reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ahoj kobitki :-)
Ja tak na chwilkę z pracy bo zaraz kończę a w domu neta niet :wściekła/y:
Ja i fasol czujemy się dobrze , no może czasami brzuch mnie trochę kłuje. Niby na razie tylko parę razy mnie zemdliło ale z porcelanką jeszcze nie gadałam:-p
Pracuje tylko na 1,5 etatu tak więc mam więcej czasu na odpoczynek . A od maja na zwolnienie spadam:tak:

Mam nadzieję ze wszystkie chorowitki się już wykurowały :tak:

Muma gratulacje :tak:

Pozdrawiam z zimnego acz słonecznego wschodu:eek:
 
reklama
ja na chwilę

Myszka śpi więc ja w piżamie i zamierzam książkę czytać ;-):tak:nie zamierzam się zajmować sprzątaniem ,służba przecież jest od tego :laugh2::laugh2::laugh2:

Ani@k dobrze,że masz pomoc od siostry i mamy zawsze to lżej .
Gatto oj grające i trzeszczące lusterko ,teraz wiem czego nie kupować :no: a w ogóle to co z tymi dziećmi ,moja też śpi jak zając pod miedzą po 15 min a później jończy jakby ją ze skóry obdzierali :-( czasami mam ochotę na nią krzyknąć ,ale zaraz się ogarniam i odpuszczam emocjom ,bo wiem ,że nie jej wina ,że te cholerne zęby lezą tak boleśnie :wściekła/y::angry:

Caterina dobrze ,że idziesz na L4 przynajmniej odpoczniesz od tych etatów i będzie to Twój czas i fasolinki :tak:ściskam cieplutko.
Muma gratki wielkie:-):-):-)

aaa Gatto a Ty masz znowu to samo co po ciąży ,że nie będziesz mogła do Gattinki się zbliżać po tym naświetlaniu ?


uciekam dziewczynki ściskam Was wszystkie mocno i spokojnej nocki i oby przespanej :tak:buziam
 
Ani@k dzielna jestes mamuśka. Pewnie przyznasz za troche,ze co nas nie zabije to nas wzmocni.

Muma gratki stara! No teraz to dawaj do Mareczka na ostatnie lekcje i zdasz wzorowo! Na urodzinki bedzie prezent.

Gatto Cri ma guzioły od kąd zaczeła biegac?

Zuzanka oj cos z Toba zle kochana, hi hi. Ty nie sprzątasz? Oj zle. Moze doktora Ci trzeba?
 
hellooooo:-)
ohooo widzę, że większość dzieciaków forumowych ma jakieś fazy:angry: co im do jasnej ciasnej????
Mój miał wczoraj masakryczną nockę:crazy: położyłam się spać co po 22, zasnęłam o 23...a o północy Julek zaczął jęczeć, płakać...więc wzięłam go do siebie i dalej to samo. Niby spał, a tu znowu płacz...śpi i płacz...O pierwszej już się poddałam i wołam eMa, żeby z nim posiedział a ja idę po picie, może wody chce albo herbatki...ale gdzie tam!!!! a darł się jak wściekły. No to ja mu chciałam dać syrop, a eM, że nieeee, że najpierw go uśpi na rękach, bo tak jak się drze, to się nie da mu podać tego syropku. Juz nic się nie odzywałam, ale pomyślałam sobie, że głupoty gada. No i nosił go godzinę i to samo, śpi i płacz. O drugiej wzięłam go, na płaczącego dostał syrop i za godzinę był już spokój. No o 6-ej pobudka na mleko, którego wypił ledwo połowe normanej dawki:baffled:
Ale za to w dzień pospał ponad 2 godziny, no i oczywiście teraz szaleje, nie chce zasnąć:crazy:
Ja się wykończe, nie dość, ze Julek maruda, to eM mnie jeszcze dobija!!!!
zaraz wracam, bo wyje jak szalony:angry:
 
Kurcze Katiuszka, ja tu załamka że Ti się wałkuje 2 godz, a u Ciebie Juluś biedny płacze,więc Ty nawet się nie położysz:sorry:
U mnie to nie wiem do końca co to. Bo mały nie płacze, ale nie usypia. O 4ej coś tam się wałkował w łóżeczku, więc myślałam, że chce jeść, bo jadł o 18ej i to ciupkę. Wzięłam więc łobuza, podałam mleko, a ten odsuwa rączką i kategorycznie nieeee! No to go chwilę potrzymałam na rękach siedząc na łóżku i usnął. Ja go buch do łóżeczka, a ten pion, no to znów go ululałam, a ten znów pion. Fakt, że nie lulam go tak na maxa, tylko jak się wycisza to go odkładam, ale nie chce żeby mi tak usypiał na rękach bo nigdy go tego nie oducze. 2x tak zrobiłam i pomyślałam, że nie będę mu ulegać bo to się zawsze zle kończy (z doświadczenia innych mam) i położyłam go obok siebie, niech usypia koło mnie ale sam. Ja sobie będę przymykac oko. Tylko Ti nie mógł usnąć. Leży...głowa na prawo...głowa na lewo..., na plecy...na brzuch...dupa do góry...głowa na mojej szyi..., głowa na moich cycafonach...nie, głowa na brzuchu, dupa na moim ramieniu...nie mizia mnie...usnął...a jednak nie usnął, głowa na moim kolanie, biorę go z powrotem obok siebie, bo boje się że jak usne to go kopne...i od nowa głowa na mnie, dupa na mnie i tak do 6ej na szczęście bez efektów dzwiękowych, bo em też by nie spał.... z przerwami na odpoczynek po 10 min, bo chyba usypiał na chwile. O 6ej oboje usnęliśmy i do 8ej kima, bo trzeba do huty się wyszykować.

No i nie wiem czy to zęby, czy brzuszek, bo rano miał biegunkę (jakby polekową), czy himery jakieś królewicza, bo może miał życzenie na rękach spać, czy może gdzieś te gile mu przeszkadzały i kaszel, no ale jeśli to to było, to i tak nie będę z nim na rękach spała, bo jak.
 
tere fere no to u nas podobnie. Tak samo się wałkuje, skacze po mnie, a to po ścianie wali nogami...Na chwilę zasnął, a tu zaraz płacz...Po syropie ok czyli wychodzi, że zęby, bo nic innego nie ma. W sensie kataru, kaszelku czy czegoś podobengo.
Jak zwykle mnie eM wnerwił, bo jakże by inaczej!!!!!! mialam małego dziś zdzierać z wyrka o 7, ale po takiej nocce, to ani ja nie dałam rady, ani nie miałam sumienia jego wybudzać. Tak więc pospaliśmy po ósmej, w południe zasnął ciut przed 13, po godzinnych walkach na łóżku, no i spał do 15-stej. No to wiadomo, że o 20-stej nie zaśnie choćby nie wiem co!!!!! wiedziałam, że tak będzie i pytam eMa w smsie, że mam go budzic o 2-ej czy co....a ten, że nieee...niech śpi, jak miał taką nockę. No to ok...mały pospał, a ten teraz wielce oburzony, że przyszła godzina 20-sta a mały ani myśli spać i szaleje mu na łóżku. Jezuuuuuu.....zabiję go kiedyś!!!!!! kurna..najlepiej by było jakby mały spał do południa, potem ze 3 godziny drzemka w ciągu dnia i o 19-stej już wylogowany na noc!!!!! to nich se lalkę zamówi z takim oprogramowaniem, a nie żywe dziecko!!!!! ojjjjj już to widzę, jakby on miał być z małym w domu!!!!

Muma nooo gratuluję!!!!! pochwali się...pewnie najlepszy wynik miałaś, co?;-):-) wowww to jeszcze dwa tygodnie i będziesz kierowcą!!!!:tak::-) a jak tam zakupki? zaszalałaś z okazji zdania egzaminu???
Gatto ulalaaa...no to Twoja Cri jeszcze lepsza niż mój agent:eek: A jak Ci nie spała w dzień w ogóle, to o której padła na wieczór? ja już się zastanawiałam czy może mój już się przestawił na niespanie w dzień, ale po pierwsze coś mi się to wydawało stanowczo za wcześnie!!!!! a po drugie wiem, że nie wytrzymałby do wieczora, a o 17-ej nie dam mu spać, bo dopiero by tatuś szalał wieczorem, że mały o 22 nie śpi:baffled: póki co dziś spał...oby tak zostało!!!!!
zuzanka ojj i Julianka się męczy:-( bidulka mała!!!! Kochana, ojjj jak ja Cię rozumiem....sama miałam nieraz zapędy na konkretny wrzask na małego, ale staram się ze wszystkich sił, zeby się opanować, ale nie jest to łatwe w moim przypadku, bo ja to nerwus jestem okropny:sorry: może jakbym miała dziecko dużo wczesniej byłoby inaczej, a teraz to po prostu cierpliwości brakuje:sorry:no nic...trzeba sobie powiedzieć, że to tylko dzieci, musze pobroić, pownerwiać rodziców, a jak jeszcze je coś boli, to już w ogóle jazda bez trzymanki...no ale jest nadzieja, że kiedyś im to przejdzie:tak: A powiedz mi jak tam u Was z obiadkami? Myszka zajada chętnie? gotujesz jej czy posiłkujesz się gotowcami? a propos jedzenia...zero pomysłu na jutrzejszy obiad dla małego:-pnooo taki, żeby zjadł oczywiście;-)
caterina nooo cieszę się, że się odezwałaś!!!! narobiłaś szumu z testami...potem cisza...no prawie;-)Kurka, pisz częściej...Ciekawe jesteśmy jak sie czujesz, jakie objawy ciążowe...jak reakcja rodziny (o ile już się pochwaliłaś) nooo wiesz takie tam ciekawostki ciążowe!!!!
Aleksis a Ty już po wakacjach? gdzie to byliście? bo ja chyba nie wiem....A jak Twój Księciunio mały się sprawuje?
Ani@k no i jak sytuacja u Patryka? już po kryzysie mam nadzieję?!!!!! ojjj ale Ci zazdroszczę, że w takich sytuacjach możesz liczyć na obecność mamy, siostry...a ja tu sama...eM to ma zlewkę jak angielscy lekarze...w sumie to się dziwię czemu się nie przebranżowi;-)pasowałby jak ulał:-D
Gochson i co z tymi urodzinami Adaśka? robisz czy jednak odpuszczasz?
Alex to już do nas w ogóle nie wpada....zalatana kobita na maksa...
Kok.o Ewcia już u starszaków urzęduje? bo zapomniałam kiedy ten awans ma być:sorry: a jak to odparzenie? goi się ładnie?
emenems a co tak ucichłaś wraz z @???? napij się winka, olej małpę wredną i zbieraj siły na kolejne podejście!!!!!!

A wiecie co, jakaś cholerna chmura pyłu przylazła nad Anglię znad Sahary:baffled: w telewizji trąbili, żeby astmatycy nie wychodzili z domu, jak już to w maseczkach. Żeby dzieci tez dużo nie spaceowały...nooo a ja wczoraj pół dnia w terenie byłam:baffled: kurna, może dlatego JUlek nie mógł zasnać??? eee bez sensu...jaki to ma zwiazek, nie?
No w każdym razie dziadostwo straszne, pochmurno jest przez to, ale tak dziwnie, szaro-żółtawo jakoś:eek: no i na samochodach warstwa pyłu, a w nocy popadało trochę, to się zrobiło błoto z tego.
Oki, spadam dziewczynki do spania, podwójną meliskę wypiłam, oby nocka była przespana- czego i Wam życzę!!!!!
do jutra!!!!!
 
dzięki dziewczyny :***

o 16 zaczęłam dawać nurofen, o 20 było 37 więc nic nie dawalam w sensie żadnego syropu, o 23.50 termometr pokazał 39, Patryk rozdrazniony, płakał trochę nie za bardzo chciał pić syropu ale wypił, przed chwilą mierzylam temp było 37.7 więc spada.. dziś chyba nie usne.. teraz o 4 dam nurofen (przed północą dałam pedicteamol) wody w dzień troszkę popil, no i cyca ciągnie, deserku Mu dziś nie dawalam, po wczorajszym zwróceniu nawet się nie domagał..


Muma a nie mówiłam? formalność!!!! to jazda kiedy???

Tere :***

Katiuszka co to za plagi egipskie nadciagnely nad wyspy??? ja pamiętam jak wulkan chyba na Islandii się uaktywnil, też było ponuro i pochmurno.. lepiej siedzcie w domku..

idę zmierzyć temperaturę..
 
Ostatnia edycja:
hej, wpadam tylko na chwilke, bo mam dzis ta komisje i sodomie i gomorie w domu, jakos musze ogarnac wszystko, bo mloda do dizadkow idzie, niech sie oni z nia mecza:-D

Katiuszka nie spala caly dzien i sie wylogowala o 19.45 juz na noc. Ale juz wczoraj cos pospala w dzien i dzis tez teraz poszla na drzemke to sie zdazylam wyprysznicowac.

Tere fere oj znam takie nocki jak opisujesz bardzo dobrze. Chyba po prostu tak jest i tzreba to przetrwac.

Zuzanka tak, niestety, dawka jest minimalna, ale mam sie nie zblizac przez 3 dni do dzieciow i babek w ciazy. Wyeksmituje sie do teciow na ten czas chyba:baffled:

Pozdrawiam wszystkie i zycze milego dnia.
 
reklama
Hej,
Jestem, wroclismy wczoraj. Z przerwami i objazdami bylismy 11 h w drodze, uff, juz mialam dosyc. Pogoda tutaj cudna, wiec moge prac i prac:-)

Ciesze sie, ze Dzieciaczki chorujace wracaja do formy, Mamusiom tych Nie-Sypiajacych oby sie Glutom poprzestawialo i spaly do poznego rana bez przerw. Nie napisze Wam z osobna, sorry, ale musze sie wypakowac i posprzatac troche.
Aha, bylismy u mojej mamy na Slasku, zabralismy wozek ze soba wiec juz jestem spokojniejsza. Dziekuje Wam za pamiec o mnie.

Muma-gratulacje!!!

Do pozniej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry