aahaa..już doczytałam

czyli Patryk miał trzydniówkę

No i spoko, ma już za sobą.
Ani@k to nic groźnego, większość dzieciaków to przechodzi, na szczęście jak miało raz, to już nie będzie więcej, więc odetchnij spokojnie już;-)a na dziąsła smaruj mu żelem i powinno mu choć troszkę ulżyć.
Muma nooo perfekcyjna jestem, że hohooo....właśnie miałam się pytac czy mogę dać Julkowi trzeci dzień z rzędu ten sam obiad?


noo nagotowałam tyle, że jeszcze jutro by miał, w sumie bardzo mu samkuje, to czemu nie? zamiast ryżu, podam mu z ziemniakami np i będzie git, hee? taka ze mnie perfekcyjna pani domu


A Ty co się jeszcze uczysz???? przeciez już masz wykute wszystko na blachę!!! hehe a eM Ci błysnął dowcipem
Aleksis nooo thank you very much!!!

hehe ja lubię pisać (co widać po mich długich postach) tylko, że teraz to już rzadko się tak zdarza, że mam tyle czasu na takie wypracowania. Z reguły to wpadnę, coś tam skrobnę i tyle. Ale wierz mi, zawsze wtedy mam duży niedosyt

No a co do koleznaki...no taka jest i co jej zrobię;-) ja i tak nie opisuję każdego wydarzenia z nią w roli głównej, bo raz, ze nie chcę Was zanudzać, dwa, że trochę jednak tak chamsko ciągle coś o niej pisac, nie? noo ale czasem jak są takie akcje jak tą ambasadą, to juz nie mogę dosłownie;-):-) A Twój brzusio niech rośnie zdrowo, centymetrami w talii na razie się nie przejmuj, nawet się nie mierz

tam jest lokum tymczasowe dla Brzdąca i musi sie metraż powiększać hehehe
Gatto noo wiesz co!!!! wypraszam sobie!!!!! ja nie pierdzę w kanapę!!!! jak już, to wychodze do kibelka;-)




np wczoraj.....eeee no nie bedę opisywac takiej sytuacji, ale powiem tyle, że gruszka o 23 w nocy to nie jest dobry pomysł...chyba, ze chcecie sobie kiszki przeczyścić;-)

:-)
Gochson jak tam przygotowania do urodzin? nie wiem czy pisałaś, a jak tak, to mi umknęło...ilu masz mieć tych gości? a co do okien, to też obstawiam wymianę szyb
kok.o skąd Ty kobito bierzesz te siły na treningi wieczorne??? u mnie jak przychodzi wieczór, to jedyne siły jakie mam wkładam na przyniesienie popcornu lub kanapek z kuchni i zaparzeniu melisy. Serioo...wieczorem już nic kompletnie nie jestem w stanie zrobić, a przecież nie pracuję zawodowo...

podziwiam Cię!!!!!