reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

A ja wlasnie wstalam, mezus sniadanko zrobil i czekam na sygnal kiedy znowu wyruszam na miasto... no i kawusia jeszcze obowiazkowo - bo oczy na zapalkach:tak:

Carioca niestety mamy duzo absurdow w naszym kraju... mam nadzieje ze dzis zwiedzanie przejdzie rownie gladko jak wczoraj... a dzis pewnie Wawel, Kazimierz, Skalki Twardowskiego i moze Wieliczka...
A wersalka Ty sie nie stresuj... szkoda Twoich nerwow. Ja bym poprostu kazala to naprawic i tyle!

Alek no to niezle Cie kobita wystraszyla... ale z drugiej strony to ona tylko podaje wyniki badan przez telefon i tylko lekarz ma prawo interpretowac i udzielac informacji na takie tematy... no i chyba nie przez telefon...

Ewa biegusiem do lekarza sie udaj... no i oczywiscie daj nam znac co sie dzieje... a ja trzymam kciuki!!!

Monik mam to szczescie ze moj maz duzo potrafi przy aucie zrobic sam... i samochod wczoraj juz naprawil (ponoc poszedl mu regulator napiecia)... to teraz pora zajac sie moim - ale to trzeba pospawac wiec musze do moich rodzicow jechac bo my nie mamy spawarki... wiec tym razem tanim kosztem naprawimy autka... Poza tym mamy taka zasade, kazdy ma swoje auto i raczej nie zabiera drugiemu, no chyba ze cos pilnego gdzies jest... a do pracy albo jedno drugie odwozi albo komunikacja miejska...
 
reklama
Wagnies masz szczęście że Twój mężuś tyle potrafi zrobić przy autku. Mój też dużo robi ale pewne rzeczy musimy oddawać do fachowców. Nie mamy garażu i dla tego nie bardzo mamy gdzie naprawiać te autka. Jak naprawia pod blokiem to zaraz widownia jest:-D. Ja musiałam mu dać swoje autko bo on dziennie do pracy i z powrotem przejeżdża około 70km. Na szczęście moja praca jest po drodze i zawsze mnie odwozi :-).
Ale Ci dobrze z tymi śniadankami:-D. Codziennie tak masz? Ja śniadanko zawsze robie razem z mężusiem. I razem jemy. Nawet jak on ma na później to wstaje wcześniej żeby mi nie było smutno:-).
Fajnie że mamy takich wspaniałych facetów :-D:-D:-D
 
Monik moj mezus lubi dlubac przy autach... no i rzeczywiscie gdyby nie garaz to na parkingu pewnie by nie rozlozyl polowy auta:tak::-D
A sniadanko dosc czesto mi robi bo wstaje duzo wczesniej zeby zapuscic cosik na komputerkach... a teraz jak jestem na urlopie to nawet nie slysze kiedy maz wstaje...
Ja moze nieraz wsciekam sie na Niego ale nie mam pprawa narzekac bo jest kochany!!!
 
Wagnies - to Cię najpierw słychać, a dopiero później widać jak jedziesz :-) Ja też mam przeboje z samochodem, najpierw wycofując walnęłam w znak drogowy i zdrowo obtarłam lakier, a teraz w niedzielę zrobiłam to samo tylko że w słupek na parkingu, na szczęście nie obtarłam mocno. Małż też mówi, że sam polakieruje te zadrapania, też trochę majstrkowicz z niego.
Wersalkę też sam naprawi, głupio mu strasznie, nawet nie mam sumienia zrobić srogiej miny do tej sytuacji.

Vonka - fantastycny wybór - nie za daleko, a słońce gwarantowane, nie trzeba martwić się o jakieś bakterie w wodzie itp. Na bank wypoczniecie. jak chcecie szukać wycieczki? Jest taki portal wakacje.pl na którym można jeśli nie kupić, to przynajmniej zorientować się co gdzie i za ile.
Stachu dość grzeczny, bryka sobie ale delikatnie. Wczoraj mu zrobiłam pierwsze pranko, dziś będę prasować. Po raz pierwszy nie mogę doczekać się prasowania!
Ewa - koniecznie z lekarzem się skontaktuj, a do tego leżeć i dużo wypoczywać. Ja w tym czasie też miałam plamienia, ale obraz usg wykazywał, ze nic się nie odkleja, po prostu taka uroda. I też czasem było wcale nie mało tego plamienia. Ewo - a czy przypadkiem się nie kochaliście ostatnio?

Pozdrowienia 30tki!
 
Carioca - dzięki, zaraz zajrzę na ten portal, może akurat coś wypatrzę:tak:
Co do prasowania to ja Cię rozumiem:tak::tak: tez by mi sie podobało, bo tak na co dzień to nie przepadam za żelazkiem :cool:

Ewuś- wierzę że już się troszkę uspokoiłaś, pozdrawiam cieplutko.
 
a ja się tylko przywitam dziś :tak:

Alek dotrwasz na pewno :tak:

Carioca to ile Twój "misiek" waży, żeby zarwać wersalkę :-)

Wagnies to teraz szybciutko trzeba wymienić tłumik, bo jak policja złapie to mandacik będzie :-(

Ewa mam nadzieję, że poszłaś/pójdziesz do lekarza :tak: Lepiej chuchać na zimne.

Vonka życzę aby się udało jednak pozbierać pieniążki na Rodos :tak:

też się zastanawiam co z Antilą... chyba już bierze te leki na boreliozę? :-(

buziaki 30-tki :-)
 
Właśnie, ciekawe co u Antilki?
Leyna - waży sporo, ma 197 cm, a szczpupły przestał być jakieś 10 kg temu :-D Ale obojgu nam weszło w boczki rzucenie palenia. W każdym razie, mój brat też rzucił, przytył, a po 2 latach - czyli teraz ma nowy nałóg - codzienny jogging i jest szczupły i niepalący. Ja sie już nie mogę doczekać kiedy będę spowrotem brykać na fitnesie. Ale pocieszam się faktem, ze karmienie piersią to w ciągu dnia taki pobór energii jak godzina spinningu :-D

Ewo - daj znać co u Ciebie?

Vonko - :-)

Dziewczyny, hop hop!
 
witajcie:-)

Ewuś co Ciebie?? odezwij się prosimy..
Antilko napisz, jak się czujesz proszę..martwię się bardzo :-(
Vonko dziękuję Kochana! ja wiem, że nerwy nie są wskazane i próbuję nad nimi panować, ale czasem nie daję rady..tyle jeszcze przede mną :szok:
Carioca mój Mężuś też solidnej budowy jest, jak Twój;-) 198 cm i 90 kg, na szczęście mamy nie rozkładaną kanapę, no i mój taki ,,skoczny'' nie jest:-D
Wagnies oj te autka..nasze wczoraj było na przeglądzie, do wymiany: klocki, tarcze, płyn hamulcowy, olej+filtr, więc kaski trochę poszło..eh..te wydatki:baffled:
Monik wyciszacze podaje się w przygotowaniach do ivf, potem leki stymulujące, a Twoja owu faktycznie po odstawieniu antyków mogła być taka bolesna, zobaczysz następny cykl:confused:

A u mnie dzisiaj spokojniej..;-) zadzwoniłam do swojego gina, rozwiał wszystkie moje obawy i nakazał się nie stresować!
więc dzisiaj relaks..:-)
miłego wieczorku 30-stki:-)
 
dziewczyny, bardzo dziekuje za troske... czuje sie o niebo lepiej i plamienie na razie ustapilo... mysle,ze moglo byc wynikiem przytulania we wtorek i @ - wlasnie teraz powinnam na dniach miec kolejna @... a biegunka wynikiem zjedzenia czegos jak i rowniez onjedzenia sie lodami z orzechami i karamelem ( one zawsze na mnie dzialaja bardzo szybka i "luzna" wizyta w wc)... dzwonilam rano do mojej rodzinnej i jeszcze nie oddzwonila,ale poniewaz czuje sie juz dobrze nie bede jej zawracac glowy i poczekam do mojej wizyty 14 sierpnia.... ale tak na wszelki wypadek i tak leze prawie caly dzien i staram sie ( tak na prawde to nie musze,bo jest tak goraco,ze na gorze sauna,bo moje kochanie nie widzi potrzeby w zalatwieniu czesci do klimatyzacji -przeciez mamy juz ja a to ze nie dziala.... rece opadaja) nic nie robic... i wlasnie jak do was pisze odebralam telephone z przedszkola i mam miec rozmowe w przyszlym tygodniu w sprawie pracy ( przedszkole jest 5-7 minut piechota od mojego domu) i chca mi zaproponowac prace na czesc etatu... zobaczymy ... od razu humor mi sie poprawil....

wlasnie rozmawialam z moja rodzinna i kazala mi sie obserwowac przez tydzien i w razie czego dzwonic... powiedziala,ze to moze byc po prostu zagniezdzanie sie zarodka i moja jakze dziwna dieta....
 
reklama
dziewczyny, bardzo dziekuje za troske... czuje sie o niebo lepiej i plamienie na razie ustapilo... ...........
wlasnie rozmawialam z moja rodzinna i kazala mi sie obserwowac przez tydzien i w razie czego dzwonic... powiedziala,ze to moze byc po prostu zagniezdzanie sie zarodka i moja jakze dziwna dieta....

Ewo- witaj:-) Cieszę się że spokój wraca:tak:

Leyna :-)

Carioca - Staś "wyciągnie" wszystko z boczków i będzie figurka jak ta lala.:cool:

Alek tak cos czuję że teraz będzie dobry czas na takie działania:tak: a Ty mając takie duże 198 cm wsparcie ze wszystkim sobie poradzisz.
Ściskam Was i swoje kciuki.

Antilko odezwiesz sie niebawem, prawda?

Najko co u ciebie?

Wagnies ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry