reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

witam się popołudniowo..

może i przesadzam.. wiecie.. dziś mam dzień 'może ja robię coś nie tak?' :zawstydzona/y: może też kupię soczki? choć powinnam się cieszyć ze Patrysia do cyca ciągnie.. no rzeczywiście wybór w słoiczkach jest, mnie bardziej chodziło o monotonie typu dziś kurczak, jutro indyk pojutrze cielak.. w sumie czy ja bym coś lepszego wymyślała??? :zawstydzona/y::zawstydzona/y::baffled:

kurcze remontują gdzieś obok, huk, stukanie, pukanie.. własnych myśli nie słyszę :wściekła/y::angry::angry::wściekła/y:

Muma ciastka wyszły.. trochę suchsze niż miśki, ja takie lubię i moze dlatego sama jem :laugh2: moze nie tyle suche co mega kruche.. no i chyba przesadziłam bo mnie brzuch boli i jakoś tak ciężko.. dziwne te cistka ;-)
Szyszka a nawet jak pogody nie będzie, to się przespacerować nie można??? ;-):tak: heh koleżanka opowiadała ze jak chrzcili starszego syna, to obiad był w jakimś lokalu a ciasto i ewentualna wodka miała być u nich w domu, mówiła że miała cichą nadzieję ze po obiedzie towarzystwo się wykruszy i będzie spokój, hehe się nie wykruszyło i wszyscy przyszli na małe co nieco ;-)
Gochson czas goni nieubłaganie :tak: zaraz nam tu pokarzesz II krechy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& a wyniki na pewno będą dobre :tak:
Kok.o Patryk ma dobrą chwytalność, łapie wszystko i od razu pcha do buzi :tak:a z gotowaniem warzyw.. chciałabym spróbować ale jak dziewczyny napisałay.. nie mam zaufanego źródła, z drugiej strony.. heh to ja w ten sposób myśląc chyba wcale bym gotować dla Patryka nie zaczęła.. ale w koncu trza będzie się wziąć.. i pomału odstawiać słoiczki, pewnie zaraz zauwaze jak Katiuszka napisała, jakieś 'skutki uboczne' :sorry2:


dzwoniła dziś do mnie dyrektorka, pytała kiedy dokładnie wracam do pracy.. ponoć przywrócą mi cały etat.. nie można było tak od razu?
 
reklama
a ja mam luzik teraz!!!! chłopaki poszli się przewietrzyć po obiadku. Ja miałam postanowienie posprzątania w szafce z przyprawami, bo po ostatnim gotowaniu z Julkiem, wszedzie jest rozsypany pieprz czarny:baffled: ahaa nie pisałam Wam...w sobotę Juluś dobrał się do przypraw i nagle usłyszałam wrzask wpadający w pisk:szok: patrzę, a on cały w pieprzu!!!!!!!!!!!!! na szczęście do oczu mu niewiele poszło, bardziej zatarł sobie sam, bo ręce miał upaprane. No i darł się niemiłosiernie:baffled: ale to też dobrze, bo z łzami wypłukał ten pieprz...ehhhh no taka to z nim robota...
No i miałam teraz tam posprzątać...ale pierniczę!!!! przetrałam na mokro cokolwiek, żeby tak nie kichać:-p i zaraz kładę się na sofie, pilota w ręce, paczka Prince Polo i relaks!!!! raz na rok i mnie się należy, nie?;-):-)
Gochson czyli lekarz kazał czekać jeszcze miesiąc? bo coś nie zrozumiałam...:baffled: a gdybyś zaszła teraz to niedobrze? noo ale jak trzeba...t co zrobisz? miesiąc szybko minie i nawet się nie obejrzysz już będzie po starankach i będzimey wyczekiwać testu:tak:
kok.o ja myślę, że Ewunia nie jest cherlawa, jak to napisałaś:-p tylko to raczej norma jak dzieć chodzi do żłobka czy przedszkola. Właśnie dziś Alex pisała na fb, że Cud jej dopiero poszedł do przedszkola po miesięcznej przerwie. Dostał szczepionkę na odporność i po tym mu lepiej. Mój chrześniak w Pl to samo. Dwa dni w przedszkolu, tydzień w domu...
Gatto pisałaś, ze Cri mało widzi dziadków...No ale Kochana, Twoja to chociaż ma jednych dziadków na codzień, Twoich rodziców wiadomo, ze rzadko widuje...A patrz na nas...my tu nikogo:-( Julek moją mamę widzi w komputerze to się cieszy, ale nie czuje tej babcinej miłości tak na codzień, w normalny sposób. A o drugich dziadkach to nawet nie wspomnę...Pewnie jak pojedzimey do Polski to znowu będzie "moj wnusio"..."moja wnusia"...o tamtych dzieciach...a Julek??? ehhhh mam ich w doopie daleko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! taką mam nerwę na teściową za to, że chyba w życiu nie byłam na nikogo taka wnerwiona:wściekła/y:

Babki, robiłam te ciasteczka z aaronkowego bloga...No i powiedzcie mi...jak w przepisie jest łyżka masła..to ma być roztopione to masło czy jak??? bo jest napisane, że rozciapany banan, sok jabłkowy, jajko i masło połączyć:baffled: no i ja mądra dałam łyzke takiego normalnego, stałego masła i za Chiny się nie połączyło, pływały takie grudki masłowe...no i w piekarniku się to rozpuściło i polało się po blaszce:crazy: ciastka ogólnie dobre, lekko czuć bananami, słodkawe trochę, a bez cukru...no dla dzieców w sam raz. Tylko, ze moj piekarnik nie bardzo sobie z tym poradził, więc wole Julka tym nie faszerować, ale ogólnie polecam:tak:
 
Ani@k ja podawałam Tymkowi wodę z miodem, alb rumianek sam lub też z miodem. Do tej pory tak się przyzwyczaił, że uwielbia taką herbatkę. Soków nawet nie chce pić, bo mu za słodkie. Nie przyzwyczajony i dobrze.
Nie lubi już słoiczków, mleka też nie chce w ogóle. Je kaszki, serki, deserki, owoce, no i zupki moje, ale tylko pomidorową, barszcz czerwony zaklepywany z ziemniakami, zalewajkę, barszcz biały i dziś jadł botwinkę, zasmakowała mu bardzo.

Gochson eeee tam Adaś Cię nie ignoruje, zobaczysz że za tydzień dwa będzie już sam wołał...

Koko zdrówka życzę dla malusiej. Oby się nie rozchorowała.
A zdarza się, że biegam codziennie, bo nie mam jak rozłożyć ćwiczeń. A myślisz, że nie powinnam? Mogę się zniechęcić co?

Szyszka a czemu jeszcze do domu zapraszasz? Bałaganu ci narobią, a w knajpce dużo już nie kosztuje słodkie.

Katiuszka łomatko, ale miałaś przebój z tym pieprzem! Ja bym zawału dostała! Mój dziś piasek z piaskownicy zajadał i mu smakował...heheheh
 
szyszunia u nas tez dużo osób tak robi, że na obiad do knajpy, a na słodkości do domu. Jakby nie patrzył,mniej roboty z tortem i kawką niż z całym obiadem, nie?
Ja całość zrobiłam w restauracji, bo u siebie nie mamy jeszcze na tyle wykończone, żeby się można było az tak gościć. Co innego imprezka dla młodych a co innego chrzciny np. A u teściowej to za nic nie chciałam organizować, ale pewnie jakby nie deficyt z miejscówką, to też bym wybrała taką opcję.
tere fere ojjj ja bym uważała z tym miodem:baffled: chociaż jak Twój Tymek już to pije i nic mu nie jest to co innego. Ja jeszcze się wstrzymuję. Eeee no z tego co piszesz, to całkiem sporo je ten Twój niby niejadek:tak:
Hmmm dobrze, że nie dałam Julkowi tych ciasteczek...bo mnie coś żołądek po nich muli...chrzaniony piekarnik!!!! pewnie nie dopiekł i na w pół surowe zjadłam:crazy: na szczęście Julcio zjadł naleśniki.
Jutro eM ma nadal wolne, więc postanowiliśmy, że jedziemy wszyscy na zakupy ciuchowe, głównie o mnie chodzi, ale znając życie Młodemu też się co nie co dostanie:-) ja to już MUUUSZĘ coś sobie kupić, bo to w czym ja chodzę to woła o pomstę do nieba!!!!!:szok:;-):-) no i buty jakies wiosenne...ale jakie? nie mam pomysła....:confused:
 
Czesc,
ja tak na chwile, bo musze wstac o 6:15. Jeszcze jutro do roboty i w piatek i laba!!! No do czasu az sie pojawi Synus na swiecie;-)

Kochane, wybaczcie, ze nie odpisze do kazdej, ale wiem co sie u Was dzieje.

Fasol urosl od 3 tygodni, ma 39cm, wazy 1500gr, jest na 27 centylu, wiec lekarka zadowolona i mile zaskoczona, ze tak dobrze sie rozwija. Twierdzi, ze dzidzius urodzi sie ze standardowa wage ok.3500gr, nie jakies 4kilo czy wiecej. Mij ginek ma obserwowac ilosc wod plodowych, bo mam ich troche za duzo i obserwowac rozwoj dziecia. Jakby co ma mnie skierowac znowu do niej.
Siedzialam tam prawie 2 h, juz mnie doopsko bolalo od tego twardego kresla, potem podjechalam do Lindta, zezarlam po drodze CALA czekolade z musem truskawkowym, a moze nawet wiecej. Nie wiem dokladnie ile bo bylo ich kilka luzem w worku, wiec bralam co popadlo.Wstyd normalnie!
Potem bylam w Belgii u kolezanki, kupilam tam sobie sukienke na komunie syna kuzyna meza. No i kolacja ugotowana przez Sycylijczyka-niebo w gebie, 2 dania, mniam, a potem ciasteczko z cukierni. Serio, jedzenie lepsze niz w restauracji. Fajna ta parka, ona tez Sycylijka ale wychowana w Belgii, wiec 2 rozne swiaty mimo wszystko. Biora slub w sierpniu na Sycyli, ah, az zazdroszcze.
Mezus wraca jutro do domku.

Buziaki dla Was na dobranoc, gasze swiatlo, bo trzeba isc spac aby rano wstac jak mawia Ferdynand Kiepski-Pracus:-D
 
Katiuszka Tymek miód dostaje od 6ego miesiąca. Słyszałam,że uczula,ale tesciowka mu dawała do picia wode posłodzoną połową łyzeczki miodu. Dowiedziałam sie moze po 3 tygodniach,ze juz to pije i uwielbia. Wiec jak mu smakowało i nie umarł od tego to luz. Ale jak Julek alergik to odpusc.
Wiesz jak ja gluten wprowadzalam. W 4mies zapodałam kaszke calutką z glutenem,bo nie wiedzialam ze ma glutem. Potem w 6tym chce robic ekspozycje na gluten,chodze szukam takiej kaszki,a to ta co ja dostaje od 2mies. He he.

Aleksis gratulacje,synus fajny rośnie. Ale ci zazdroszcze,ze tak mozesz jeść i nie tyjesz.
 
Hej Dziewczynki,

My dziś 6.15, czyli pół godziny później niż wczoraj tzn Olek tak wstał bo ja już niestety nie spałam.
eM pojechał w delegację i wyjeżdzał o 4ej i później już chyba nie spałam a może tak pół na pół.
Śniło mi się , że była u mnie katiuszka i zuzanka i zrobiłam wykwintny obiad - barszcz biały hahaha ;-):-) Ale smakowało :-p Siedziałyśmy sobie na tarasie (bez dzieci :szok::-D) i było bardzo miło.

Olek rozrabia od rana, wczoraj wieczorem też ryczał, idą mu piątki na dole dwie naraz i nawet ten Calgel nie pomaga. Trzeba przetrwać, są już blisko..

Dziś po Julkę przyjechała szwagierka i oczywiście pierwsze o co spytała to kiedy mam egzamin:cool2: A nie chciałam jej mówić, wrrrr;-)
Teraz już wyjścia nie ma, muszę zdać :-D

Aleksis - ale już masz dużego Synka :tak: Ja też wsuwałam czekoladę z truskawkami ale to z Julą :-) W sumie to lubię ją do dziś ;-)
kok.o wiem, że to męka z tymi chorobami i żal dziecka najbardziej ale naprawdę zobaczysz, po wakacjach będzie już zupełnie inaczej:tak:
Szkoda, że nie masz dziadków pod ręką, trochę by pomogli. Ja z Julą to miałam teściową i moją babcię jescze na chodzie - ciągle u nich siedziała. Teraz będzie gorzej ale też damy radę. Daj znać jak tam Ewcia.

Gochson -
tak jak dziewczynki piszą, miesiąc zleci, święta po drodze i już będzie się starać majowo :tak:Na pewno wyniki będą OK, ale będziesz spokojniejsza mając je w szufladzie:tak:

Szyszunia -
ja to bym i ciasto zrobiła w restauracji jak już obiad tam :-) Jak Komunię robiliśmy w knajpie a potem wróciliśmy do spokojnego czyściutkiego mieszkania to wiedziałam, że to była baaardzo dobra decyzja;-)

Ani@k a foty wystylizowanych ciasteczek gdzie ??:-) Co do jedzenia Patryka to sama wiesz co jest najlepsze dla niego, wszystko powoli i z rozsądkiem a będzie dobrze :tak: Ja tam uważam, że dopóki karmisz i masz jeszcze urlop i Patryk chce jesc cyca to nie przesadzaj z innym jedzeniem. To naprawdę jest dobre dla dziecka.

zuzanka - to teraz już imprezka jest , w ten weekend ?? Oj naprawdę podziwiam, już mogłaś może połączyć ze Świętami, nie ?? Chyba, że Święta będziecie sobie na luzaku razem spędzać ;-)

tere dalej biegasz no no no :tak: A co do 'niejedzenia' Tymkowego to nieźle on wsuwa haha


Aaa wczoraj nagle o 9ej rano więc bardzo wcześnie jak na nią, zadzwoniła moja mama z radosną nowiną, że mam zaraz urodziny i z pytaniem KIEDY IMPREZA. No po prostu mnie zatkało. Powiedziałam, że imprezy nie ma bo jest żałoba a spotkamy się pewnie u nas w Święta bo ona pewnie nas nie zaprosi (nie zaprzeczyła) to może mi wtedy złożyć życzenia. Coś tam fukała i generalnie trochę się chyba obraziła. Ale mam to gdzieś. Teściu z kolei powiedział, ze chce w święta odpocząć, najchętniej to bym to wszystko piep.. i pojechała gdzieś,
I jeszcze nie wiem czy tak nie zrobimy,

Miłego dnia !!!:-)
 
Ostatnia edycja:
hej

Muma ja od 5 w sumie nie śpię bo Patryś cycował, ale On generalnie od 6 - jak Tatuś ;-) powiem Ci ze ja najchętniej też bym gdzieś pojechała :tak: a o egzamin to Ty się nie martw!!!! no przecież wszystkie wiemy ze zdasz :tak:
a ciastek najchętniej bym nie pokazywała, został cały talerz.. nie wiem po czym.. ale wczoraj tak się źle czułam i myślę ze właśnie po tych ciastkach.. aż eM się bał próbować :-D wasriat zjadł chyba jedno i powiedział ze lepiej nie.. :dry: juz ja Mu ciastek nie zrobię, miśków też nie :-p;-)
tak mi wyszły ciastka.jpg a że miałam dżem a nie marmeladę to się ten dzem roztpoił.. heh Katiuszka nie wolno nam jeść chyba ciastek ;-) apropo tych bananowych, ja bym dała takie masło w temp. pokojowej jest tak elastyczne ze na pewno by się połączyło ładnie (chyba!) szkoda ze nie uściślone w przepisie.. ;-)uśmiałam się z Julkowego kontaktu z pieprzem.. bidulek kochany :***
Aleksis czyli tylko dziś i w piątek i już free time w pracy, tak??? super.. teraz bedziesz miała czas aby się wyspać, coś tam poczytać o ile będziesz miała ochotę ja nie miałam, ale plany były dość ambitne ;-):-)
Tere świrusie Ty.. heh przypomniało mi się jak umyłam kiedyś zęby kremem glicerynowym.. od tamtej pory nie używam past do zębów stojących na korku ;-):cool2: aaaa kłaniam się w pas - za zaciętość do biegania :tak:
Gochson kurcze aż się pęchol prosi ale.. jak trza zaczekać.. zaczekaj.. jak już odbierzesz wyniki pęchol będzie jeszcze ładniejszy i wtedy bedzie od razu gol!!! :tak::-)
Caterina jak już będziesz na wolnym będzie Cię tu chyba więcej, co???????
Zuza jak u Was???? jak Julianka???

Szyszka pokazała nam Mieszka.. spróbuję nagrać Patryka.. co za cuda On wyczynia.. łóżeczko już obnizone.. teraz mogę Go zostawić choć na chwilę.. ale co On w tym łóżeczku wyprawia :szok: i nie karmię Go gumijagodami ani żadnymi innymi dopalaczami, choć kto wie co w tych słoiczkach jest :-D;-):-)

miłego dnia :-)
 

Załączniki

  • ciastka.jpg
    ciastka.jpg
    33,5 KB · Wyświetleń: 39
aaa Katiuszka przypomniało mi się.. to może nie być wina piekarnika, przecież pieczesz w nim.. nie sądzę ze ciasteczka mogły by być nie dopieczone..
ja robiła Twoje brzoskwinie, kiedyś, nie pisałam.. bo chyba mascarpone było do dupy.. bo mi się rozpłynęło i na blaszce była śmietana a na brzoskwiniach nie.. moze masło było jakieś nie teges które dałaś.. tak jak u mnie mascarpone??? wypróbuję lidlowskie bo ponoć dobre..

lecę..
 
reklama
Ani@k - ciastka super !!! :tak: Aaa zapomniałam CI napisać, że to chyba dobrze, że możesz wrócić na cały etat ?? Czy już nie chcesz ?? ;-)
Zawsze można wrócić i znów skoczyć na macierzyński :tak:
Mnie się mascarpone z brzoskwiniami też roztopiło , ten piekarnik katiuszki jest dziwny :-D

Nie piszcie mi proszę , że na pewno zdam bo wiecie jak to jest. A nie zdam i potem co, będę się wstydziła na bb pokazać:baffled:..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry