reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ewa - u nas jest chyba duzo taniej - w internecie wyszukałam za Oeparol 15 zł i "Olej z nasion wiesiołka" za 12 zł. Może Ci mama wyśle? Tylko nie wiem czy można leki za granicę wysyłać.
A wogóle to doskonale rozumiem jak musisz się czuć, ja też tutaj na wybrzeżu jestem "nowa", mam już kilku przyjaciół, bo mieszkam tu 6 lat, ale to zawsze inaczej. A jak to sie wogole stalo, ze wyladowalas w Kanadzie? Przez Joe, czy poznaliscie sie juz w Kanadzie?
Wagnies - no tak, fakt, mocno niedysponowana jesteś... Ale chociaż się wyśpisz :-) Może te troszke wypoczynku zaowocuje bobaskiem? Czego Tobie i wszystkim staraczkom życzę.

A mnie ucho wcale nie przechodzi :baffled:
 
reklama
Novaczka - nie strasz tym zapaleniem oka, cholera troche mnie oko boli też :baffled: ale może to od przewiania, zresztą nie ropieje. Zrobię sobie okład z herbaty.
ja tez juz zapomnialam co to knajpka, imoprezka do rana i pewnie szybko sobie nie przypomne. Za to non stop zestrachana jestem zeby mnie jakas infekcja nie wziela.


Sensi - jak u Ciebie?
 
Carioca, nie straszę, tylko ostrzegam.. na pocieszenie powiem, ze mnie bolało przez 2 dni, a dzisiaj już spoko.. moze przeszło obok, a może to nie było to?? A u Ciebie moze być od zawiania, skoro ucho boli..
 
No i łowy się nie udały:no:Sukieneczki są nawet ładne, ale nic nie pasuje na mnie:wściekła/y:Przede wszystkim za duże w biuście, albo takie trochę workowate.Może w sobotę uda się dłużej pochodzić po sklepach.
Carioca sukienka bez specjalnej okazji.Lato nastało :-)W Tunezji kupiłam sobie czerwone klapki i torebkę a w Żywcu korale.Pomyślałam, że fajnie wyglądałyby do białej sukienki. Oko przepłukaj sobie solą fizjologiczną, albo rumiankiem tak na wszelki wypadek
Ewo pewnie bardzo uciążliwe jest takie ciągłe mijanie się.Kurcze ciężkie są te nasze czasy trzeba tyle pracować, że potem brak czasu na rodzinę i przyjaciół. Znam to z autopsji.
A ja dzisiaj znowu zjem tylko ziemniaczki z kefirkiem, jutro rano kolejne badanie prób wątrobowych, ale w weekend sobie pofolguję:-D
 
Ewa a co z tymi rozmowami o prace? bo takie mijanie sie to rzeczywiscie niezbyt dobra sprawa... i na dluzsza mete nie wrozy to dobrze...
Novaczka kurcze ale sie wystraszylam z tym zapaleniem oka... jeszcze by mi teraz tego brakowalo... mam nadzieje ze to swinstwo mnie ominie...
Carioca oj na razie nie mysle o bobasku... i jak tak dalej bedzie to ten cykl pojdzie na straty :-( A z Twoim uchem to rzeczywiscie niedobrze... nie probowalas olejku kamforowego na to ucho?
Antila tak to jest z zakupami... jak cos sie chce kupic to sie okazuje ze w sklepach nic nie ma....
 
Witajcie:happy:
Wagnies, ja mam nadzieję, że to minie nas wszystkie, jednak napisałam, byście wiedziały, że coś takiego jest i jakbyście spotkały kogoś chorego, to uciekały z daleka.. ot i wszystko..:shocked2:

A my dzisiaj dzień z atrakcjami. Podobno miało nie padać, wiec wypusciłam się z Martyna na daleki plac zabaw, poszłyśmy razem z koleżanką i jej córką (miesiąc starsza).. Po pierwszym grzmocie uciekłyśmy, ale się trochę uspokoiło, więc zaczepiłyśmy o taki blizej domu, bo stamtąd wiedziałyśmy, ze zdążymy.. no i zdążyłyśmy, ale jak byłyśmy u niej, to przypomniałam sobie, że u mnie okna otwarte:szok: i właćzony komputer, bo zapuszczone było ściaganie, a tu burza, grzmoty, grad i deszczysko ogromne!!! Na szczeście w bloku naprzeciwko mieszka wujek Tomka i poprosiłam go, by zamknął u nas okno i w ten sposób uratował i dom od powodzi i kompa przed przepięciem!! :tak: normalnie mówię Wam.. strach z domu wyjść na dłuzej przez te pogody :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Potem Marta nas przywiozła autkiem, a w domku to tylko mleczko, kąpiel i dziecko "odpłynęło"..

Pozdrawiam Was cieplutko..
 
Dobry wieczór!:)
Dziś też ciężki dzień. Nawet sobie popłakałam porządnie w domu. Jedna babka z pracy teksty o ciąży mi snuła i wieku po 30stcei żeby szybko, że może być dziecko upośledzone. A ja już byłam taka zmęczona i wymięta (bo to w drodze z pracy), że nie miałam siły się na nią wkurzyć. Za to teraz sie wkurzam :wściekła/y:i zła jestem na siebie, ze jej nie nawrzucałam, głupiej babie!!! Ale szokuje mnie w sumie jak takie teksty można opowiadać.:wściekła/y: Jeszcze jutro trochę ciężko, trzymajcie za mnie kciuki, bo być może będę musiała wystąpić na forum (prawie cała szkoła):szok:, wolałabym, żeby mnie to ominęło, ale zobaczymy. Ale potem to już z górki.
Wagnies szkoda, ze Cie dopadło uczulenie, ale spróbuj odpocząć chociaż na tym zwolnionku!
Aluś to prawda, ze pewnie wszęzie są tacy wykorzystywacze i manipulatorzy. Tylko trzeba uczyć sie jak nie dać się wrbić, a często nie jest to łatwe. O ćwiczonka lepiej zapytaj lekarza, ale tak na zdrowy roum moze każe tylko ograniczyć...
Antilko rozumiem, że się boisz i nie jesteś pewna, ale pewnie niedługo sie zdecydujecie, tak mi się wydaje z Twoich pościków. Może wakacyjny urlop pomoże, trochę spokoju. Szkoda, że sukienki nie znalazłaś...
Kajduś współczuje z tym kolegą, bo Ty musisz jeszcze z nim pokoju siedzieć! Ja na tą babkę wykorzystywaczkę nie mogę patrzeć.
Novaczko fajnie, że jeszcze rok będziesz z Martynką. Mi się wydaję, że też chciałabym pobyć dłużej z moim dzieciaczkiem, ale mogłoby być kiepsko finansowo.:(
Ewo to nic, tylko zmienieja tą pracę i mam nadzieję, ze wtedy będziecie miec wiecej czasu dla siebie z Joe.:)
Carioca zdrówka!:))
Dobrej nocki!
 
Najeczko, u nas też nieciekawie finansowo.. Tomi łapie robótki, żeby coś nadrobić, a ja dostaję rodzinne z dodatkiem dla mam na wychowawczym, ale ono jest tylko 24 miesiące, dlatego zdecydowałam się na jeszcze 1 rok.. a to jest prawie 450 zł.. i dużo i niedużo.. ale ogólnie jest bardzo oszczednie. W alternatywie miałam powrót do pracy na 1/2 etatu (żebyśmy się wymieniali przy dziecku, bo do żłobka nie oddam:no:, a mamy nie mogę obciążyć takim balastem, zresztą moja mama humorzasta i jakby się rozmyśliła zimą, to co?? No i musiałabym Tyśkę codziennie wozić.. bez sensu..).. to byłyby podobne pieniądze, może o 100 wiecej.. to naprawdę wolę być przy niej osobiście, dopilnować wszystkiego i nie gimnastykować się przy układaniu grafiku kto jak pracuje.. Tak będzie musiało być za rok, jak wrócę, jak skończy się zasiłek.. Póki co- cieszymy się sobą.. Uznałam to za najrozsądniejsze rozwiązanie..
 
reklama
witajcie:-)
postanowiłam się dzisiaj zrelaksować i..po pracy poszłam do fryzjera:-) odświeżyłam sobie fryzurkę i od razu lepiej się poczułam:tak: przy okazji poplotkowałam sobie z fryzjerką, pośmiałyśmy się, generalnie czas spędziłam super:-D
Novaczko no troszkę jakby mi lepiej..trochę sobie odpuszczam to ,,szperanie'' po internecie, poczekam co powie lekarz we wtorek:tak: u nas właśnie chyba zanosi się na burzę, bo wiatr się zerwał straszny!
Najeczko no to trzymam jutro kciuki mocno!! na pewno dobrze Ci pójdzie:-) a tym babsztylem się nie przejmuj! matko! co za ludzie?? :wściekła/y:
Wagnies jak noga??
Carioca a Ty jak się czujesz??
Kajduś nie dam rady całkiem zrezygnować ze sportu, niestety do siedzącego trybu życia nie przywykłam, pogadam z lekarzem w przyszłym tygodniu, zobaczymy..a jak Twój kolega..?:-D
Ewuś no biedna Ty jesteś z tą robotą..jak tak czytam, jak ktoś ma tak źle, to naprawdę chwalę sobie moją robotę od 9 do 17..
Antilko ja ma tak zawsze, jak Ty z sukienką! wymyślę sobie coś i nigdzie znaleźć nie mogę:-D łażę, szukam i nic!:-D najlepsze zakupy robię przypadkowo:tak: niestety teraz przeszłam na tryb oszczędzania, więc chyba żadnych nowych letnich ciuchów w tym roku nie będzie:no:

a ja znowu po kefirze z truskawkami:-D

miłej nocki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry