reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Leyna- to wyglada tak: "zako****e" sie w jakims modelu i szukam materialu ( do tego "pajacka" szukalam odpowiedniego materialu bardzo dlugo i juz prawie chcialam zamowic z magazynu tylko powstrzymalo mnie,ze nie byl to 100% cotton) lub odwrotnie najpierw znajduje material a pozniej odpowiedni do niego model; nastepnie odrysowywuje wykroj i wycinam z materialu ( zawsze uzywam 100% bawelny,wiec zanim ja potne to laduje w pralce na min.60 stopni i w suszarce na najcieplejszym programie,coby sie ladnie wstacpilo co ma sie wstapic) nastepnie za pomoca pleater'a ( przedmiot do wykonywania marszczenia) lub mozna wykonac to recznie ale jest to bardzo dlugi proces ( najpierw odprasowuje sie kropki na materiale,a pozniej poziomo wedlug tych kropek marszczy), nastepnie te nitki odpowiednio sie sciaga ( w zaleznosci od rozmiaru) i wykonuje "wode" lub zwyczajnie haftuje; jak skoncze haftowanie to zszywam wszystkie czesci razem... ja uwielbiam ten styl ubierania dzieci i moje mam zamiar tak "uszczesliwic"... a tak dla ciekawostki to przed chyba pierwsza wojna swiatowa lub ciut wczesniej maluchy do ok 2-4 roku zycia ubieralo sie wlasnie w takie "sukienki"... teraz ta "sztuka" glownie jest wykorzystywana w ubiorach dla dziewczat,ale sa piekne ubranie do chrztu rowniez dla chlopcow - moge sie podzielic wzorami....
na zdjeciu pleater i jak sie go uzywa.
link do wydawnictwa ,z ktorego publikacji sie nauczylam tej techniki i wykonuje moje "dziela"... jezeli kogos interesuje to chetnie sie podziele wiadomosciami i publikacjami,ale na e-maila,zeby nie zasmiecac za bardzo watku...
Country Bumpkin & Inspirations - beautiful embroidery & smocking
 
reklama
Leyna to dolaczysz do nas? Na jutro musze sobie kupic jakis zapas lodow... jestem ciekawa tylko ile przytyje po takiej ilosci lodow...
Ewa to ja moge przyszywac Ci guziki ;-)
 
Leyna to dolaczysz do nas? Na jutro musze sobie kupic jakis zapas lodow... jestem ciekawa tylko ile przytyje po takiej ilosci lodow...

Wagnies ja bym bardzo chciała do Was dołączyć i myślami i duchem jestem z Wami, ale właśnie musiałam porzucić słodycze na jakiś dłuższy czas :no::baffled::-( od dwóch cykli męczą mnie straszliwie zapalenia dowcipne :sick::wściekła/y: już brak mi nerw, bo co jedno wyleczę, to jak tylko przestanę brać leki, za kilka dni mam następne :no: powoli zapominam co to jest seks, bo albo się leczę i muszę zachować wstrzemięźliwość, a jak skończę to przychodzi @ a jak tylko odejdzie to kolejne zapalenie... pochlastać się można. no i własnie z tego powodu przechodzę na dietę bez słodyczy chlip chlip, bo ja jestem ciasteczkowym potworem..

Ewa ja Ci się nie dziwię, że chcesz swoje dzieci takimi cudeńkami uszczęśliwiać. nie dla mnie jednak to hobby, bo ja szyć nie potrafię :tak:
 
Ewa to dawaj te sukienki... juz zabieram sie za przyszywanie guzikow:tak::tak::tak:
A w lodach jest tez tluszczyk... waleczki mi wypelni szczelnie;-):-):tak::-D

Leynano to rzeczywiscie meczy Cie... ja na szczescie nie mam takich problemow... a za ciasteczkami i slodyczami ogolnie nie przepadam... w szafce cala sterta czekolad lezy i czeka na moje siostry...
 
oj Wagnies jaki tam tluszczyk... a i troszke go tu i owdzie trzeba.... wedle powiedzenia "chlop nie pies,kosci nie polize....":-D:-D
Leyna- szkoda... ja szukam kogos z podobnym hobby od dawna,ale nie bardzo mi to idzie.... jak moje znajome mowia mam "babcine" zainteresowania i styl ubierania.... :-D
 
Leyna- szkoda... ja szukam kogos z podobnym hobby od dawna,ale nie bardzo mi to idzie.... jak moje znajome mowia mam "babcine" zainteresowania i styl ubierania.... :-D

Ewa ja wcale nie uważam, że to "babcine" zainteresowania :tak:
jak byłam mniejsza babcia mnie uczyła robić na drutach i szydełkować. z dwojga, bardzo lubiłam szydełkowanie :tak: niestety, zarzuciłam, zapomniałam a teraz cierpię na chroniczny brak czasu :-( tak mi się marzy, że jak już będę na emeryturze to wrócę do szydełkowania i do haftowania - bo to też lubię :tak: a jak patrzę na cudeńka, które moja babcia potrafi wyczarować z kłębka nici, to mi normalnie dech zapiera a szczena opada do samej ziemi.

a ja generalnie od kilku lat mam insze hobby - też zawieszone na jakiś czas :-( - amatorsko szkolę sobie moją sukę w dziedzinie posłuszeństwa. przed ciążą startowałyśmy nawet w zawodach... przed ciążą to ja wiele rzeczy robiłam, na które teraz brakuje mi czasu....
 
Witajcie!
wczoraj mnie nie było,bo byłam u Pani Gin i .....macica nadal wysoko, więc jeszcze troszkę pochodzę z brzusiem:tak::tak::tak: no chyba, że Kubuś spłata figla:-D:-D Pani Gin stwierdziła jednak, że szkoda byłoby się już rozpakpowywać, bo piłeczka bardzo ładna;-);-) Aha od początku ciąży przybyło mnie 11 kg.:-). nastepną wizytę mam 27 lipca czyli dzień przed terminem:szok: jeżeli zdążę oczywiście....

Najko czytając to co napisałaś wracam myślami do swoich początków...zobaczysz jak szybko to minie..ja nie mogę się przyzwyczaić do myśli, że to JUŻ. Uważaj na siebie. Trzymam kciki:tak:

Ewo jestem pod ogromnym wrażeniem Twego talentu- nie pierwszy już raz oczywiście. I informacja-necik założę na 99%:happy2:

Leyna dziś zamieszczę przepisik na ogóreczki kwaszeniaczki.:sorry2:Pamiętałam, ale nie miałam czasu:sorry2::sorry2:
 
Witajcie:-)
Wagnies na Starowiślnej straaaasznie dłuuuuugie kolejki:szok::-D
Leyna wieczorkiem coś wkleję może mi doradzicie, chociaż zdjęcia przekłamują kolory:baffled:
Sensi pokaż nam swoją piłeczkę :tak::-)Może na zamkniętym:confused:
Ewo mi się wszystko podoba:tak:Pamiętam, że kiedyś chyba wkejałaś taki fioletowy sweterek był śliczny:-)
Aluś mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie lepszy dla Ciebie:tak:
Vonko zaglądasz do nas czasem?
Najeczko, Carioca buziole mamuśki:-)
 
reklama
Antilko postaram się dziś coś sobie pstryknąć ucinając głowę:-):-):-) i pokażę tutaj.
Sprawdziam-Vonka logowała się ostatnio 3 lipca, ale nic nie napisała:sick::sick::sick::sick:

Vonko odezwij się !!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry