reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Cześc kochane 30steczki!
Troszkę się nie odzywałam, nie chciałam Wam smęcić. W sumie nic takiego u mnie przecież sie nie stało, a ja jakoś nie mogłam wygrzebać sie z dołkowatego nastroju. I bałam sie tej wizyty u ginki. Jestem juz po. I nadal nie wiem jak jest przyczyna plamień. Nie ma na szczęście torbieli, ani nadżerki. Ginka podejrzewa ewentualnie polip endometrialny. I jak przez 3 cykle nie zajdę w ciążę, mam przyjść i umówimy sie na histerioskopię (bo tylko ona może wykryć na pewno ten polip). I prawdopodobnie ten cykl stracony, bo chyba bezowulacyjny. Generalnie nie jest źle, tylko poczytałam o tym polipie i mam nadzieję, że jednak go nie mam. Chcę wierzyć, że w końcu jest dobrze i nic już sie nie przyczepiło i że uda nam sie niedługo! Pozostaje działać i czekać i wierzyć.
Aluś dziękuję Ci za pamięć i troskę!:):tak: A Ty odpoczywaj ile możesz po tym ciężkim tygodniu! A jak samopoczucie?
Kajduś jak weekend?
Moniolku z mamą już w porządku?
Anusieńko czyli u Ciebie lepiej?:-) To jakie dalsze plany działnia? Nie znam niestety inspektora ochrony radiologicznej.
Carioca fajnie, że jesteś zadowolona z fryzjera! Ja wprawdzie nie lubię chodzić do fryzjera, ale zmiany na własną rękę też dobrze działają ( czytaj: loczki lub nowy kolorek):)
Antilko ja miałam prolaktynę troszkę wiekszą od Ciebie - 33,1. Moja ginka stwierdziła, ze jest tylko trochę podwyższona i że castagnus powinien wystarczyć. Dawkowanie tak jak Carioca powiedziła - do 6o kg 1 tabletka rano. A z innym lekarzem to jak chcesz, ja też zastanawiam się nad tym po dzisiejszej wizycie i nie wiem.
Wagnies Novaczko i inne 30stki dobrego weekendu!
 
reklama
Witajcie!!!

Ja wlasnie wrocilam do domciu padnieta!!!
Zabralam - w ramach dnia dziecka - chrzesniaka mojego meza i synka kuzynki na parade smokow ktora dzis miala sie odbyc... i niestety ulewa pokrzyzowala plany... bylo tak straszne oberwanie chmury ze musialysmy z moja siostra niesc ich na barana... wiec w ramach rekompensaty zabralysmy ich do ikei na festyn... a teraz padam ze zmeczenia :-(

A jutro jestem zaproszona na prymicje wiec tez caly dzien mnie nie bedzie....

Carioca wiem ze to super dziala na poprawe humoru :tak::-D:laugh2:... ja w czasie dolkow albo zaliczam fryzjera albo ide na zakupy najlepiej bielizna....:-)

Moniolek i jak z cisnieniem Twojej mamy?

Antila jak sie udala imprezka? Mam nadzieje ze nie bylo ulewnego grilla;-)

Najka trzymam mocno kciuki zeby udalo sie WAM!!!

Alek, Novaczka, Ewa, Kajda i wszystkie pozostale - zycze milch snoof i udanej niedzieli....
 
Witajcie..:happy:
Dzisiaj o 9 rano mialam juz posprzątane, obiad zrobiony, wszyscy po sniadaniu, ja umalowana, ubrana i z umytymi włosami, mąż w drodze do pracy, dziecię na pierwszej drzemce.. A wszystko dlatego, ze Tyśka zamiast spać, jak przystało na normalnego czlowieka, choćby do 8, to ostatnio budzi się coraz wcześniej i dziś zgotowała pobudkę o 6.30.. Mrzę o kawie, alre boję się, bo ostatnio znów dopadła mnie zgaga i powinnam zrobić małą przerwę kofeinową.. Poza tym boli mnie gardło, wczoraj chrypiałam jak po niezłej balandze ze śpiewaniem (czyt. darciem sie) w tle.. a dzisiaj dołaczyła glowa.. Czuję się normalnie jak na kacu, tylko, ze NICZEGO NIE PIŁAM!! Nawet nie byłam na imprezie. Siedziałam grzecznie w domku, w dodatku sama, tzn. z córeczką, bo tatuś ostatnio ma ciągle robótki i albo służbowo w pracy, albo klaunowo na jakiejś imprezce.. Pogoda też się popsuła, więc nawet na spoacery za bardzo nie wychodzimy.. Co się dzieje?? Nie mogę dojść do siebie..
Już nie smęcę.. pozdrawiam Was wszystkie i życzę udanej niedzielki..
 
Witam w niedzielę:-)
Dzięki dziewczynki za odpowiedź:tak:W takim razie zacznę brać Castagnus od jutra.Do innego lekarza wybiorę się dla własnego spokoju.
Carioca czy duphaston brałaś z powodu niskiego progesteronu?Ja jakoś nie przepadam za fryzjerem zwłaszcza za farbowaniem, bo nigdy nie wiem co mi wyjdzie na głowie:baffled::-D
Najeczko to trzymam kciuki, aby udało się zaciążyć w ciągu trzech najbliższych cykli:tak:Nie przejmuj się na zapas może histeroskopia nie będzie potrzebna:cool2:Zbliżają się wakacje, będziesz miała dużo wypoczynku i kto wie:confused::happy:
Wagnies niestety imprezka musiała odbyć się w domu z powodu aury:-(Ale piekarnik wyśmienicie zastąpił grilla:-D
Novaczko rzeczywiście ranny ptaszek z Martyni:baffled:Są chyba pozytywne strony tych wczesnych pobudek- o 9 masz już wszystko w domu zrobione;-):-)
Aluś odpoczywaj bidulko po ciężkim tygodniu i zbieraj siły na następny:happy:
Anusieńko ja też niestety nie znam nikogo takiego:no:
Ewo, Vonko, Monik, Moniolku, Sensi, Kajda i wszystkie pozostałe kobietki
Miłej niedzieli :happy:
 
heloł:-)
czy może ktoś wie, kiedy w końcu wylezie słońce??? co za paskudna pogoda!
Antilko zbieram zbieram:tak: na szczęście ten tydzień krótszy o czwartek :happy: a Ty jak bidulko masz dyżury??
Najeczko hmm..wiesz co, ja bym na Twoim miejscu odwiedziła drugiego gina, a czy Ty robiłaś sobie badania hormonów? a skąd gin wysnuł teorię, że cykl był bezowulacyjny?? pamiętam ,jak mnie jeden lekarz tak odsyłał, co badanie ,,Przyjdzie pani za 3-4 cykle, na razie proszę się starać'' i aż mnie trzęsie, jak coś takiego słyszę, bo dla mnie to po prostu pozbycie się problemu :wściekła/y: a niestety w naszym wieku liczy się każdy cykl..ściskam Cię mocno!
Novaczka rany! ale z Was ranne ptaszki :-D
Ewuś a co u Ciebie??
Kajduś, Moniś, Anusia nie bunkrować mi się! ;-)

miłej niedzieli Kobitki :-)
 
Aluś zastanawiam się nad skonsultowaniem się z innym lekarzem, ale nie wiem z kim i szlag mnie trafia, szukałam w internecie, popytam jeszcze znajomych. Ale trochę to mam ochotę to odpuścić sobie i zaczekać, z drugiej strony bez sensu, że nie znam powodu tego plamienia, jedyny trop to ten polip. Z badan hormonów robiłam tylko tarczycowe i prolaktynę. Pytałam się ginki, czy nie zrobić innych, ale powiedziała, że nie ma potrzeby. Oglądała moje wykresy i wcześniejsze jej się podobały, ten trochę gorszy, nie było wyraźnego wzrostu tempki, a na usg nie było pęcherzyka dominującego. Stąd wniosek, ze może być bezowulacyjny, choć powiedziała, ze prawdopodobnie, a nie na pewno. Nie wiem, mam mieszane uczucia po tej wizycie.:-( A co do braku słoneczka to na razie chyba ma tak być niestety, może dziś coś bardziej optymistycznego usłyszymy w prognozie!
Antilko to Ty w czwartek wyjeżdżasz do Żywca! Fajnie!:-)
Dobrego wieczorku!
 
Najeczko a może Ty jesteś jeszcze przed owu..?;-) pęcherzyk dominujący pojawia się zupełnie niespodziewanie..:tak: będę miała dla Ciebie info o dobrym lekarzu, czekam tylko na telefon od koleżanki:-)
a na ,,boćku'' patrzyłaś?
 
reklama
Aluś tak, jak Najeczka napisała jadę do Żywca a raczej w jego okolice:-)Mam nadzieję, że pogoda nam dopisze:confused:
Najeczko dokładnie Cię rozumiem , ja też po ostatniej wizycie u ginki mam mieszane odczucia:baffled:Do tego wszystkiego nie wiem kiedy zacząć starania ponownie i nie chodzi mi tylko o stronę fizyczną. Po prostu nie wiem czy chcę przez to wszystko przechodzić, boję się aby historia się nie powtórzyła:-(Sądzę, iż kolejna ciąża byłaby zdominowana przez ciągły lęk:no: Do tego wszystkiego u mojego M w pracy reoraganizacja i musi podjąć kilka ważnych decyzji związanych z przyszłością zawodową:baffled::dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry