reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Alek co Ty wypisujesz, jakie smęcenie:no:Po to jesteśmy aby dzielić się radościami i smutkami.Co do diety, to od kiedy dowiedziałam się o ograniczeniach mam ochotę na boczek:-DDziwna jest ludzka psychika:rofl2:
Najeczko zielone światełko jest, nawet z ponagleniem.Tylko ja dalej nie jestem pewna:no:
Kajda nie wiem, co robić.Moja koleżanka miała 9 i nic jej nie przepisano. Boję się, że jak zacznę łykać tablety to organizm sam przestanie produkować progesteron:oo:
Wagnies oby uczulenie szybko zeszło i miłego odpoczywania na L4
Carioca poproś narzeczonego, aby Ci coś miłego poszeptał do chorego ucha to szybciej ból minie:-)
Spokojnej nocy Wszystkim
 
reklama
Antilko dzięki za cierpliwość do mnie:-) wiesz co..?? i ja bym zjadła boczku!:-D rany! jak przeczytałam, to aż mi ślinka leci:szok: mniam..mniam..a z tymi lekami to może bierz, tak jak lekarz przypisał..?? a bierzesz ten castagnus? mam nadzieję, że i Tobie zapali się to ,,zielone światełko'' już niedługo:-)
 
Alek, faktycznie od tych zalecen to mozna zwariowac, a nie o to chyba chodzi;-)a lekarz mowil cos o tych ograniczeniach? dlaczego nie mozna na rowerze jezdzic? no bez przesady....
Mezus bierze juz Salfazin od ponad 4 miesiecy, od miesiaca jeszcze kilka innych wspomaczy na zwiekszenie ruchliwosci plemnikow. zobaczymy czy pomogą....
Najeczko, oj jakbym czytala o moim koledze z pracy:tak::wściekła/y: zrobic jak najwiecej szumu wokol swojej osoby a potem zgarnac oklaski za robote, ktora wykona ktos inny.... ech...
Antilo, mi progesteron wzrosl po braniu luteiny i wydluzyl mi faze lutealna z 10-11 dni do 14-15. wiec jest poprawa, poza tym odpowiednia ilosc progesteronu jest potrzebna w poczatkowej fazie ciazy. wiec mysle, ze mozesz spokojnie zaczac brac, tym bardziej jak zdecydujecie sie na staranka:tak:
dobranoc!
 
Witajcie Trzydziestki!
Dzień dobry, czy dobry wieczór???

U nas normalka, wiec nie będę się wywnętrzać..

Witaj Justyno z Wrześni.. ja tez jestem mamą na tym wątku... Mam nadzieję, ze poodzywasz się tu troszkę..?

Aluś- od tego jesteśmy, byś właśnie miała komu "posmęcić".. każda z nas ma lepsze i gorsze dni i każda tu coś czasem pomarudzi, ale właśnie po to jest to forum.. Ja tak sobie pomyślałam, żebyś Ty odpuściła.. Oczywiście nie staranka, ale takie szaleńcze przejmowanie się.. Wyluzuj.. sama wiesz, że stres tylko pogarsza sprawę, a poczęcie maluszka staje się zadaniem- jak w pracy.. Ja wiem, że dobrze sie mówi, jak dziecię już jest i nie było większych kłopotów.. ale uwierz mi, że rozumiem Cię. Już kiedyś o tym pisałam- nam sie udało na wakacjach, kiedy postanowiliśmy sie dobrze bawić i relaksować, a nie starać się.. Spróbuj na tyle, na ile możesz wyluzować i odpuścić. Przestań czytać i doszukiwać się wiedzy.. będziesz sie tylko denerwować, stresować i jeszcze bardziej spinać.. Zawsze znajdą sie "mądrzy" co powiedzą co masz jeść, jak siadać, jak chodzić i o której kłaść się spać.. Często to tylko nabijanie czyjejś kasy.. A Ty bądź naturalna.. jesteś niepowtarzalna.. i ciesz się, że masz szansę.. przygotuj sie jak najlepiej psychicznie..

Znów się mądrzę.. idę spać.. pozdrawiam..
 
Ja tylko wpadłam się przywitać:-)Wypiję kawkę i udaję się na poszukiwania sukienki. Wymarzyła mi się taka prosta biała wiązana na szyi:cool:Mam nadzieję, że coś znajdę, mam niewiele czasu, bo na 13 do pracy.
Miłego dnia wszystkim:-):-):-)
 
Hejka dziewczyny.

Wagnies - to sobie odsapniesz na zwolnionku, ja to juz przywykłam do tego trybu życia. wyobraź sobie - od pól roku na zwolnieniu :-D

Antila - ciekawe co za okazja?
 
Carioca no tak tylko ja unieruchomiona przez ta spuchnieta i "poparzona" noge... a tak to bym jakos sobie zorganizowala czas na zwolnionku... no i wiele bym dala zeby byc na L4 z takiego powodu jak Ty ;-):tak: A jak przygotowania do slubu? Bo to juz niedlugo...
 
witajcie,
przepraszam,ze tak malo pisze... jestem wykonczona i sily starcza mi tylko na czytanie... a w weekend nie moglam w ogole wejsc na bb...
u mnie nic nowego praca i praca a w miedzyczasie czekanie na dwie kreski,ktorych chyba znowu nie ujrze w tym cyklu.... a wczoraj szukalam "dziury w calym"... mialam zal do wszystkich i o wszystko ... tak mi brakuje normalnego zycia: jedzenia wspolnie z Joe wieczorem,mozliwosci pojscia do kina czy nawet na glupi spacer... brak totalny znajomych i ciagle tylko praca.... do domu wrocilam dopiero o 20h45.... a dzis na 8 z powrotem i wracam o tej samej porze.... ale niedlugo oni wyjezdzaja i chyba w przyszlym tygodniu im powiem,ze chce odejsc w polowie wakacji...
Alek- pisz i sie nie martw czy nam marudzisz czy nie ... od tego tu jestesmy zeby sie wspierac zarowno podczas euforii szczescia jak i dolow....
Wagnies- wspolczuje uczulenia... ja nie jestem alergikiem,ale moja siostra od dziecka ma skaze bialkowa i tez musi uwazac ...
Carioca- nie moge doczekac sie zdjec ze slubu... dobrze,ze to juz niedlugo...
Novaczka-musze ci jeszcze raz napisac: jak tylko sobie spojrze na zdjecia Martynki to nie moge sie powstrzymac od usmiechu...
Antila- jak udaly sie poszukiwania suknii?
Kajda-kazdy zaleca co innego i czlowiek powoli glupieje sluchajac tych wszystkich opinii... najlepiej to starc sie zachowac zdrowy rozsadek,ale czasami o niego tak trudno..... znalazlam olejek wiesiolka i zdziwilam sie,ze jest w kapsulkach... a jaki drogi... male opakowanie $15 +14% podatku....
Najko- wakacje za pasem,to sobie troche odsapniesz...
 
reklama
Witam się i ja..
Na moment, bo dziecię już szczebiocze radośnie, obudzone i gotowe do kolejnych zabaw..

Ewo- cieszę się, że Martynia tak działa, bo może będzie miała moc terapeutyczna na smuteczki, które nas czasami dręcza?? Oj, słodkie to moje dziecię.. naprawdę.. A Ty się nie przepracowywuj.. odpoczywaj i relaksuj się.. jak już te upragnione dwie kreseczki się pojawią, to nie będzie można wszystkiego, a jak dziecię się pokaże, to już wogóle.. Ja zapomniałam co to kino, zadymiona knajpka późnym wieczorem, a nawet potańcówka czy inna imprezka do późnych godzin.. Moze jeszcze kiedyś będzie szansa..? A więc korzystajcie dziewczyny, póki mozecie!!!

Carioca, Ty na zwolnienu pół roku, a ja ostatni raz w pracy byłam w połowie listopada 2005.. (nie licząc wizyt towarzyskich).. mam zamiar posiedzieć jeszcze rok w domu, więc potem powrót to będzie jakby do zupełnie innego świata..

Wagnies- kuruj nóżkę kochaniutka.. niech nie dokucza... a swoja drogą, żeby alergia aż tak się rozbestwiła, to groza..

Antilko- jak zakupy? Udały się? Sukienka jest???

Aleczku- jak dzisiaj?

Pozdrawiam.
Acha, dziewczyny, ostatnio podobno panuje wirusowa zapalenie oka. Czytałam o tym na Smykach, mówił lekarz Siostry i na dodatek moja mama włąśnie to złapała.. Uprzedzam, ze jak zacznie Was boleć oko, puchnąć i ropieć, to moze być właśnie to.. ale bez antybiotyku raczej się nie obejdzie.. Oby żadna z Was tego nie złapała..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry