reklama

Ach śpij kochanie...

A u nas coraz lepiej(nie chce nikogo dołować).Kuba na pierwsze jedzonko wstaje coraz póżniej.Dzięki temu wysypiamy się.No i śpi dłużej na dobę,z 12 godzin zrobiło się 13,5.Dziś w nocy jedna pobudka i rano o 5.00.:-D
 
reklama
Tak jak pisałam, noc fatalna :no: Lenka budziła się co chwilkę w końcu od 3 -5 wogóle nie spała i wylądowałą w naszym łóżku :wściekła/y:. Pospałyśmy do 6.30, jestem nieprzytomna :no:
jakbym czytałam o naszej nocce mała tez u nas wyladowala w srodku nocy na 2 godzinki:baffled: strasznie marudzi przez sen ostatnio i budzi sie z placzem nie wiem co sie dzieje:confused2:
 
U nas też noc nie za ciekawa. Majka od położenia ja do łózeczka budziła sie co pół godziny. Ja położyłam sie po północy a o 4 znowu popłakiwanie, stękanie. Zasypiała na chwile przy piersi i znowu płakała. Wreszcie około 5 zrobiła kupsko. Nic z tego nie rozumiem, Wczoraj narzekałam, że nic nie chciała jeśc. Ja nie wiem skąd ta kupa?:szok: Wczoraj się bałam, ze nie będzie spała, bo może być głodna. Dzisiaj się znowu obawiam, ze nie będzie spania, bo zjadła na noc Sinlac. Jak nie urok, to przemarsz wojska. Już nie wiem czy mam ją karmić czy nie. Właściwie to obojętne, i tak jakiś numer wytnie.:crazy:
 
Tosia przez całą swoją chorobę-jeszcze kaszel nam został- budziła się w nocy. Teraz przez zmiane czasu budzi sie ok 4 rano. Jakos nie umie się przestawić. Wieczorem jak przychodzi godz. 18, tośka pada...
 
Hubek jak narazie śpi spokojnie, ciekawa jestem jaka bedzie dzisiejsza noc - jesteśmy dziś u moich teściów i Hubek spi w łóżeczku turystycznym, a ostatnia noc a raczej poranek do najlepszych nie należał - mam nadzieję, że dziś będzie lepiej, bo własciwie to od 5 rano nie spie - Hubek po jedzonku taki niespokojny był i spał tylko u mnie na rękach nawet położenie go z nami do łózka nie pomagało - co wczesniej się nie zdarzyło...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry