reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Muma biegam biegam, ale jakoś słaby tydzień mam. Dziś nie mogę za bardzo, więc jutro pohulam.
A Tymek z jedzeniem się ruszył trochę. Dla mnie to wystarczy na razie. Po troszku może będzie coraz więcej rzeczy próbował. Chleba nadal nie, jaja nie, dziś łyżeczkę twarożku zjadł! Super!
Kurczę, a nie chcesz dać Olkowi syropku lub czopa na te ząbki?
Ja też nie chciałam Cię dołować, ale rzadko kto zdaje za pierwszym razem. Moja kuzynka rekordowo zdała za 13tym razem. Serio. W Łodzi. A teorię za pierwszym zdała. No ale i tak musiała powtarzać, bo jak się oblewa jazdy to jakoś za którym razem trzeba teorię od nowa zdawać.


Ani@k ale Ty jesteś cukierniczka....Hihihihi

Gochson no syrop z cebuli jest fajny, na mnie zawsze działał jak byłam dzieckiem.

Szyszka aaaa u Sowy chcesz zamówić... Ja miała chrupiącą malinę tak jak Muma. Ma warstwy jak tort i jest przełożona taką chrupiącą masą. Jest to dosyć ciekawe i oryginalne.Zwykła malina z ptysiem jest też pyszna. Mniej słodka, ciut kwaskowa niebiańska pianka, w którwej sa zanurzone prawdziwe ptyśki, dla dzieci lepsze (jeśli jakieś zapraszasz). Z tym, że nie wygląda w środku jak tort, bo nie ma warstw. Jagoda jest też pyszotka. Kwaskowy, świeżoowocowy i ma warstwy. Czarny las to zupełny niewypał jak dla mnie. Z resztą ponoć właśnie najmniej lubiany z tortów.

Katiuszka
oj biedny Julek, tyle guzów jednego dnia...

To ja chłopa mam chyba na loterii wygranego...hehehehe Mój więcej zajmuje się Timkiem niż ja. Tzn mam takie wrażenie. Ale po pracy to on się z nim wygłupia zmienia dupala, rano jak ja się maluję, suszę pecynę, to też eM bierze go w obroty, ubiera, pokazuje drzewa,psy za oknem itp
 
reklama
Hej,

Ja na chwilkę bo już mi się oczy zamykają .. Muszę odespać trochę bo jutro mam tą wieczorną jazdę.

tere - dzięki za Twój wpis :tak: WORD w Łodzi ma najgorszą zdawalność w Polsce, jasne, że ja się nastawiam, że zdam ale niekoniecznie od razu :-D Jest jak jest ale będę się starać :-p Teraz już teorii nie trzeba powtarzać, pół roku jest ważna i zamierzam się wyrobić w tym czasie :tak:
A Oli nie lubi twarożku, pluje nim na odległość, jogurt czy budyń to co innego :tak:

katiuszka - a za moją mamą to nie trafisz.. pewnie chciała przyjść na imprezkę, nie wiem - może zapomniała, że niekoniecznie...
Wiecie, moja teściowa to już w wakacje mnie pytała co ja chcę na tą 40stkę bo musi odkładać :-( Ech, życie...:-(

Miłego wieczoru Dziewczynki,
Do jutra !!!
 
Muma tak tak ona powtarzała teorię po pół roku oblewania, a zdawała rok temu jakoś. Tzn rok jeździ niecały. No i zdawanie całe zajęło jej rok. Równy rok. Czyli średnia częstotliwość egzaminów to 1 na miesiąc. :baffled:
 
czesc:-)
u nas w sumie ok, Młoda lekki kaszel ma i troche katar, lekarka nic nie przepisała,. Do zlobka jej nie puszczam wiec siedzimy do piatku w domu... znaczy jutro po polowie dnia z eMem ,bo ja do pracy musze wyskoczyc.. No i ja sie przeziebiłam na dodatek:wściekła/y:
tere z bieganiem na poczatku to tak max 4x w tyg, musisz miec czas na odpoczynek i regeneracje.
eeee straszycie z tym niezdawaniem.. kto jak kto, ale Muma zda!:tak::tak: w piatek bedziemy oblewac:tak::-) A mama Mumy chciała jej przypomniec po prostu,ze ma urodziny;-) .. heh, a serio, to mnie tak sie widzi, ze Twoja mama chce utrzymywac kontakt z Wami (no bo sama dzwoni, zagaduje), ale jakos zawsze tak nieporadnie te rozmowy przeprowadza ze wychodzi jej jakies głupstwo palnięte albo obrazenie kogos... no i efekt jest w ogole na odwrót niz zamierzała (to taka tylko tak mysl mi przeszła przez pustą ostatnio głowe:sorry2:)
Ani@k Ty juz planujesz nastepne bobo??:szok: yyyy.. wow.. no to &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& ;-)
Gochson kurcze, długo cos na te badanie i wyniki sie czeka.. chyba zaczniecie działac po nastepnej @,nie:-)? No bo w sumie jak bedziesz miala wyniki badan genet.to co z nimi zrobisz? genów nie zmienisz, nie wyleczysz... a zdrowego syncia masz, wiec znaczy ze moze byc wsio ok:tak::tak::tak:
hihi zuza moja tez takiego wk..wa dostawała jak jej zabawka nie chciała słuchac, albo nie siegala gdzies, ze zaczelam martwic sie, ze mam złosnice jakas:-) Ale wszystkie dzieci tak maja;-) Ojj zagon troche eMa.. moj tez taki cwany, jak ja jestem w domu to on sie zajmuje Młoda, ale jak oboje sie z nia bawimy to raz dwa ulatnia sie np.do kompa. Jak na drzemke, to ok, rozumiem, ale siedzenie przy kompie mnie wk..wia. Za to jak mnie nie ma, to wszytko z nia robi, ja tylko jedzenie musze zostawic.;-) Ale przypuszczam,ze z tym sam tez dalby sobie rade (hyhy zamrozone zupki mam w zamrazalniku ;-):-p). Czasem tez oznajmiam, ze musze sie polozyc na pol godz i ide, a on sie Młoda zajmuje (a ja spie do oporu, zwykle dluzej) i spokojnie ze wszystkim daje rade. Wiec swojego postaw przed faktem, ze np.jutro wychodzisz i ma się zajac dzieckiem przez kilka h.. i już.
katiuszka hyhy wyobraziłam sobie Julka z pieprzem hehe :-DJa kiedys dalam Młodej cukinie pieczona, a ta co gryza przełknie to "eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee" , i nastepnego gryza, i znow pokrzykuje...:baffled: JA sie pozniej skapnelam,ze chyba pieprzu za duzo nasypalam, ale jej smakowala ta cukinia tak,ze to pieczenie przy koncu kęsa nie zrazało jej , pokrzyczała i jadła dalej:-D No to widze,za zakupy w sumie udane! troche długie, no ale w Ladku sie mieszka to sie korki ma, hyhy ;-):-)
a, ja rano ok 5 Młoda biore do wyrka, spi do 6, jak sie juz rozbudza to ja nie daje sie i leze dalej twardo:-p.. ona jękoli, za reke mnie ciagnie zebym wstawała, wtedy ją kłade, przytulam, ona złazi, włazi na łózko,złazi, włazi, za kazdym razem ja kłade obok siebie, w koncu do cyca znów sie przysysa i zasypia..Dzisiaj o 8 wstałysmy . hehe moze sie kiedys nauczy,ze jak do zlobka nie idziemy to spimy dluzej;-):-p


a propo słodyczy, w sobote takie starcie malutkie z tesciowa mielismy, eM własciwie: tesciowa sernik upiekła, pychotka:tak:. My Młodej nie dajemy zadnych ciastek, czekoladek, no cukru ogólnie takjiego dodatkowego zadnego. Tesciowa i moi rodzice wiedza. Moi przyjeli to wiadomosci, z tesciowa ciężko:wściekła/y:. No i uparła sie,zeby Młodej tego sernika dac. Tłumaczymy po raz enty,ze dopoki sie da, dzieć nie bedzie jadł takich rzeczy. I ta cholera ukroiła kawałek i dała do dzioba Młodej, która na rekach u mnie akurat była (i dzioba szeroko oczywiscie otworzyła;-)) Nosz trafilo mnie.. Chwile potem siedzimy w pokoju, tesciowa w kuchni , Młoda zasuwa do niej, a ta z gadką "chodz chodz do babci, no chodz" i juz do tego ciasta siega. eM interweniowal na szczescie, ciut sie spieli, tesciowa stwierdziła :Ewcia, Twoi rodzice sa jacys dziwni" (to polzartem raczej) . No ale kurna juz wiem, ze Młodej samej tam nie bede zostawiała, bo babcia ma głęboko w d... nasze ustalenia:wściekła/y:
 
Koko ech te babcie. U mnie o tyle spoko,ze młody słodkiego nie bardzo. A nawet jak wezmie herbatnika,to zje mniej niz pół. Sam dietke trzyma.

Muma ja mysle o Twojej mamie tak jak koko. To jest ciezki charakter,ale chyba w gruncie rzeczy chce sie poprawic,tylko słabo jej idzie.
 
Hejka :-)

U nas leje, nie ma dziś spacerku. Może i dobrze, zaraz Tesco przyjeżdża z zakupami już na weekend bo jutro to ja nie będę mieć ani głowy ani siły na to ;-)

kok.o, tere - wiem, że macie racje z moją Mamą, tak dokładnie jest. Niestety ja po tylu latach jej fochów i podchodów nie mam już na to siły i zwyczajnie zaczynam to olewać. Wiem, że to trudno się uczyć czegoś na starość ale musi się uczyć skoro chce mieć z nami w miarę normalne relacje.
Jeśli chodzi o wtykanie słodyczy to też moja mama była specjalistką, to już kiedyś Wam pisałam, wydało się tak naprawdę dopiero jak Julka zaczęła składnie gadać:-p

katiuszka - no to Julek też agent potrafi być ze wstawaniem :-) A co do pieprzu z szuflady z przyprawami to uwierz ale już parę razy zabrałam mu go w ostatniej chwili... Na razie rozsypał sobie tylko po podłodze zioła do kurczaka, zupełnie jakby kurki karmił albo kwiatki sadził :-p
Ogólnie w szufladach w kuchni znajduję wszystko, ostatnio tusz do rzęs ;-)

W przyszłym tygodniu Jula ma imieniny, moja matka oczywiście o tym nie pamięta:-( Bardzo mnie zaskoczył teść, który eMa podpytywał parę dni temu kiedy to dokładnie w kwietniu :happy:

Ja już sobie ubranko naszykowałam na jutro bo jak wrócę ok. 22.30 do domu po wieczornej jeździe to tylko parę godzin snu i z powrotem do WORDu:tak: Co będzie to będzie.

Jeszcze Wam napiszę coś wesołego, wczoraj w szkole były jakieś występy z okazji wiosny. Julka oczywiście zataszczyła keyboard i grała i śpiewała piosenkę Rammsteina, tzn po niemiecku :-) Pani od niemieckiego się popłakała, ze to pierwszy raz jak uczy ktoś taki dał występ i że ma szóstkę za to :-D A Julka uwielbia ten niemiecki, no nie wiem po kim to ma bo ja nie przepadałam :baffled:

Dziewczynki, życzę Wam miłego czwartku mimo tej pogody, może chociaż u Gatto i katiuszki jest ładnie ;-)
Buziaki !!!
 
Ostatnia edycja:
hej

Muma czyli jutro o której bedzie po wszystkim??? hehe Julka jest mega!!! jak rozczula nauczycieli to sobie wyobrażam co Ty masz z Nią w domku :tak: Anioł nie Córka ;-)
a urodzinki kiedy dokładnie? eee zaraz sprawdzę na schizkółku.. będzie chyba popijawa na fb, co???? z takiej okazji to se do picia nawet szampana kupię, bezalkoholowego oczywiście ;-):-)
Tere hehe cukierniczka.. jak z koziej doopy trąba :-D teraz to chyba dopiero na świeta coś upiekę.. jakoś mi się po tych ostatnich ciastkach odechciało ;-)
hehe poczekaj az się Timkowi odmmieni, będzie wsuwał czekolady i ciacha, pamiętam jak potrafiłam zjeść całą czekoladę, chowałam ją pod poduszką aby mi nikt (siostra) nie podjadł :-p teraz z kolei jedna kosteczka mi starcza ;-):-) chyba ze nadziewana.. to wtedy więcej zjem ;-)
Kok.o jaaa to się w sumie tylko zastanawiałam.. do przybycia @ mi wcale nie spieszno ;-) Ewcia na pewno po Tatusiu cherlawa :tak:albo te dzieciaki w żłobku takie paskudy są! a co do babć.. eMa mama jak sama mówi "do niczego się nie wtrąca" :dry: w sumie ona ani nas nie odwiedza, my jeździmy co dwa tygodne, więc tylko ponosi chwilę Patryka i tyle, moja mama z kolei jest u nas częściej i jak np widzi jak karmię Patryka to mówi 'no daj Mu więcej tej kaszki..' mozesz już Mu twarozek dać, biszkopcika.. co tam patrzysz na schematy' w sumie jak sobie przypomnę to moja siostra swoim dzieciom normalnie jesc dawała i nic im nie było.. no ale czasy się zmnieniają..
Gatto będą się naleć dni wolne.. a jakbyś np już je miała, i teraz jak wypadnie Ci to naświetlanie to ten urlop na takie rzeczy mniej więcej masz wykorzystywać? bo jak teraz jeszcze nie masz przyznanych tych kilku dni to w ramach l4 idziesz na to naświetlanie? czy takie przypadki są objęte jeszcze innymi przepisami? u nas to chyba albo zwolnienie albo z normalnego urlopu.. to już jutro???? później bedziesz miała okazję z teściową się trochę zblizyc :-p;-)
Szyszka Ty już masz tesciową??? już na chrzciny przyjechała??? to teraz w niedzielę chrzcicie??? czy mi się coś przyśniło..???:unsure:
Aleksis a ja gapa nie z tej ziemi.. czytałam relację z wizyty ale się nie wypowiedziałam, sorrrki :* oczywiście cieszę się ze z Brzdącem wszystko w porządku.. a wody płodowe to chyba dobrze ze jest dużo.. to jeszcze Cię wizyta u gin czeka???

u nas dziś chyba bedzie tak samo jak wczoraj deszcz - słońce, więc pewnie w międzyczasie jakiś mały spacerek, odwiedzimy biedronkę i już..

miłego dnia Babeczki :-)
 
reklama
Ahoj kobitki:-) Witam się porannie z lekką kawunią :tak:
U nas mdło wieczorami ale przyznam się że cieszą mnie te mdłości strasznie :tak:
I mam strasznego smaka na śledzie :-D
A wieczorami padam dosłownie na twarz i śpię jak zabita :laugh2:
Wreszcie wybrałam ginekologa do prowadzenia ciąży . W poniedziałek mam wizytę .

Pozdrawiam nasze kochane mamuśki i dzieciaczki .
I naszą ciężarówkę Aleksis.
Na wschodzie dzisiaj zimno i szaro :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry