Ewa-Krystyna
Mamy lipcowe'08 30-tki , przyszłe mamusie
Leyna- to wyglada tak: "zako****e" sie w jakims modelu i szukam materialu ( do tego "pajacka" szukalam odpowiedniego materialu bardzo dlugo i juz prawie chcialam zamowic z magazynu tylko powstrzymalo mnie,ze nie byl to 100% cotton) lub odwrotnie najpierw znajduje material a pozniej odpowiedni do niego model; nastepnie odrysowywuje wykroj i wycinam z materialu ( zawsze uzywam 100% bawelny,wiec zanim ja potne to laduje w pralce na min.60 stopni i w suszarce na najcieplejszym programie,coby sie ladnie wstacpilo co ma sie wstapic) nastepnie za pomoca pleater'a ( przedmiot do wykonywania marszczenia) lub mozna wykonac to recznie ale jest to bardzo dlugi proces ( najpierw odprasowuje sie kropki na materiale,a pozniej poziomo wedlug tych kropek marszczy), nastepnie te nitki odpowiednio sie sciaga ( w zaleznosci od rozmiaru) i wykonuje "wode" lub zwyczajnie haftuje; jak skoncze haftowanie to zszywam wszystkie czesci razem... ja uwielbiam ten styl ubierania dzieci i moje mam zamiar tak "uszczesliwic"... a tak dla ciekawostki to przed chyba pierwsza wojna swiatowa lub ciut wczesniej maluchy do ok 2-4 roku zycia ubieralo sie wlasnie w takie "sukienki"... teraz ta "sztuka" glownie jest wykorzystywana w ubiorach dla dziewczat,ale sa piekne ubranie do chrztu rowniez dla chlopcow - moge sie podzielic wzorami....
na zdjeciu pleater i jak sie go uzywa.
link do wydawnictwa ,z ktorego publikacji sie nauczylam tej techniki i wykonuje moje "dziela"... jezeli kogos interesuje to chetnie sie podziele wiadomosciami i publikacjami,ale na e-maila,zeby nie zasmiecac za bardzo watku...
Country Bumpkin & Inspirations - beautiful embroidery & smocking
na zdjeciu pleater i jak sie go uzywa.
link do wydawnictwa ,z ktorego publikacji sie nauczylam tej techniki i wykonuje moje "dziela"... jezeli kogos interesuje to chetnie sie podziele wiadomosciami i publikacjami,ale na e-maila,zeby nie zasmiecac za bardzo watku...
Country Bumpkin & Inspirations - beautiful embroidery & smocking


:-( od dwóch cykli męczą mnie straszliwie zapalenia dowcipne :sick:
już brak mi nerw, bo co jedno wyleczę, to jak tylko przestanę brać leki, za kilka dni mam następne 
jeżeli zdążę oczywiście....
Pamiętałam, ale nie miałam czasu