reklama

Ach śpij kochanie...

Irtasia, widocznie ma takie potrzeby. Musi nadgonic, to co straciła w czasie choroby.

Tycia, jak dziecko samo rezygnuje z cycusia, to jest to chyba najlepsze z możliwych rozwiązań. Ani maluch się wtedy nie stresuje, ani mama. Pamietam, jak moja koleżanka chciała skończyc z karmieniem, a nie mogła dac sobie rady psychicznie, bo jej roczny synek ciągle domagał sie tego cycusia. I ona nie umiała mu odmówic.
 
reklama
Irtasia,
Tycia, jak dziecko samo rezygnuje z cycusia, to jest to chyba najlepsze z możliwych rozwiązań. Ani maluch się wtedy nie stresuje, ani mama.

Co do ostatniego zdania,to sie nie zgodze,bo baaardzo chcialam ja dluzej karmic:-D .Pamietam,ze czulam sie odrzucona.I najgorsze bylo to,ze ona nie chciala jednoczesnie pic zadnego innego mleczka modyfikowanego.I juz nie pila:no:
 
Tycia, o tym nie pomyślałam, że mogłaś czuc sie odrzucona. Ale faktycznie teraz jak się zastanowię, to pewnie też bym się tak poczuła :baffled: Ale masz przynajmniej świadomośc, że dziecko przeszło to odseparowanie od cycka bez bólu, widocznie mleczko jej się znudziło :confused:
A słuchaj, czy Ty przypadkiem nie byłaś już wtedy z synem w ciąży? Bo słyszałam niedawno, że wtedy mleko matki zmienia smak i dzieci rezygnują same z cycka.
 
Synek jest starszy i karmilam go tylko miesiac.Byl starsznie grzecznym dzieckiem i jak usypial o 19,to budzil sie o 8-9,bez karmienia:szok: .Efekt byl taki,ze nie tyl i kazano mi go dokarmiac.Powinnam go po prostu budzic na karmienia.A ja jakos tak dziwnie to zrozumialam,ze zaczelam mu dawc tylko butelke:baffled: :-( .Nie mialam dobrej duszy,ktora by mi wtlumaczyla co i jak.Pediatra kazala tylko dokarmiac:baffled: .
Jak zaszlam w druga ciaze,to juz bylam taka oczytana:-D ,ze postanowilam ,ze tym razem sie nie poddam i bedzie cycek i koniec.W tej ciazy rowniez wiedzialam,ze bede karmic piersia,bo to cudowne :tak:
A corcia sama zrezygnowala,jadla coraz rzadziej,az w koncu zrezygnowala.Gryzla przy dostawaniu.Zobaczymy jak Konradek:tak:
 
Corci wyszly gdy miala skonczone 5 miesiecy(synkowi nieclae 4 m) i jakos dalysmy rade :-) .Deliktanie mnie tylko przygryzala gdy juz nie chciala,a tak bylo raczej bezbolesnie:-p
 
reklama
Asia85 idz do apteki i kup kropelki na kolki albo podawaj mu herbatki z kopru wloskiego i masuj brzuszek lub wez tetre przeprasuj zelazkiem tylko nie zabardzo zebys niepoparzyla i wloz mu do spioszkow w okolicach brzusia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry