reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Znowu się pochwale jaki ten mój dzieć jest mądry i kulturalny - bo nie jak mój eM. Mój eM do psa czasem - wypad, a mały potem powtarza, no ale dziś słyszę od Adasia "przepraszam Atosku" bo chciał przejść, normalnie piękne to było. Wieczorem mówi "dobranoc mamusiu". A jak już powie "kocham mamę" to ryczę z dumy.

Buuu, wzruszyłam się :zawstydzona/y:

Mój też mówi, że mnie kocha ale robi to tak, że wspina mi się na plecy jak kucam , przykleja się całym ciałem i plaska mnie łapkami po głowie. No i mruczy jak kot :-)
 
reklama
hej babolki,

U nas dzis piekna pogoda, bylismy na mega dlugim spacerze (bo eMa mam w domu:-D) i teraz mloda spi, a ja mam chwilke, bo zaraz ide do roboty. Juz w sumie myslami jestem gdzie indziej, bo jutro juz bede radioaktywna troche, wiec musze dzis sie mloda nacieszyc, bo pozniej dopiero ja zobacze pewnie we wtorek rano:-(

Ani@k niestety dopoki nie mam przyznanego tego pozwolenia inwalidzkiego, musialabym brac wolne w pracy (urlop) Ale na szczescie tak sie sklada, ze wizyty mam rano, wiec po poludniu moge isc do pracy. Moja radioaktywnosc nie dziala na osoby dorosle, tylko musze trzymac dystans przynajmniej 1 metra od dzieci i babek w ciazy. Mloda jeszcze tego nie zrozumie, wiec musze sie usunac z jej pola widzenia.

Muma trzymam kciuki za jutro &&&& no nie wiem czy zdasz:-D, lepiej, zbys sie na pierwszy raz nie nastawiala, ale na pewno kiedys zdasz :-D:-D no, a Jule podziwiam za ten niemiecki! szacun! No i moja corka mniej wiecej jak Olus mi okazuje milosc, czasem mnie wali tez takim pilotem z fishera po plecach i sie smieje przy tym:-)

Kok.o ja niestety nie jestem tak konsekwentna jak ty ze slodkim:-( cos tam mlodej nawet sama dam, jakiegos herbatnika czy cos innego, choc staram sie jak najmniej, ale jednak cos dostaje.

Gochson slodkie to, no i powiedz Adasiowi, zeby wyedukowal eMa to moze mu sie glupio zrobi (eMowi oczywiscie);-)

Caterina no to super! po poniedzialkowej wizycie koniecznie napisz co i jak:tak:

Katiuszka fajne te mokasyny, czy jak to sie tam nazywa , no i widzisz, jednak eM czuje do ciebie miete:-D moze dlatego nie czuje kupala:-p hahahha, A jak czytam o tej twojej kolezance, to wlos mi jezy na glowie:tak:

Zuzanka kurcze cos chyba musisz zaczac przemycac Myszce, bo nie moze ciagle na mleku jechac, tak przynajmniej mi sie wydaje.

Kurcze nie pamietam co mialam jeszcze napisac.....

Tere fere ty dajesz mlodemu miod?? lo ludzieee! ponoc to najwiekszy alergen...nic po nim Tymkowi nie jest? a ty kiedy sie zabierasz za tworzenie Poli??:-D

Aaa Ani@k ja dawalam mlodej od zawsze wode tylko, czasem jakis rozrzedzony soczek (ale raczej owoce swieze) lub herbatke owocowa czy rumianek dla dzieci, ale tez bardzo rozrzedzone to i widze, ze ona woli zawsze wode. Teraz sie nauczyla tez pic przez rurke, smiesznie to wyglada :-)

Dziewczyny wyobrazcie sobie, ze wczoraj bylam w szpitalu na pobraniu krwi i pokloli mnie 5 rany, nie utoczyli ani kropli i w koncu zadzwonili po anestezjologa, ktory byl w stanie w koncu pobrac minimum, ktore bylo potrzebne. Bylam prze-zla, nagadalam im tam i potem do mnie zadzwonili, ze jutro przed polknieciem jodu, bedzie juz ten anestezjolog specjlnie dl mnie, zeby mnie nie kloli niepotrzebnie i nieudolnie wczesniej:-D i mi pobierze ta nieszczesna krew;-)
W sobote i niedziele to ja sie pewnie wybiore na szoping, bo co bede u tesciow robila:baffled: juz poinformowalam eMa, nie byl zbyt zadowolony, ale ostatecznie sie zgodzil hihi:-p
 
Gatto zazdrościmy pogody. Timek wode z miodem pije już pół roku, uwielbia. Hehehehehe.
Ale Ty masz pamięć! Jakoś myślałam za Polę brać się po wakacjach. EM mówi, że dziadkami na wywiadówki będziemy chodzić, ale mam to w nosie. Podaję przykłady niektórych z was i niektórych moich klientek, że nie jest to dziwne.

A napisz mi kochana a raczej przypomnij o tym jodzie. Jak to było?
Mojego taty kobita ma tam coś na tarczycy i też mają ją jodować.
 
Tere fere ponoc sa rozne te jody, ja mialam taki co sie nazywal 131, po tym, bylam 3 dni w szpitalu (trzeba pic bardzo duzo wody, zeby go wyplukac) i potem robia scyntografie, zeby zobaczyc czy sa jakies pozostalosci raka, to wychodzi na zdjeciu. Po jodzie nalezy sie trzymac z daleka od dzieci i kobiet w ciazy przez 14 dni, i raczej tez trzymac dystans z doroslymi (nie mozna sie wymieniac plynami z mezem na przyklad;-)) , spac samemu i uzywac osobnej lazienki. To jest o duzej dawce, po malej juz nie ma takich chec, ale przez kilka dni trzeba stronic od dzieci i ciezarnych. Chodzi o to, ze ten jod jest radioaktywny i moze powodowac zmiany genetyczne u dzieci w lonie matki, ktore sie rozwijaja i malych dzieci, ktore ciagle rosna.
 
Ja już obrobiona. Obiadek zrobiony, jednak stanęło na tych rurach nadziewanych mięsem. Julkowi zrobiłam coś podobnego, ale do farszu mięsnego dałam szpinak i 1 (słownie: jedną) pieczarkę:-) Nasze zapiekłam w piekarniku, a Julka udusiłam w sosie w garnku....eee to znaczy nie Julka, Julkowe rurki makaronowe :-D Jakoś nie ufam piekarnikowi, my tam możemy zjeść na w pół surowe, on niebardzo :baffled:
Myślałam, że padnę jak zobaczyłam małego po powrocie ze spacerku z tatusiem:szok: błoto miał po samą doopkę!!!! bielutkie, piękne adidaski całe w błocie!!!!! pytam się co on robił???? gdzie go puściłeś??? a tatuś z rozbrajającą miną, że biegał nad jeziorkiem za kaczkami:baffled: no i parę razy się wywalił, stąd błoto na kolanach i łokciach :szok: uduszę go!!!!!!
Gatto to gdzie Ty tą całą krew masz???? po okresie jesteś czy co???;-):-) a tak na poważnie, to mnie położna nie mogła się wkłuć w żyłę jak mnie przygotowywała do porodu. Ja zawsze spoko...nic mi się nie działo na widok krwi, igły itp. A tu nagle poczułam, że mi się robi niedobrze, zimny pot mnie oblał, zaczęło mi piszczeć w uszach i mówię do niej, ze chyba zaraz zemdleję, bo coś sie dziwnie czuję. A ona patrzy na ten monitor od ciśnienia, a to leci w dół w oczach dosłownie, już nie pamiętam jakie miałam, ale bardzo niskie. Cholera wie od czego...pewnei to ten stres porodem itd.
Aha czyli po tej dawce jodu od razu wychodzisz do domu, tak? myślałam, że potrzymają Cię trochę. Ale w sumie lepiej w domu, choć nie swoim, to lepsze to niż szpital, nie? A co z Waszym wyjazdem do Polski? wiecie już czy jedziecie i kiedy? fajnie było by się spotkać:tak:
Gochson ale masz kochanego synka!!!! ja swojego tez uczę, ale na razie nie umie powiedzieć, a okazuje miłość w identyczny sposób jak Oli Mumy:tak:czyli kładzie się na mnie na placach i się tuli mrucząc, a jak ma jeszcze dobry humor, to mnie głaszcze po głowie i mruczy mmmmmmm:-)
 
Dzień dobry dziewczyny:)
Wyszło jak zwykle czyli lipa totalna.Wczoraj zniknęły moje wszelkie nadzieje.Wczoraj dostałam @,powinnam dostać 15-go,ale i tak to raczej nic nie zmienia.Tylko nie wiem dlaczego tak wcześnie.Następny miesiąc przede mną,może inne wiadomości będą:)Trzymajcie się ciepło:-)
 
Gatto trzymaj sie tam jutro dzielnie!!!
Ulenia moze stresowalas sie i rozregulowala sie @. Nieustajace &&&&&&&&&
Muma jeszcze raz good luck jutro :tak:
Gochson, Katiuszka ja widze "love" u Mieszka jak go karmie i on looka na mnie oczkami, i raczka po cycu klepie, na razie musi mi to wystarczyc:-D


Moj dziec znow pospal 30 min, nie zdazylam nawet z lozka wyjsc a juz oczy otwarte. Zaraz kapiel, bajeczki i pospi do 9 rano:tak:
 
reklama
Katiuszka kurcze to moze ja tez przez stres pozamykalam zyly ;P znaczy cisnienie moze mi spadlo i nic nie lecialo :(
Caterina moze ty wiesz co mi sie przytrafilo?
Kurczaki ten anestezjolog to mi potem tak dziwnie reke pompowal, zeby cos plynelo. Czulam sie jak wyciskana cytryna:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry