Witajcie sobotnio...
Ewuś- gratuluje pracy... na pewno sobie poradzisz z dzieciaczkami...
no i z tym kobelkiem... doczekłaś się.. ;-)
A ja dziś padnieta... Mała zrobiła mi w nocy pobudkę i nie umiała zasnąć spowrotem.. kręciła się, kłębiła po łóżku, wzięłam ją do siebie, przytulałam, głaskałam... a skąd... łaziła po mnie, siadała mi na głowie, i tak 2,5 godziny! Myślałam, ze oszaleję... Obudziła sie o 1:30 i trzymała mnie do 4 rano... a ja nawet nie zdążyłąm sie położyć, bo gmerałam w kompie i w koralikach... już miałam się kłaść, kiedy zobaczyłam, ze filmik kończy się ściągać, to stwierdziłam, ze poczekam te pół godzinki i wyłączę całkiem komputer i nie będzie chodził do rana. Zostały 2 minuty, a tu płacze za ścianą... no i tak zeszło do 4. Pobudka ranna o 8.. Nie muszę mówić, że 4 godziny to trochę mało... a dziecię radosne jak szczygiełek, beztrosko sie usmiecha jakby nigdy nic się nie stało i spało grzecznie całą noc... Ech...
Ewuś- gratuluje pracy... na pewno sobie poradzisz z dzieciaczkami...

no i z tym kobelkiem... doczekłaś się.. ;-)A ja dziś padnieta... Mała zrobiła mi w nocy pobudkę i nie umiała zasnąć spowrotem.. kręciła się, kłębiła po łóżku, wzięłam ją do siebie, przytulałam, głaskałam... a skąd... łaziła po mnie, siadała mi na głowie, i tak 2,5 godziny! Myślałam, ze oszaleję... Obudziła sie o 1:30 i trzymała mnie do 4 rano... a ja nawet nie zdążyłąm sie położyć, bo gmerałam w kompie i w koralikach... już miałam się kłaść, kiedy zobaczyłam, ze filmik kończy się ściągać, to stwierdziłam, ze poczekam te pół godzinki i wyłączę całkiem komputer i nie będzie chodził do rana. Zostały 2 minuty, a tu płacze za ścianą... no i tak zeszło do 4. Pobudka ranna o 8.. Nie muszę mówić, że 4 godziny to trochę mało... a dziecię radosne jak szczygiełek, beztrosko sie usmiecha jakby nigdy nic się nie stało i spało grzecznie całą noc... Ech...

Mdłości mniejsze, ale jakiś taki niesmak w ustach prawie ciągle, zastanawiam się, czy to też z ciążą związane, mycie zębów nie bardzo pomaga.
