Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Gratulacje!!!Dziewczyny, spotkałam się ostatnio z opinią, że jeśli dziecko po 6 miesiącu budzi się w nocy obojętnie czy na jedzenie czy po prostu się budzi, to że ma jakieś zaburzenia i że to może trwać do 5 roku życia i ze trzeba samemu temu zapobiegać, bo to nie minie bez działań naszych. Mnie to trochę rozśmieszyło, bo na tym forum w takim razie co drugie/trzecie dziecko ma zaburzenia... Co o tym myślicie?? Ja ogólnie nie jestem zwolennikiem przetrzymywania dziecka w nocy jak żąda jedzenia... Jak jest głodny, to dostaje i tyle, no i od jakiegoś miesiącva, są to 2- 3 karmienia. Nie uważam, żeby świadczyło to o jakiś zaburzeniach mojego syna. Tym bardziej że po zjedzeniu od razu śpi. A wczoraj pierwszy raz w łóżeczku... I było super!! Muszę teraz już wreszcie się pochwalić- nauczyliśmy Stacha zasypiania w łóżeczku, tylko nie tak jak dziewczyny, że wkładają dziecko do łóżeczka i wychodzą, tylko, siadam obok, nie nawiązuję kontaktu wzrokowego i zaśpiewam jakąś piosenkę i Staś śpi. Ja miałam straszny problem, bo nauczyłam Stacha że zasypia na moich rękach, mi to było na rękę, bo siadałam, mogłam czytać książkę, czy być przed komputerem, Stach się wtulał i zasypiał, ale okazało się, że tak się przyzwyczaił, że już nikt inny Go uspać nie mógł, ani tata, ani babcia, żadna ciocia, bo oni mieli inny zapach niż ja i inaczej im serduszka biło- a tego nie da się naśladować. No i po dwóch dniach walki, Staś zasypia sam w łóżeczku!!:-)
A ja się spotkałam z opinią, że dziecko w nocy ma prawo się budzić nowet do 2 roku życia. A okresach silnego wzrostu może być głodne i nawet parę razy budzić się na jedzenie (to bylo o dzieciach cycusiowych) bo pokarm nocny jest najbardziej tłusty.
Zawsze będą krążyły jakieś zaprzeczające sobie opinie. Mnie intuicja podpowiada, że jak dziecko chce jeść, to mu trzeba dać. Martwiłabym się, że coś jest nie tak jakby Oliwka budziła mi się stale co godzinę - półtorej, bo wtedy mogłabym przypuszczać, że ma jakieś zaburzenia snu lub złe nawyki, ale skoro budzi się 2-3 razy to myślę, że wszystko w porządku.
.Jakby Konrad mi sie budzil w nocy,topo prostu dawałabym mu piers.Jakby byl na butelce,to dawalabym mu wody i juz.
Lenka co chwilę sie budzi, krzyk i zasypia, a za chwilę powtórka
A ponadto sąsiedzi mają imprezkę
(miala rozlozone poduszki-wiec nie plakala)ale mi jak zwykle serce stanelo.tak wiec Kornelcia musi spac w lozeczku.
czym to posmarowac-dodam ,ze chodzi o domowe sposoby bo nie mam pojecia gdzie dzios apteka otwarta. czy to mogl byc pajaczek?
