reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

cześć dziewczyny

Ani@k Ty pisałaś o urozmaiceniu diety u Patrysia ,wyobraź sobie,że moja Mysza to jada tylko mleko z kaszą no i od niedawna zaczęła zjadać zupki i to tak nie chętnie :baffled: deserkami też gardzi ,wmuszam w nią jabłuszko bo ma problemy z wypróżnianiem więc nie ma innego wyjścia :angry:a tak od wczoraj chrupki zjada dopiero :-( taki jadak z niej :crazy:.A Szyszka to chyba w wielkanoc chrzci :tak:
Muma może mam specjalnie tak zadzwoniła zrobić wywiad czy coś robisz itd ,żeby wpaść z jakimś prezentem na urodzinki :tak:no a flaszkę jakąś postawisz co ?? ja bardzo chętnie się napije :-D:tak: a córe masz zdolniachę i wcale Ci się nie dziwie ,że jesteś z niej dumna :-)mam nadzieję,że z moich dzieci będę dumna :tak:;-)no i cały czas za jazdę jutrzejszą &&&&&&&
Tere ja też z sowy zamówiłam torta :tak: zobaczymy czy dobry ;-)a tę malinę chcę na chrzest zamówić co opisujesz .Ja wczoraj biegałam i maszerowałam ale jakoś nie miałam dnia :-(
Caterina no to dobrze,że wybrałaś już gina to najważniejsze ,żeby był ktoś komu ufasz :-)powiadasz śledzie ????:happy: za mną chodzą od kilku dni :dry::-D i śpij ile trzeba mi się marzy dzień spania teraz:happy:
Gatto &&&&& za jutro i obyś szybko wróciła do domu a tyle dni z teściową się nie pogryziesz???:-p
kok.o zdrówka dla Was
katiuszka u nas z reguły to samo nigdy nic nie mogę sobie kupić ,teraz to Julkę ubieram przy każdej okazji :-D:tak: a butki jakie sobie kupiłaś :-)


Mysza dzisiaj do 5:05 spała wierciła się ,gadała,piszczała,zasnęła po pół godziny i o 6:20 już nie było zmiłuj się :no: ehhh czy te dziecioki to nie mogą spać do 8 :-)takk codziennie :tak:nie dość ,że w ciągu dnia sypia po 15 min to w nocy też nie za bardzo :dry::baffled: ehhhh

a ja dzisiaj wychodzę na pedicure a co :tak:;-) należy mi się :-D


Miłego dnia dziewczynki
 
reklama
Ani@k - jutro mam egzamin o 7.30 , to pierwsza godzina więc opóźnienia nie będzie raczej..

caterina - a myślałam dziś o Tobie :tak: Proszę się tu nie obijać, tylko wstawiać piękny suwaczek w kolorze w jakim czujesz bo przecież my nie wiemy , w którym jesteś tygodniu ani nic :angry::-) Ja śledzie tez jadłam na początku obydwu ciąż w ogromnych ilościach, pewnie jest zapotrzebowanie na to co w śledziach :tak:

zuzanka - ani się nie obejrzysz a już będziesz dumna z Julianki i innych dzieci bo przecież nie poprzestaniecie na jednym, prawda ?:tak:
A czytając Twojego posta wpadłam na genialny pomysł, jak się wreszcie spotkamy to najpierw ja się zajmę Olkiem i Myszką a Ty się zdrzemniesz a potem się zamienimy :-D

Olek zasypia właśnie ale z rykiem niestety:baffled: Chyba mu dam ten Nurofen bo to na pewno zębiska:nerd:
 
Witam


Mnie dziś nerw złapał od rana bo pojechałam do lekarza a tam lipa, abonament wygasł 31.03 wiec za badanie trzeba płacić. Wkrzurzyłam się i odwołałam i badanie i jutrzejszą wizytę u endo. Jeszcze na miesiąc mam leki a potem się zobaczy. Potem zadzwoniłam do PZU i Pani mi powiedziała, że są zaległosci we wpłatach i dlatego usługa wygasła. Podobno ostatnia wpłata w styczniu. Szef mi mówił, że zapłacił we wtorek, ale z nim to nic nie wiadomo. Będę musiała wykupić sobie coś sama, bo mi się nie uśmiecha płacić za wizyty po 120 zł a potem jeszcze za badania.


Zrobiłam małemu ten syrop z sebuli i tak mu smakuje, że chce co chwilę. Ja mu dałam rano, no i mama też mu dała. Zrobiłam mu też inhalację, oklepałam plecki, krople na kaszel. Wczoraj na noc wysmarowałam plecy i pierś maścią. Wczoraj wieczorem to go męczyło i nie mógł zasnąc. Teraz jak dzwoniłam do mamy to mówiła, że nie kaszle. Wygląda na to, ze go męczy wieczorem tylko.


Tere fere ja właśnie szukałam tej maliny u nas i nie znalazlam, chyba że to tylko dostępne w sezonie ?


Koko no właśnie sama nie będę działać bo muszę dostać leki a bez leków się nie uda.
Mam ten sam problem ze słodyczami. Wolę, żeby nie jadł, a babcie jak to babcie chcą rozpieszczać i dawać. Najgorsze, że mój eM też nie widzi w tym nic złego, więc sama musze pilnować.


Caterina powodzenia na wizycie...chociaż i tak wszystko będzie dobrze.


Muma to już jutro...co ma być to będzie.


Katiuszka zakupy z dzieckiem nie są łatwe, my wczoraj też byliśmy, no i kupiłam tylko buty, a nas nie było z 2 godziny.
 
Muma dobry pomysł to może na weekend przyjedź to jakiś dzień na plotki zostanie bo jednego dnia ja będę spać a drugiego Ty a trzeci na plotki :-D

Gochson miałam podziękować za menu :tak: zrobię zawijasy :tak: a syropek smakuje to dobrze bo ja też nie znosiłam syropu z cebuli ,a na noc przed spaniem podaj mu sinecod kropelki na kaszel mi pediatra zalecił :tak:

nagrałam filmik dla Ani@k specjalnie jak moja Mysza je a raczej nie je i komp mój nie czyta telefonu :wściekła/y:
 
hej


Szyszka Ty już masz tesciową??? już na chrzciny przyjechała??? to teraz w niedzielę chrzcicie??? czy mi się coś przyśniło..???:unsure:

Ani@k weź nie strasz. Tydzień z teściową:szok: masakarator byłby. Może na większym metrażu to tak ale nie na 30stu paru:no:
Przyjechała bo się za Mieszkiem stęskniła. Na szczęście na jeden cały dzień, o 18,30 zawinęła sie do J. Góry.
Kupiła w DE ( bo tam pracuje 1,5-2 mce i na 1,5-2mce do PL zjeżdża) ubranka 2 koszule i 2 pary spodni i bluzeczkę ,a r.92:baffled: i mówi no na lato będzie w sam raz:rofl2: ciekawe które lato, se pomyślałam.:-D Przeleży w szafie, przyjdzie zima i tyle z zakładania koszul:-p

I u nas dzis pogoda do bani.
Ostatnio zasypianie w dzień w domu to dla mnie gehenna. Młody stęka, kwęka, obraca się na brzuszek, jeść nie chce, a paluszki wsadza do buzi. ja wstaje, zmieniam cyca i tak z 15 razy, na ręce, tulenie, łażenie, kładzenia ciąg dalszy...:angry: Katiuszka i od tego tez chudnę:-D:-D:-D Właśnie przed chwilka miałam taka gimnastykę.

Musze mieszkanie ogarnąć, Pepa brudzi masakrycznie swoimi kłakami.
Tere weź nie kupuj psa lepiej. Alllllle nie Ty masz ten fajny odkurzacz, tylko wiesz on by musiał chodzić 24h na dobę:-D:-D:-D

Muma stresujesz sie?:dry: Spokojnie ja tez za drugim zdałam, za pierwszym jak oblałam to jak wyszłam z auta to z 10km do domu na piechotę przeszłam z wkurwem :-D:-D:-D

Uciekam pozmywać naczynia, do później babolki.
 
hej dziewuszki!!!
Ale mamy pieny dzień!!!! Julek pospał do 6, potem mleko wypite!!! i kima do 7-ej, nagle płacz i koniec spania. Ale tatuś przyszedł, synka wziął do siebie, mamę zamknęłi na klucz i alej gniłam w łóżku. Spać nie spałam, bo się wygłupiali i mały piszczał, ale i tak bosko było!!!! nie musząc od razu się zrywać i lecieć do kaszki, kupy, śniadania...Wstałam przed 9-tą!!!! mały do mnie przyleciał....a za nim piękny zapach z pieluchy:-) a tata nie czuł!!!! już miałam z gębą wyskoczyć, ale patrzę...na stole śniadanie...to se myślę, później mu nagadam....jeszcze zabierze kanapki czy co;-):-D Teraz siedzę sobie i ciastka podjadam, słucham Ramsteina..czy jak to tak się pisze...a chłopaki poszli na pocztę, bo ze mnie taka chrzestna, że wczoraj eM mi przypomniał, że dziś piąte urodziny mojego chrześniaka:-pszybko napisałam kartkę, prezentów już nie wysyłam no i poszli na pocztę.
Pogoda u nas piękna! ciepło, słoczecznie...po obiadku idziemy wszyscy do ogródka coś porobić tj. koszenie trawki, przycinanie krzaczorów itp. Od zimy jeszcze nic nie było robione, bo eM cały czas procował, jak miał weekend wolny to znowu pogody nei było, a teraz ma tydzień luzu to porobic co nie co.
Muma puściłam sobie ten kawełek, który dałaś na Fb...i tak sobie wyobrażałam, że to Julcia Twoja śpiewa...i serio mnie wzruszyło...Ja już czuję, co to będzie jak Julek mój będzie recytował wierszyk albo coś śpiewał w szkole...A masz może jakeś nagrania z jej występów szkolnych? kiedyś tez coś śpiewała, ale nie mogłaś wtedy tam być z Olciem, miał to ktoś nagrywać. Może dasz nam do posłuchania:confused: aaa niemiecki ja tez lubiałam, maturę nawet z niego zdawałam...ale teraz to nic nie pamiętam...tzn. jak jestem u mamy i oni między sobą gadają po niemiecku, to po jakimś czasie wyłapuję sens, ale samej coś powiedzieć...ojj ciężko...zaraz mi się miesza z angielskim:baffled: eeee noo bo jak człowiek tyle tych języków znam......;-):-D hehehe śmieję się, bo za zwyczaj tak jest jak ktoś ledwo zna jeden, to zaraz mu się miesza z polskim i przyjeżdza do Polski i nie wie jak coś powiedzieć:tak::-) a ktoś kto zna bardzo dobrze kilka, to jakoś mu się nic nie miesza:-p
Oooo kurka!!!!! to Ty niedługo masz te urodzinki!!!!!!!!!!!!!! ale to zleciało...a ja myślałam, ze to jeszcze hohoho....noooo koniecznie musimy zrobić popijawę na FB!!!!!!!!!!!!!!! i to bez gadania!!!!!! dzieciory do eMów a my z alko pod pachą do kompów!!!!!!! hihi ale będzie się działo:-D
zuzanka ehhh te eMy nasze....No mój to tez średnio pomocny w domu, jak jeszcze ma wolne, to nawet nawet....Ale jak pracuje, to zapomnij, że coś pomoże...no booo onnnn zmęczony, nie? a ja to co? ale po tym tygodniu co siedzi w domu, to widzi, że to nie jest tak superowo jak mu sie wydawało. Z dzieckiem to cały czas jest jakieś zajęcie, a on myślał chyba, że ja sobie leżę pół dnia:baffled: Widzę, że Twoja Myszka tez ranny ptaszek;-):-) hehe a zobaczymy jak pójdą Gluty do szkoły!!!! ojjjj będzie problem z łóżek zedrzeć...a jak mogą spać, to po kiego grzyba wstają o 5 rano!!!!!!!!!!!!!!:tak::-p
ahaaa Muma super miałaś ten sen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie dość, że się spotkałyśmy, to jeszcze dzieci z eMami!!!!! super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a Twoje sny się z reguły sprawdzają? jest jakaś szansa, że tak będzie w realu...czy to tylko takie senne mrzonki?;-):-)
tere fere hihi Ty to też jesteś dobra zawodniczka:-D zajeb.......zrobiłaś ekspozycję na gluten:tak::-D:-) dobrze, że małemu nic nie było!!!!!!!! A z podawaniem nowości, nic się nie przejmuj jak zje łyżeczkę tylko. Małymi kroczkami do przodu. U nas było tak samo!!!!
Ahaaa wiecie co, mój takiego zwykłego twarogu to tez tak średnio, ale za to serek ziarnisty to by zjadł cały kubek na raz. Może taki spróbujcie maluchom?
Śmiałam się wczoraj z mojej koleżanki od Gabrysia, bo postanowiła, że powoli będzie małemu sama gotować. Poszła po zakupy, nastała się w kuchni, napichciła...mały zjadł jedną łyżeczkę i koniec:-p taka wściekła do mnie dzowniła!!!!!!!!! mówi, że w doopie ma takie gotowanie...:-phehe a ja byłam pewna, ze tak będzie. Jej mały jak sieprzyzwyczai do jakiś dań, to za cholerę nie weźmie nic innego. Nie je kompletnie owoców, żadnych soków nie da rady wcisnąć, jadł warzywa dopóki nie posmakował mięsa, teraz samych już nie zje...Mleka neida rady zmienić na inne, bo się przyzwyczaił do tego antykolkowego. No ma problem z nim...mój jak jadł to jadł, trochę marudził, ale generalnie zjada wszystko. No tylko z tym mlekiem...mógłby więcej pić...Za to Gabryś ma 7 miesięcy i pije po 240ml:szok:
kok.o ufff to dobrze, że nic się nie przyplątało z tym kaszlem! a właśnie...jak tylko kaszle, to może tez podaj małej ten Lipomal...powinno jej szybko pomóc...A co do babć...noo to jest inne pokolenie i one inaczej nas wychowywały, to co się dziwić, ze mówią o nas, że "jacyś dziwni jesteśmy"...Ja się kiedyś pytam mamy co robić małemu do picia...Was tez pytałam, a on od razu, nooo jak to co? zrób mu herbatę czarną!!! albo kakao...albo picie z tego syropy gęstego...No i ogólnie widzę, że jakby ona go miała w domu, to bo pokosztował bigosu i ciasteczek...Ale i tak tesciowa powinna się stosować do Waszego stypu wychowania i żywienia Ewcia. Tym bardziej, że kilka razy jej powtarzałaś,a ona dalej nic. Wiesz, według niej ona chce dobrze...no ale nei bardzo rozumie co takiego złego zrobiła. Na szczęście nie musisz małej u niej zostawiać i nie boisz się, że nafaszerują ją słodyczami i innymi śmieciami.
szyszunia to kiedy Wy macie te chrzciny? mnie też się obiło o oczy, że w święta...hmmm teraz to już zgłupiałam...
Gatto jak tam samopoczucie przed jutrzejszym szpitalem? a jak Cri???
Gochson jak Adaś? przeszło mu już to chyrlanie?
Caterina uuu....to się mdłości przyplątały...ale tak dziwnie jakoś, wieczorem? w sumie to chyba lepiej niż z rana, bo wieczorem już w domu jesteś i nie męczysz sie tak jakbyś miała być w pracy, nie? Trzymaj się tam!!! i nie przepracowywuj się!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aleksis ja też czytałam co tam u Ciebie, ale nie odpisałam...jak skoczyłam pisać, to sobie przypomniałam, że nic nie napisałam...wybacz KOchana!!!!!!!!!!!!!!!!!! cieszę sie, ze wszystko u Was w porządku, Synuś rośnie zdrowo!!! Ty się dobrze czujesz...czego chcieć więcej? a kiedy idziesz na całkowite wolne?
Ani@k dzisiaj nic nie pieczesz? hehehe a jakie frykasy serwujesz na obiad???bo mi coś weny brakuje...wparwdzie rozmroziłam mięso mielone i miałam zrobić makaron takie wielgachne rury (jak to się nazywa???) nadziewany mięscem mielonym zalany jakimś sosem i zapieczony z serem. Ale mój eM coś już kręci nosem, że makaron...kluchy:baffled:...nie wiem czy Julek by mi to zjadł...No i nie mam pomysłu co to z tego zrobić...zwykłe kotlety mielone już mi bokiem wychodzą...a dokładniej w boki poszły heheheh

Ahaa zuzanka buty to takie zwykłe cichobiegi sobie kupiłam. Oglądałąm taie fajne, na obsasikach...ale to już nie dla mnie. Teraz wszystkie na płąskim obcasie, wygodne, żeby szybko sie wkładały:-) kupiłam je w Deichmannie, o takie właśnie, nic specjalnego, ale mega wyodne!!! Moccasin - Deichmann

Ok, uciekam do jakiejś roboty, żeby nie było, że tak nic kompletnie nie zrobiłam heheh
Miłego dnia Kobitki!!!! jeszcze tu zaglądnę, jak młody pójdzie spać.
 
szyszunia - no troszkę się stresuję ale żeby jakoś bardzo to nie ;-) Miło słuchać, że nie zdałyście wszystkie za pierwszym razem :-D
Bardziej niż oblaniem się stresuję, że znów będzie wyprawa, ten WORD to od nas z 50 km, Olka pod pachę, ekwipunek jego , pieluchy, jogurty zabawki itp No i eM (chociaż mówi, że spoko:tak:) zestresowany, że pół dnia nie w pracy. Także to mnie bardziej stresuje :-p

katiuszka - hehe też się uśmiałam jak nasza tere wyeksponowała Timusia na gluten :-) Dobrze, że on glutenowy jest dzieciaczek.
Te mokasyny też mam na oku, do jazdy będą w sam raz :tak: Na granatowe muszę zapolować.
A sny mi się nie sprawdzają chyba raczej :nerd: Ale co tam, przecież tak czy siak się pospotykamy, im więcej nas będzie, tym dłuższe drzemki, co nie zuza ?? :-)

Tesco już przyjechało , rozpakowałam, na obiad dziś pizza mrożona :-D
Za to jutro szykuję wypasiony obiad, kotlety po góralsku z boczkiem i oscypkiem , fryty i suróweczka pyszna. Jak nie z okazji zdania to na pocieszenie :tak:

Gatto &&&&&&&&&&&&&& za jutro :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zuzanka właśnie podaje sinnecod, bo też dostałam od pediatry poprzednim razem


Pieknaszyszunia u nas to samo kłak na kłaku. Codziennie trzeba odkurzyć i pomopować.


Muma ja też zdałam za drugim.


Gatto trzymaj sie tam jutro.


Katiuszka ja też pamiętam jak pierwszy raz ugotowałam dynie dla małego, a on pluł nią. Dobrze, że teraz je wszystko - oczywiście jak mu się chce. Na szczęście jak głodny to powie "mama jesc".


Znowu się pochwale jaki ten mój dzieć jest mądry i kulturalny - bo nie jak mój eM. Mój eM do psa czasem - wypad, a mały potem powtarza, no ale dziś słyszę od Adasia "przepraszam Atosku" bo chciał przejść, normalnie piękne to było. Wieczorem mówi "dobranoc mamusiu". A jak już powie "kocham mamę" to ryczę z dumy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry