reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Gatto luz bluz;-) ja to z tych nieobrażalskich:-D:-D:-D
Katiuszka no ja batony tez jem , dzis nawet ciasteczka i bułkę na śniadanie, wiec wiesz....:tak:
Muma machnęłam w kuchni i w salonie okna, potem dołączyłam do chłopaków z psem i razem wróciliśmy na kąpanie.
Gochson daj znać po wizycie u gin! Mam nadzieje ze jest zielone światełko;-):tak:
Zuzu uściskaj swoje małe szczęście :*
jessssuuuu właśnie 2 h usypiałam młodego:szok: po pierwszej h przyszedł em i pyta czy spie, ja nieeeee, ale przyznaje sie bez bicia ze przymknęło mi sie oko:sorry: po czym wstałam i wyszłam, minęło kilka chwil poszłam go przykryć a ten maly berbeć lezy sobie na brzuszku i pokój ogląda:szok: parsknęłam śmiechem i prawie sie kanapka nie udławiłam:eek: wiec od nowa usypianie:no: myślałam ze zwariuję.
Spodobało mu sie leżenie na brzuszku bez kwiczenia:shocked2:
Uciekam nacieszyć sie emem który czeka w kuchni:cool2:

Ulenia nadal mocne kciuki!!!!
Spokojnej nocki
 
reklama
Hyhyhyhyhy

Gatto mój to jest taki telemaniak, zwłaszcza uwielbia Henia Tulistworka i Klinikę dla pluszaków, że ja go sadzam między zabawkami, coś mu tam daję do gmerania, podgłaszam TV, żeby piosenki były głośniej, a ja myję zęba, włosa, robię kawę i kaszkę, ubieram się, a ten dopiero kapuje po 20minutach, że sam jest w pokoju...heheheheh Ale tylko rano tak ma, bo jest jeszcze zaczarowany po nocy. Hyhyhyhyh

Koko dziś coś słabo, ale dałam radę. Nie wiem ile jeść przed, bo jakoś taka pełna jestem mimo, że jem 2 godz przed. Bleee.

Muma jak kupisz auto, to zaprowadzisz do dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji i będzie nówka sztuka!
 
Dzień dobry moje miłe Panie, jak się spało??? :-)

Hej dziewczyny :-) Powoli zaczynam "wkręcać się" w forum:-DDzień spędzony w pracy,ale kilka razy zajrzałam podpatrzeć,czy jest coś nowego do poczytania.
tiaa a później bedziesz się w nocy budziła i pierwsze co to otwierasz bb :rofl2:

Wow Ani@k ale smakowitisci, zdolniacha jestes :)
A Patryczek próbuje juz, czy jeszcze nie wolno?
Jemu chyba jeszcze nie wolno.. tatuś i mamusia się rzucili tylko na miśki..

a właśnie.. dziewczyny.. co podawałyście Dzieciowi do picia w 7-8-9 m-cu??? pediatra mówiła aby ograniczyć lub w ogóle nie dawać soków, bo to później na zębach się odbije.. jak podawałyście sok to jaki? taki z bobo vity? czy herbatkę? a herbatkę to taką zwykłą baaardzo cieniutką czy jakąś specjalną dzieciową?
ja daję wodę.. ale Patryk za bardzo nie lubi i wcale Mu się nie dziwię.. :sorry2:

Gatto koniecznie wrzuć foty Cri!!! dawno Jej nie pokazywałaś.. a Ona teraz pewnie opalona :tak: ale Wam dobrze!!! ja też chcę już biegać w samym bodziaku :-)
Gochson i jak????
Zuza ustaliłaś menu na imprezę???
Szyszka suknia świetna :tak:nooo!!!! dostęp do cyca musi być!!!! :tak::-) będziecie robić większe przyjęcie??? hehe tak mi się skojarzyło.. jak będziesz karmić Mieszka to później nie zapomnij zamknąć zamka ;-) któraś pokazała na fb takie zdjęcie, znaczy rysunek, gdzie kobieta z cycem na wierzchu wysiadła z autobusu ;-):-)
Muma prawko w porównaniu z wyborem auta to pestka chyba, co??? ;-) jak co zapraszam na naszą miejską giełdę, tu nie tylko cyganie ;-)
Katiuszka zastanawiam się czy nie przygotowywać Patrykowi obiadków.. z bloga Aaronki albo po prostu robiąc miks warzyw.. bo nie wiem, albo u mnie albo w ogóle te słoiczki to zero urozmaicenia, nie powiem bardzo wygodna rzecz, ale wyboru pomiędzy warzywami z indykiem/kurczakiem/królikiem/cieleciną nie ma :zawstydzona/y: przez przypadek kupiłam marchewkę, ale wydaje mi się że sama marchewka to już dla mojego Chłopaka za mało..
a od kiedy zaczęłaś(zaczęłyście) dawać większy słoiczek???? Kok.o Ty chyba nie wspomninałaś nigdy o słoiczkowym jedzeniu.. dania dla Ewci przygotowujesz z kupnych warzyw??? takich z biedronki/lidla czy raczej ze straganów???:zawstydzona/y:
ja wiem, że sama nie bedę robić frykasów z cielaka, królika czy indora.. ale w kółko dawać wciąż to samo??? echhhh może przesadzam.. :zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Tere a jakie Ti ma teraz podejście do jedzenia??? Ty Mu pichcisz czy słoiczki jeszcze podajesz??? eee pichcisz.. bo skoro omlety dostaje..
ja to w sumie ograniczona jeszcze jestem, bo Patryk jeszcze nie wszystko może jeść.. ja wiem.. wolałabym aby wciągnął naleśnika z marmeladą na śniadanie albo kanapkę z masłem i kiszonym ogórkiem na przykład, wiem że to już niedługo nastąpi ale co teraz??? w sumie oprócz cyca, obiadku słoiczkowego z kaszą i deserku też ze słoiczka moja Dziecina nic więcej nie dostaje.. w sumie robię jak w schemacie.. Dziewczyny, napiszcie od kiedy Wy (bez schematu jakiegoś) zaczęłyście coś więcej podawać.. w sumie.. Patryk jakby się czegoś więcej doamagał to pewnie dałby znać, nie???:zawstydzona/y: echhhhhhhhhh...


ok lecę się bawić.. do później :-)
 
Hej Laski :-)

My dziś pobudka 5.43, wstał jakiś Dzieć wcześniej ? :-)

Doktorowa ostatnio powiedziała, że 10 godzin snu nocnego u takiego Gluta to absolutne minimum, dziś spał 8.5...Mam nadzieję, że chrapnie porządnie w dzień :tak:

Aleksis &&&&&&&&&& i czekamy na newsy po wizycie , Ty już jesteś w 31 tygodniu, normalnie zszokowałam się dziś rano :szok::szok::-)

Gochson
jak wizyta ???

Szyszunia ja też się muszę wziąć za okna ale to w przyszłym tygodniu może...:-)

tere no patrz, Oli by w życiu sam tak nie posiedział , nawet przed TV, ma coś w d..pce , jakieś robaki czy coś;-)

Ani@k - jak ciasteczka ? coś zostało ? ;-) Doczytałam Twojego posta - Olek w ogóle nie chciał wody pić, pił cyca, a soczek normalnie, z tych odpowiednich dla wieku , każdej firmy (często rozcieńczony). Odkąd ma zęby to mu je myję 2 razy dziennie i bez przesady z tym odbijaniem się na zębach, a deserki się nie odbijają ? :-)

katiuszka -
i jak po tym szczepieniu ??? Mam nadzieję, że wszystko OK:tak:

Miłego dnia Dziewczynki, dziś ma być taki piękny dzień, trzeba wykorzystać spacerowo !

PS
Ani@k - karmisz go tak jak trzeba, nic już więcej nie potrzeba , uwierz. Co byś mu chciała podawać jeszcze ? Możesz mu dać czasem do łapki gotowane jakieś warzywko albo kawałek chlebka przecież. Ja zaczęłam gotować Olkowi jak skończył jakoś 8-9 mcy ale to na zmianę ze słojami jeszcze, jednak boję się straganowych czy biedronkowych warzyw i kurczaków dziwnych. Właściwie do roku tak dzieci jedzą jak napisałaś :tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam przy kawce


Byłam wczoraj u lekarki i mówiła, zeby zaczekać do badań genetycznych, potem stymulacja i leki podtrzymujące. Zrobiła USG i mam na dniach owulację bo jest spory pęcherzyk, zresztą czuje ból w podbrzuszu.
Jakoś tak mi się smutno zrobiło, bo ja bym chciała już, no ale moje podejście jest inne i rozumiem to co mówi i dużo w tym prawdy, tyle, że mnie się wydaje, że te badania wyjdą ok i stracę tylko czas.
Poza tym mi powiedzieli, że moja karta wygasła i mam zapłacić za badania. Qrcze jak będę teraz musiała płacić za wizyty i badania to pójdę z torbami. Muszę pogadać z szefem, może czegoś nie uregulował.


Aleksis powodzenia na wizycie.


Ani@k ja dawałam do picia wode i przez to słyszałam różne komentarze od strony babci, że lepiej sok lub herbatkę. Ja całe życie piję wodę i mnie bardziej smakuje niż soki. Pewnie jak dasz coś innego to już wcale nie będzie chciał wody. Mój Adaś na początku mało pił wody tak 30-50 ml dziennie, a teraz sam się dopomina. Myślę, że z czasem po prostu dzieci więcej piją a na razie jest przyzywczajony do mleka.


Zuzanka u nas było: schab ze śliwką, sałatka arabska, tymbaliki, mozarella z pomidorem, jajka z majonezem (a bo lubimy), no i teściu przyniósł galaretę i tatar.


Muma Olek chyba wygrał, bo Adaś o 6:30.


Kupiłam młodemu wczoraj książeczkę o nocniku i nawet wczoraj usiadł i zrobił siku, dziś też usiadł ale już było sucho. Dwoje się i troję i czekam na ten moment kiedy zacznie sikać do nocnika. Pytanie "Adasiu zrobisz siku do nocnika" chyba zadaję z 50 razy dziennie, a czuję jakby mnie ignorował.
 
hej babolki, witam pracowo:-)
ale cos sie mnie wydaje,ze znów na zwolnienie pojde, bo Młoda pół nocy przekaszlała..:-(.. a jak sie żaliła!! łłooomatko...:blink: Jutro do lekarza sie umówiłam. Chyba po tatusiu taka cherlawa jest, bo eM tez za młodu strasznie duzo chorował, przestał po kilkumiesiecznym pobycie w sanatorium (takim dla dzieciów, ze szkoła)
Ani@k słoiczkowych obiadów nie dawałam, nie wiem jak duzy słoik Patrys zje:sorry2:. Ja zawsze dawałam na tacke róznosci i Młoda jadła az sie najadła, tylko jej tam dokładałam ;-)A warzywa kupuje w warzywniaku koło domu, straganu u nas w okolicy niet:no:. Zreszta przeciez nie wiadomo skąd baby na straganie biora warzywa, moze z tej samej hurtowni co Biedronka czy inny Lidl;-).
No i tak bez schematów: warzyw jest za trzesienie, mozna spróbowac pieczonego bakłazana, cukinii pieczonych, kapusty ugotowanej (ja w kawałkach jej daje), papryke upiec, kalarepe, buraka (to uwielbia) upiec. Pietruszke i selera gotowanego tez Młoda lubi, fasolke szparagową (zamroziłam latem, ale tez sklepowych mrozonek używam).. No jak znajdziesz dobry warzywniak to wybór jest duzy ;-) ostatnio kupiłam bataty, dooobre, na parze zrobiłam, Młoda wcinała az miło;-)
A i raczej na poczatku jakichś frykasów nie przygotowywałam, po prostu gotowałam na parze/piekłam kilka warzyw,ziemniaczki, rybe lub jakies miecho (rzadziej, bo zebów było mało:-)), potem makaron zamiennie, lub ryz, to do miseczki i Młoda sobie brała co chciała. Złozonych dan nie robiłam, bo szkoda roboty-połowa na podłodze i okolicy lądowała;-):-). Ugotuj wiec kilka warzyw, zmiksuj jak chcesz (moze nie do konca, zeby wieksze kawałki były), dodaj np.rybke z folii....
Gochson kochana, wiem wiem, ale ten miesiąc jeszcze dasz rade:tak:. Zreszta ja mysle,ze bad.genetyzne na pewna wyjda dobre:tak: a zlecili je bo sami nie wiedzieli o co chodzi, wiec tak na wszelki wypadek... Szybciutko zleci ten czas, za chwile juz bedziecie mogli działac :tak::**
A Adas załapie w końcu, się nie martw!:-) Nie ignoruje Cie, tylko widocznie jeszcze nie widzi takiej potrzeby,zeby na nocniku siadac hehe, w pieluchę szybciej i łatwiej;-):-) .. kurcze, pojęcia nie mam jak się zabrać za nocnikowanie (jesczez trochę czasu mam, no ale trza pomyslec..;-))
tere sie nie martw, sa dni,ze słabosć dopada i człowiek człapie ledwo ledwo;-)..ale pojutrze bedzie ok! mam nadzieje, ze codziennie nie biegasz? A co do jedzenia- ja jem w sumie wszystko, normalnie, min 2h przed treningiem. No oprócz pizzy, bo to mi w zoładku lezy dłuzej. ;-)
 
Ostatnia edycja:
witamy sie wtorkowo :)
Szyszka suknia świetna :tak:nooo!!!! dostęp do cyca musi być!!!! :tak::-) będziecie robić większe przyjęcie??? hehe tak mi się skojarzyło.. jak będziesz karmić Mieszka to później nie zapomnij zamknąć zamka ;-) któraś pokazała na fb takie zdjęcie, znaczy rysunek, gdzie kobieta z cycem na wierzchu wysiadła z autobusu ;-):-)
Heh, w domu tak czasem latam, jeszcze sie dziwie ze listonoszowi czy kurierowi nigdy tak drzwi nie otworzyłam :-D:-D:-D to by było:szok:
Co do impry to zapraszamy ludziki na obiad do restauracji, a po obiedzie na słodkości do nas, modlę sie o ładna pogode bo i spacerek bysmy wspólny zaliczyli:tak:
Muma Ty masz domek wiec współczuje mycia okien, ile Ty ich tam masz?:confused: Jak Twoje małe szczęście? Urzędujecie w ogródku?
Gochson cierpliwości kochana!!!
Katiuszka jak to em nie ma czasu, heh, opitol z gory na dół ;)


No em mi juz wyprowadza z domu z biurem, meble do nowego biura dowieźli, net sie będzie jutro/pojutrze zakładał, wiec od pon na całego sami:szok:
A mnie dzis olśniło ze na zimówkach śmigamy i dzis lecę zmienić oponki na letnie. Em bez prawka to nie pamięta o takich rzeczach:wściekła/y::angry::no:
Młody kwika to czas na spanko i karmienie, uciekam i do pozniej ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej dziewczyny!!!
Piszę w wolnej chwili, bo chłopaki śpią:baffled: Ja się położyłam z małym,bo coś szalał, nie chciał spać, no i w końcu jak padł, to ja sobie myślę, że może i ja spróbuje....ale gdzie tam!!! wyczytałam wszystko co się działo na FB i BB...i zero spania. eM wrócił od księgowej i mnie zmienił, no i ledwo wyszłam z pokoju, a ten już chrapie:-p
U nas po szczepieniu dobrze. Pielęgniarka mówiła, żeby na noc dać coś przeciwbólowego, ale widziałam po małym, że mu nic nie jest, a wręcz przeciwnie, takiego speeda dostał, że już miałam dzwonić do przychodni czy nie pomylili szczepionek przypadkiem;-):-) Bałam się, że może w nocy będą jakieś jazdy, ale nicccc...spokojniutko uffff...oby to MMR tk :-)samo lajtowo przeszedł:blink:
Muma noo mój też się o tej porze obudził....ale dostał flachę i spał do 8 z minutami:-pw nocy śpi średnio 10-11 godzin, w dzień w porywach do 2,5, więc normę ma:tak: Gdybym się z nim kładała, to bym była wyspana, ze hoho...ale siedzę do nocy w necie, to potem chodzę lekko przyćmiona.
Ani@k hmmm co do podawania soków...ja jakoś tez nie tak do końca wierzę w ich złą moc niszczenia ząbków:baffled: oczywiście chodzi mi o soki bez cukru albo robione w domu. Kubusiów i tego typu nie daje i nie zamierzam póki co. Ja kupuję z Bobo Fruta, ale czytam etykietki, żeby nie było cukru. W sumie te do 5 miesiąca nie mają w składzie, powyżej już tak. Dlatego mój z tych gotowych to pije marchewka-banan- jabłko, coś z brzoskwinią jest i chyba z winogornem, jagodą...i tyle. Reszta z cukrem. Mój na początku nie chciał wody, teraz już wypija. Ahaa a te soki gęste to też mieszam z wodą w proporcjach tak 1/3 soku reszta woda. Czasem zdarzyło mi się zrobić mu domowy, ale to więcej paprania, mycia tej sokowirówki niż on popił. Poz atym robię kompoty takie na dzień, dwa. Np. z malin, jabłek, gruszek, śliwek. Czasem rumianek. Miałam puszkę herbatki jabłkoz melisą...nei wiem Hipp albo Bobo Vita...ale już nie kupię tego, cukier pod trzema nazwami.
Co do jedzonka....to tak jak teraz karmisz Patrysia jest dobrze. No on jest jeszcze mały, nie zje Ci kiszonego ogórka:-D jak wprowadzałaś już gluten, to możesz dać do łapki skórkę z chleba albo chrupka kukurydzianego, może biszkopcik raz na jakiś czas. Ale to takie przegryzki bardziej, obiadki dajesz to ok, deserki owocowe jak je to tez dobrze. Myślę, że naprawdę jest ok.
Co do gotowania...ja wiesz ja dość długo dawałam słoiczki. Nie wiem...kurna...nie ufam tym pięknym, wyświeconym owocom i dziwnym kurakom sklepowym. Co innnego jak ma sie dostęp do wiejskiego, sprawdzonego jedenia jak tere fere. Bo wiesz, nawet na targu, jak baby nie znasz, to nie wiesz skąd ona to ma, a jak swoje czy nie daje jakiejś dziwnej paszy kurom itp. Wiadomo, że nie ma co popadać w przesadę, ale na początek to lepiej mieć sprawdzone. No ja Ci powiem, ze jak dawałam same słoiczki Julkowi nic nie było, zaczęłam sama gotować to od razu jakies plamy i krostki:baffled: cholera wie czy to nei od jakiś warzyw marketowych, może mięso...
Jak chcesz sama gotować, to ławiej Ci będzie jak np. zerkniesz sobie na składy słoiczków i to samo dasz, tzn. skład. Możesz już coraz mniej miksować, żeby uczył się powoli żuć. Ale jak nie bedzie jeszcze chciał, to spokojnie dawaj jeszcze papki. Mój dość późno nauczył się połykac inną konsystencję niż ciapa:-p
hmmm coś to jeszcze miałam...ahaaa no co Ty piszesz, że mały wybór słoiczków??? ja jak byłam w Polsce, poszłam do Tesco to chyba z godzinę stałam i czytałam co tam mają!!!! według mnie ogromny wybór!!!!!

Dobra, muszę zmykac, bo już po drzemce. Dziś tylko godzina...ale ok, wcześniej może padnie wieczorem. Póki co zmykam, może uda mi się jeszcze wpaść po południu, a jak nie to do wieczorka!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry