zuzanka81
...szczęśliwa mama.
cześć dziewczyny
ja wpadłam na chwilę Mysza nie daje nic zrobić ząb drygi na górze wychodzi i jest nie do wytrzymania
Ja swoją kładę w bodziaku na krótki rękaw i pajacykach na długi rękaw jak na razie i kocykiem jest przykryta (lubi ciepełko) więc sama się kotłasi pod niego
jak będzie ciepło to same bodziaki i śpiworek cienki będzie ;-)
Wszystkie Was ściskam i życzę Miłego weekendu bo ja dzisiaj mam sis z Norwegii do jutra a jutro po południu wyjeżdżamy do brata na weekend więc ,póki Młoda śpi idę szybko spakować nas i ogarnąć trochę mieszkanie .
Aleksis miłego wypoczynku .
Caterina kochana wszystko będzie dobrze ,fasolek jest i już przez 9 miesięcy tam będzie ,nie stresuj sie lalka :****
aaa co do trzymania do chrztu to ja też odmówiłam kiedyś mojej siostrze rodzonej i mój M odmawiał kuzynowi ,z którym w ogóle nie mieliśmy styczności,a że wiedzieliśmy ,że Oni na kasę tylko liczą to M odmówił ;-).
Miłego kochane.
ja wpadłam na chwilę Mysza nie daje nic zrobić ząb drygi na górze wychodzi i jest nie do wytrzymania
Ja swoją kładę w bodziaku na krótki rękaw i pajacykach na długi rękaw jak na razie i kocykiem jest przykryta (lubi ciepełko) więc sama się kotłasi pod niego
jak będzie ciepło to same bodziaki i śpiworek cienki będzie ;-)Wszystkie Was ściskam i życzę Miłego weekendu bo ja dzisiaj mam sis z Norwegii do jutra a jutro po południu wyjeżdżamy do brata na weekend więc ,póki Młoda śpi idę szybko spakować nas i ogarnąć trochę mieszkanie .
Aleksis miłego wypoczynku .
Caterina kochana wszystko będzie dobrze ,fasolek jest i już przez 9 miesięcy tam będzie ,nie stresuj sie lalka :****
aaa co do trzymania do chrztu to ja też odmówiłam kiedyś mojej siostrze rodzonej i mój M odmawiał kuzynowi ,z którym w ogóle nie mieliśmy styczności,a że wiedzieliśmy ,że Oni na kasę tylko liczą to M odmówił ;-).
Miłego kochane.

z małymi przerwami na spanie. Ona nawet nie mogła zadzwonić do przychodni, zeby ją przyjęli, bo nie ma telefonu. No to ja małego mojego w sekundzie ubrałam, graty do torby, na siebie kurtkę i lecę do niej. No mały już mniej płakał, ale widać, ze coś mu jest. Moim zdaniem ma jakąś infekcje wirusową, bo jest lekko rozpalony, trochę mu się z noska woda leje. No chyba, ze na zęby...Ale on ma już dwa i dobrze to zniósł, to ja wiem czy teraz by tak nagle miał? a powiedzcie mi czy to może być od glutenu? moim zdaniem raczej nie....bo dostał wczoraj pół łyżeczki ok. 9 z kaszką, więc dopiero o 23 by go brzuch rozbolał? No zabaczymy jak wróci od lekarza,bo w końcu zadzwoniła z mojego telefonu. Siedze teraz przy oknie i czekam aż wróci.
a Ty swój zabielasz mlekiem?
;-)
a w doopie to mam!!!! najpierw płacze, ze nie wie co robić, nic w domu nie ma...a teraz ma to gdzieś...ehhhh no dziwna kobita- daję słowo!!!!