Ani@k
Fanka BB :)
witam się popołudniowo..
może i przesadzam.. wiecie.. dziś mam dzień 'może ja robię coś nie tak?'
może też kupię soczki? choć powinnam się cieszyć ze Patrysia do cyca ciągnie.. no rzeczywiście wybór w słoiczkach jest, mnie bardziej chodziło o monotonie typu dziś kurczak, jutro indyk pojutrze cielak.. w sumie czy ja bym coś lepszego wymyślała??? 

kurcze remontują gdzieś obok, huk, stukanie, pukanie.. własnych myśli nie słyszę


Muma ciastka wyszły.. trochę suchsze niż miśki, ja takie lubię i moze dlatego sama jem
moze nie tyle suche co mega kruche.. no i chyba przesadziłam bo mnie brzuch boli i jakoś tak ciężko.. dziwne te cistka ;-)
Szyszka a nawet jak pogody nie będzie, to się przespacerować nie można??? ;-)
heh koleżanka opowiadała ze jak chrzcili starszego syna, to obiad był w jakimś lokalu a ciasto i ewentualna wodka miała być u nich w domu, mówiła że miała cichą nadzieję ze po obiedzie towarzystwo się wykruszy i będzie spokój, hehe się nie wykruszyło i wszyscy przyszli na małe co nieco ;-)
Gochson czas goni nieubłaganie
zaraz nam tu pokarzesz II krechy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& a wyniki na pewno będą dobre
Kok.o Patryk ma dobrą chwytalność, łapie wszystko i od razu pcha do buzi
a z gotowaniem warzyw.. chciałabym spróbować ale jak dziewczyny napisałay.. nie mam zaufanego źródła, z drugiej strony.. heh to ja w ten sposób myśląc chyba wcale bym gotować dla Patryka nie zaczęła.. ale w koncu trza będzie się wziąć.. i pomału odstawiać słoiczki, pewnie zaraz zauwaze jak Katiuszka napisała, jakieś 'skutki uboczne' 
dzwoniła dziś do mnie dyrektorka, pytała kiedy dokładnie wracam do pracy.. ponoć przywrócą mi cały etat.. nie można było tak od razu?
może i przesadzam.. wiecie.. dziś mam dzień 'może ja robię coś nie tak?'
może też kupię soczki? choć powinnam się cieszyć ze Patrysia do cyca ciągnie.. no rzeczywiście wybór w słoiczkach jest, mnie bardziej chodziło o monotonie typu dziś kurczak, jutro indyk pojutrze cielak.. w sumie czy ja bym coś lepszego wymyślała??? 

kurcze remontują gdzieś obok, huk, stukanie, pukanie.. własnych myśli nie słyszę



Muma ciastka wyszły.. trochę suchsze niż miśki, ja takie lubię i moze dlatego sama jem
moze nie tyle suche co mega kruche.. no i chyba przesadziłam bo mnie brzuch boli i jakoś tak ciężko.. dziwne te cistka ;-)Szyszka a nawet jak pogody nie będzie, to się przespacerować nie można??? ;-)
heh koleżanka opowiadała ze jak chrzcili starszego syna, to obiad był w jakimś lokalu a ciasto i ewentualna wodka miała być u nich w domu, mówiła że miała cichą nadzieję ze po obiedzie towarzystwo się wykruszy i będzie spokój, hehe się nie wykruszyło i wszyscy przyszli na małe co nieco ;-)Gochson czas goni nieubłaganie
zaraz nam tu pokarzesz II krechy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& a wyniki na pewno będą dobre
Kok.o Patryk ma dobrą chwytalność, łapie wszystko i od razu pcha do buzi
a z gotowaniem warzyw.. chciałabym spróbować ale jak dziewczyny napisałay.. nie mam zaufanego źródła, z drugiej strony.. heh to ja w ten sposób myśląc chyba wcale bym gotować dla Patryka nie zaczęła.. ale w koncu trza będzie się wziąć.. i pomału odstawiać słoiczki, pewnie zaraz zauwaze jak Katiuszka napisała, jakieś 'skutki uboczne' 
dzwoniła dziś do mnie dyrektorka, pytała kiedy dokładnie wracam do pracy.. ponoć przywrócą mi cały etat.. nie można było tak od razu?
patrzę, a on cały w pieprzu!!!!!!!!!!!!! na szczęście do oczu mu niewiele poszło, bardziej zatarł sobie sam, bo ręce miał upaprane. No i darł się niemiłosiernie
i zaraz kładę się na sofie, pilota w ręce, paczka Prince Polo i relaks!!!! raz na rok i mnie się należy, nie?;-):-)
ciastka ogólnie dobre, lekko czuć bananami, słodkawe trochę, a bez cukru...no dla dzieców w sam raz. Tylko, ze moj piekarnik nie bardzo sobie z tym poradził, więc wole Julka tym nie faszerować, ale ogólnie polecam

A nie chciałam jej mówić, wrrrr;-)
juz ja Mu ciastek nie zrobię, miśków też nie 