tere fere
Fanka BB :)
Muma biegam biegam, ale jakoś słaby tydzień mam. Dziś nie mogę za bardzo, więc jutro pohulam.
A Tymek z jedzeniem się ruszył trochę. Dla mnie to wystarczy na razie. Po troszku może będzie coraz więcej rzeczy próbował. Chleba nadal nie, jaja nie, dziś łyżeczkę twarożku zjadł! Super!
Kurczę, a nie chcesz dać Olkowi syropku lub czopa na te ząbki?
Ja też nie chciałam Cię dołować, ale rzadko kto zdaje za pierwszym razem. Moja kuzynka rekordowo zdała za 13tym razem. Serio. W Łodzi. A teorię za pierwszym zdała. No ale i tak musiała powtarzać, bo jak się oblewa jazdy to jakoś za którym razem trzeba teorię od nowa zdawać.
Ani@k ale Ty jesteś cukierniczka....Hihihihi
Gochson no syrop z cebuli jest fajny, na mnie zawsze działał jak byłam dzieckiem.
Szyszka aaaa u Sowy chcesz zamówić... Ja miała chrupiącą malinę tak jak Muma. Ma warstwy jak tort i jest przełożona taką chrupiącą masą. Jest to dosyć ciekawe i oryginalne.Zwykła malina z ptysiem jest też pyszna. Mniej słodka, ciut kwaskowa niebiańska pianka, w którwej sa zanurzone prawdziwe ptyśki, dla dzieci lepsze (jeśli jakieś zapraszasz). Z tym, że nie wygląda w środku jak tort, bo nie ma warstw. Jagoda jest też pyszotka. Kwaskowy, świeżoowocowy i ma warstwy. Czarny las to zupełny niewypał jak dla mnie. Z resztą ponoć właśnie najmniej lubiany z tortów.
Katiuszka oj biedny Julek, tyle guzów jednego dnia...
To ja chłopa mam chyba na loterii wygranego...hehehehe Mój więcej zajmuje się Timkiem niż ja. Tzn mam takie wrażenie. Ale po pracy to on się z nim wygłupia zmienia dupala, rano jak ja się maluję, suszę pecynę, to też eM bierze go w obroty, ubiera, pokazuje drzewa,psy za oknem itp
A Tymek z jedzeniem się ruszył trochę. Dla mnie to wystarczy na razie. Po troszku może będzie coraz więcej rzeczy próbował. Chleba nadal nie, jaja nie, dziś łyżeczkę twarożku zjadł! Super!
Kurczę, a nie chcesz dać Olkowi syropku lub czopa na te ząbki?
Ja też nie chciałam Cię dołować, ale rzadko kto zdaje za pierwszym razem. Moja kuzynka rekordowo zdała za 13tym razem. Serio. W Łodzi. A teorię za pierwszym zdała. No ale i tak musiała powtarzać, bo jak się oblewa jazdy to jakoś za którym razem trzeba teorię od nowa zdawać.
Ani@k ale Ty jesteś cukierniczka....Hihihihi
Gochson no syrop z cebuli jest fajny, na mnie zawsze działał jak byłam dzieckiem.
Szyszka aaaa u Sowy chcesz zamówić... Ja miała chrupiącą malinę tak jak Muma. Ma warstwy jak tort i jest przełożona taką chrupiącą masą. Jest to dosyć ciekawe i oryginalne.Zwykła malina z ptysiem jest też pyszna. Mniej słodka, ciut kwaskowa niebiańska pianka, w którwej sa zanurzone prawdziwe ptyśki, dla dzieci lepsze (jeśli jakieś zapraszasz). Z tym, że nie wygląda w środku jak tort, bo nie ma warstw. Jagoda jest też pyszotka. Kwaskowy, świeżoowocowy i ma warstwy. Czarny las to zupełny niewypał jak dla mnie. Z resztą ponoć właśnie najmniej lubiany z tortów.
Katiuszka oj biedny Julek, tyle guzów jednego dnia...
To ja chłopa mam chyba na loterii wygranego...hehehehe Mój więcej zajmuje się Timkiem niż ja. Tzn mam takie wrażenie. Ale po pracy to on się z nim wygłupia zmienia dupala, rano jak ja się maluję, suszę pecynę, to też eM bierze go w obroty, ubiera, pokazuje drzewa,psy za oknem itp
WORD w Łodzi ma najgorszą zdawalność w Polsce, jasne, że ja się nastawiam, że zdam ale niekoniecznie od razu
Jest jak jest ale będę się starać
Teraz już teorii nie trzeba powtarzać, pół roku jest ważna i zamierzam się wyrobić w tym czasie 

)
yyyy.. wow.. no to &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& ;-)
w sumie ona ani nas nie odwiedza, my jeździmy co dwa tygodne, więc tylko ponosi chwilę Patryka i tyle, moja mama z kolei jest u nas częściej i jak np widzi jak karmię Patryka to mówi 'no daj Mu więcej tej kaszki..' mozesz już Mu twarozek dać, biszkopcika.. co tam patrzysz na schematy' w sumie jak sobie przypomnę to moja siostra swoim dzieciom normalnie jesc dawała i nic im nie było.. no ale czasy się zmnieniają..
