reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Badania pobrali mi dzisiaj od razu w klinice . A wyniki jutro popołudniu :zawstydzona/y:

Gachson koleżanka mi przed chwilą powoedziała że u niej też gin przez powłoki brzuszne pęcherzyk znalazł.

Ale czy tak czy siak stresa mam
 
reklama
Caterina ja przed każdą wizyta drżałam,ale na co dzien nie. Mysle,ze tak to juz jest.

Ani@k Ti miał 3mies.

Gatto no to Ti śpi identycznie.

Katiuszka jedna dziewczyna jest na urlopie i jestem ja w hucie. Ale dobrze. Dowiem sie co tam słychac w salonie.
 
Czesc,

Caterina gratulacje Fasolka czy Fasolki! Super!

Ja musze sie szykowac, bo zdecydowalismy sie na krotki urlop. Ale no worry, mamy duzy i wygodny samochod, bedziemy smiagac tylko autostrada wiec powinno byc dobrze. Wracamy w srode.
Sciskam Was wszystkie i moze mi sie udac wpasc na BB.
 
ja na sekunde, odezwal sie w nocy zab ktory mnie bolal w ciazy, dzis wizyta z cala rodzina u dentysty i ząb zatruty, kanałówka mnie czeka:confused2: teraz boli jak cholera, :sorry:dobrze ze młody zasnal u taty w chuście to moge polezec i tez sie wyspac...

Aleksis udanej wyprawy
 
eloo :-)
ooojjaaaa katiuszka, ta Twoja kolezanka to jakas kosmitka jest :szok: haha jkak sie wybiorą do PL to w wiadomosciach beda mowili,ze przez Polke samolot musiał awaryjnie lądowac, albo zawrócic na lotnisko;-):-) A serio, to wspólczuje, ja nerwowo nie dałabym rady przy niej... A co do chrztu..ja odmówiłam i jakos zyje, nikt klątwy nie rzucił ;-):-p(chyba... hehe)
tere Młodą do spania ubieram w bodziaka z kr.ręk. i pajaca. Spi pod kocykiem (taki fajny cieplutki, ze sama lubie sie nim przykrywac;-))
caterina na pewno bedzie rósł piękny pęcherzyk i jest wsio w pariadku..:tak::tak:a nastepnym razem espumisan wez hihi:-p No a strecik bedzie juz, chociaz tak pod koniec ciazy to w sumie juz prawie nie
;-)
Muma kurcze, faceci jakiegos jobla maja na p-kcie samochodów.. moj tez ryski wszystkie ogląda, kiedys poł dnia spędził szpachlując zderzak (maział,wygładzał, szlifował, lakierował...) a i tak nie byl zadowolony (ja nawet za bardzo roznicy nie widziałam:-)) Na szczescie o usterki na scianach nie ma pretensji ;-)
Gatto pytałam,czy zadowolona jestes z efektów prowokacji:-p
Emenems ooo no taka słuzba zdrowia jak u Ciebie to u nas tez jest, tyle,ze w prywatnych przychodniach/klinikach;-) hehe.. No ale fakt, fajnie macie tam.:tak::tak:
Aleksis no to spokojnego udanego wypoczynku :*

Ja juz do robory wróciłąm, Młoda w złobku super, jak zwykle.. ale po powrocie zmeczona straaasznie była:confused:, zasneła ok 16 i o 19.30 zwlekłam ją na jedzenie i kąpiel. W łózeczku zasnela prawie natychmiast. Biedne dziecie, tyra strasznie w tym złobku hehe;-):-)
 
Aleksis dokąd się wybierasz? Zazdroszczę cokolwiek napiszesz...

Położyłam Timka i kładę się spać.
Napiszę tylko szybciutko.

Ti wczoraj nie mógł usnąć. 40 min go kładłam a on wstawał, cały dzień wczoraj nie chciał jeść. No masakra. Kaszkę o 18ej zjadł tylko i na noc już nic. Kurna no nie mógł spać, nie płakał, no może trochę stękał, bo co on na nóżki to ja go buch na materac i tak w koło. Umęczyliśmy się oboje, aż w końcu zwymiotował na swoją poduszkę, prześcieradło, na siebie, zaczął się dławić, wzięłam go szybko i głowa w dół, zwymiotował na podłogę jeszcze, przytuliłam go bo się wystraszył, a ten jeszcze mi na plecy i na moje łóżko. Kurna chata! EM go przebrał ja się umyłam, posprzątaliśmy wszystko, zmieniliśmy pościele, prześcieradła i mały usnął już z wycieńczenia. Ledwo na oczka patrzył bidulek. No to myślę sobie będzie jazda w nocy skoro jest kompletnie przegłodzony. W nocy spał ładnie ale 2 razy jadł, zawsze coś.
Rano wstał rozpalony, mierze temperaturę, no i nurofen poszedł w ruch. EM znów wagary w robocie. Pojechał z nim do lekarza, no i coś tam z gardłem, kaszle, gluta nie ma, tylko temperature i jeść nie chce. Dr dała antybiotyk (recepte) ale mówiła żeby nie kupować, bo nie jest potrzebny, tylko jakby się po 3 dniach coś pogorszyło, to wtedy natychmiast mamy mu podać. Dała inne specyfiki do gardła i nosa. Niby jest ok, buszuje do 22.00 prawie, ale co kilka godzin osowiały jest, ma doła... Teraz też nic nie jadł na noc. Tylko o 18ej kaszkę. Dużo pije rumianku na szczęście. Pewnie jutro będzie lepiej. Jutro już do babci jedzie. Będą się razem ściskać i przytulać to obojgu przejdzie, bo babcia krótko po chorobie też.
 
reklama
A i wygląda, że chyba trochę za cienko jednak ubieram młodego. Bo tylko pajacyk cieniutki. W domu jest 20,5, nad ranem ciut mniej. Choć nigdy nie miał rączek i uszu zimnych. Nawet dziś to spocony usnął. Nie wiem cholerka czy zakładać mu bodziak bez rękawów jeszcze?!???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry