reklama

Ach śpij kochanie...

:-D :-D :-D ale sie ubawilam czytajac o tych odkurzaczach, suszarkach i radiach<normalnie sie ze smiechu poplakalam> ale co tam kazdy sposob dobry.;-)
A co do tej metody z wyciszeniem itp. to pewnie spisuje sie tylko u tych co maja pokoik dla dziecka.Ja niestety mieszkam z mezem w kawalerce<wynajetej w dodatku:-( >i taka metoda nie zda egzaminu, poniewaz nie jest mozliwe byc tak cicho, trzeba przeciez jakos funkcjonowac:baffled:
Mala niestety na razie nie zasypia sama w lozeczku, robi to ok 21.30 przy wieczornym karmieniu<czyli przy cycusiu>
A co do smoczka to nadal niestety moge tylko pomarzyc, ma je juz trzy i na razie nie bierze zadnego, chociaz nadal probuje. Moze kiedys sie uda....buuuu
 
reklama
nuska23 Twoja coreczka tez pewnie zalapie!!!! mojej Lailusi tez dluuugo smok nie pasowal( tzn go nie tolerowala) ale wreszcie sie nauczyla! choc nadal nie potrafi sie az tak dlugo zassac, czesto jej wypada itp itd, ale to zupelnie normalne. nie chcialabym tez aby go ciagle ssala, tylko wlasnie dla uspokojenia..

poza tym myslalam ze smoczek okaze sie lekarstwem na przezwyciezenie trudnosci z zasypianiem i owszem pomaga ale dzis Laila pol dnia nie moze zasnac i placze bardzo mocno ze powoli glowa mi peka...i wtedy ani piersi ani smoczka nie chce. w tym momencie troche ssie wiec spiesze sie z dokonczeniem posta....ale cos czuje ze ten wieczor bedzie dluuugi....:sick:
 
Nuśka, nasza mała też śpi z nami w pokoju i zgadzam się z Tobą, że nie ma możliwości wyeliminowac wszystkich bodźców zewnetrznych, staramy się tylko ciszej zachowywac, zciszamy telewizor i gasimy światło - żeby dziecko rozróżniało nocne spanie od dziennej drzemki.
A co do smoczka, to Oliwka używa trochę, umie zassac i Avent i Nuka, ale woli zdecydowanie Avent. Natomiast nie używamy go nigdy jako usypiacza, tylko jako uspokajacz w dwóch pprzypadkach: gdzy mała jest głodna a trzeba trochę poczekac na cycusia lub gdy kręci się w wózku na spacerze lub w foteliku w samochodzie. Nie wypada jej tak często, ale nieraz trzeba trochę przytrzymac, żeby zassała. Zasypianie tylko przy naturalnym dydusiu.
 
Jenni tez spi z nami w pokoju wole ja mie na oku i wieczorem tylko gasze telewizor i swiatlo i mala wie ze jest nocka i trzeba isc spac bo w dzien za chiny ludowe w lozeczku nieusnie:baffled: a ze smoczkiem to mamy troche cyrkow ma juz 4 rodzaje a i tak kazdy wypada i wtedy sie wscieka i chce wkladac kciuka bardzo mi sie to podoba ale niechce tego w praktyce bo mam kolezanke co ma 30 lat i do dzis wklada kciuka podczas spania taki niekontrolowany odruch:baffled:
 
irtasia- no i łatwiej jest odzwyczaic dziecko od smoka niz od ssania palca:tak:

nuska,kasiad-Sara tez spi znami w pokoju choc łózeczko było najpierw w pokoju u dzieci ale jak miała duze i czeste bezdechy , wymiotowała i potem była chora to wstawilismy do naszego pokoju i spi obok nas w łózeczku.My takze tylko sciszamy telewizor i nie mówimy donosnym głosem tylko znizonym tonem zeby czuła róznice miedzy noca a dniem. Czasem gasze swiatło całkowicie czasem zapalam mala lampke przy komputrze a na przyklad dzisiaj pali sie duza lampa na suficia. Nie ma reguly:happy:

Sara nie wiedziec czemu od tygodnia nie płacze ale ryczy tak glosno i długo przed zasnieciem ze słychac u sasiadow. Dzis juz wymiekam jak nastepny tydzien taki bedzie to juz nie wiem .Musialam dzis z kosciola uciekac bo jak właczyla syrene to tylko ja było słychac pomimo chóru ktory akurat spiewal.:-p
Mam wrazenia ze z nerwo i ze zmeczenia mam mało mleka....:sick:
 
Każde dziecko jest inne, więc jednemu będzie potrzebne wyciszenie a drugiemu nie. Chociaż dużą rolę odgrywa tez to do czego je przyzwyczaimy. Ja nie chcę, żeby wszyscy chodzili na palcach bo dziecko spi, więcv od początku zachowujemy się normalnie - tak jakbym ja chciała, żeby sie ktoś zachowywał kiedy ja śpię:-) Śpimy razem z Tosią w pokoju-jej łóżeczko stoi obok naszego, ale już tak za dwa miesiące chcemy się z jej pokoju wyprowadzić i zrobić pokój sypialniano-salonowy:-)
 
Kasiad, irtasia27, jesli chodzi o to co napisalyscie, to zgadzam sie w 100%. My tez z mezem staramy sie aby mala rozrozniala dzien od nocy. Ściszam telewizor, zapalam mala lampke i jestesmy o ton ciszej. Jednak ja z tego co wyczytalam myslalam ze zapewniacie dziecku zupelna cisze i spi samo w pokoiku, i dlatego pisalam ze czasem to jest niemozliwe ze wzgledu na warunki w jakich sie mieszka.Heh ale juz nie wazne:-D
 
reklama
A ja wiem, że robię duży błąd, bo Staś ma swoje łóżeczko, ale śpi z nami na naszym, zawsze mam go blisko, tym bardziej, że muszę go około 6 razy w nocy karmić i tak jest wygodniej, bo tylko się odwrócę i już ma pierś w buźce:) A łóżko mamy takie 2*2m więc i trójka dzieci by się zmieściła:) Staś zasypia ładnie bez żadnego płaczu, żadnego specjalnego wyciszania. Po kąpieli, którą uwielbia, kładę się z nim, czasem kładę go sobie na brzuszku, jak go brzuszek pobolewa i staś około 21.30 śpi i budzi się trochę po północy na karmienie. Ze smoczkiem też nie ma problemu, tylko przyzwyczaił się do jednego i innych nie chce. Boję się co będzie jak ten się zużyje:szok: I chyba za często go ssie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry