulży. Ja miałam robić takie pączki z Moich wypieków, ale mam nerwa na eMa i chyba nie zrobię...:eek:
Muma łomatkoooo to mieliście dziś dzień kaskadara:szok:;-)dobrze, że małemu nic się nie stało!!!! kurna...że im podłogi zawsze mało...:-p U nas od wczoraj jest nauka schodzenia z kanapy, bo przecież nie mogę wyjść do kibelka czy do kuchni, bo ten MYK i już siedzi. Na razie załapał, ladnie schodzi, ale jak stoję za blisko, to próbuje od razu do mnie doskoczyć:-p pewnie nieraz jeszcze zaliczy glebę...no ale tego się chyba nie uniknie, nie? heheeh dobre to "miszcz" lądkowy:laugh2:
A jak głowa? przeszło Ci? może to jakieś skoki ciśnienia? strzel se kawunię, pączka do tego i zaraz Ci przejdzie:tak::-)
Gochson chyba dość dużo dzieci mówi o sobie w trzeciej osobie. Mój chcrzesniak (też Adaś) dłuuugo tak mówił. Chyba, ze to "przypadłość" Adasiów:happy:
ranyyy znowu nie wiem co miałam komu napisać...w ciągu dnia sobie przypominam, wieczorem już nic nie wiem...

ahaaa miałam dziś okropny sen...tzn. do połowy fajnnnyyyy...a potem koszmar...Bo to było tak, poznałam jakiegoś superowego gościa...no i romansik szedł w najlepsze, full romantyzm i żądzą gorąca:laugh2: noo i do tego momentu był to fajny sen;-) a koszmar się zaczął...jak się eM dowiedział:laugh2:oczywiście we śnie hehehe, a wpadłam na głupocie...nie skasowałam zdjęć z aparatu,no z tym gościem od romansu:-pNo i w tym śnie, tak bardzo płakałam do eM, żałowałam co ja narobiłam, klnęłam na swoją głupote, ale tak żarliwie, że aż mnie rano głowa bolała:cool: morał z tego taki, nie warto chodzić na boki, nawet we snach :-D:laugh2::happy:
I tym optymistycznym akcenten zakończę mój post;-):-)
Miłego, wiosennego dnia życzę!!! na Wyspach chwilowo ładnie:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
cześć

Katiuszka ja tak samo miałam wczoraj wieczorem.. już nawet na bb byłam zalogowana ale mnie tak zmogło ze po napisaniu jednego zdania stwierdziłam ze więcej nie dam rady :tak: co do eM.. Muma mówi ze to kośmici.. heh moze i kosmici ale mój to już kosmita do potęgi!!! napisałam dziś do niego smsa.. do kiedy nie będziemy na siebie zwracać uwagi.. jeszcze nie odpisał.. a niech nie odpisuje.. ja mam trochę dość tej sytuacji ale jak tak chce - to wedle życzenia tak ma! a poszło naprawdę o głupotę i aż wstyd pisać.. ale w niedzielę mieliśmy jechac do jego rodziców i.. po obiedzie stwierdził ze nie chce mu się jechać i idziemy na spacer na miasto, no ok.. jak już wracaliśmy on do mnie to jedziemy? zdziwiłam się trochę no ale ok.. później jeszcze ze 4 razy zmieniał zdanie aż mu powiedziałam żeby się zastanowił i tak go to uraziło że się zaczęło.. czyż nie prymitywny i durny powód do obrażania??? a w ogóle zauważyłam że jeżeli chodzi o wyjazdy do jego rodziców to wszystko musi być jak w zegarku, teściowa nawet oczekuje aby jej powiedzieć dokładną godzinę o której przyjedziemy :confused2: do mojej Mamy z kolei nie koniecznie.. zawsze eM ma coś pilnego do zrobienia jak mamy do mojej Mamy pojechać..
Muma ciekawo czy na jakieś dwa-trzy dni można by się było tam zalogować w tym Grzybowie.. moze byśmy na weekend przyjechali??? myślę ze do lipca zacznę już z eMem gadać ;-):tak: a Oluś dziś kaskaderski ma dzień ;-) za dużo Mu dajesz soku z gumijagód ;-)
Tere żyjesz??? a Kok.o nas opuściła już??? już nas nie lubi???
Gatto kurcze.. to wyczuli moment zawiezienia teściowej do szpitala, co? ale się pororbiło.. cholerne choróbska!!! a Ty mozesz w razie czego już wziąć urlop??? no wiesz gdyby się okazało ze teść musi np być przy teściowej..

ja dziś miałam lekką załamkę.. podgrzałam w kąpieli wodnej zupkę dla Patrysia, wmieszałam kaszkę i zaczęłam Mu dawać.. zaczął tak okropnie piszczeć i płakać że miałam wrazenie że Mu za gorące dałam.. jak mnie ścisnęło serce.. musiałam się powstrzymać aby się nie popłakać.. i ja, łamaga myślałam dziś ze zacznę przygotowywać zupki sama.. nie wiem jak ja to wszystko ogarnę.. jak czytam jak Szyszka śmiga i jest zorganizowana to mi aż wstyd się na bb logować :zawstydzona/y:
echhhh dobra nie jęczę.. lepiej się w garść wziąć pora!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry