reklama

Ach śpij kochanie...

a jak sie okaze ze Laila nie przybywa i nie rosnie i bede musiala przejsc na sztuczniaka to sie zalamie.............................................................
 
reklama
Susumali, są dzieci, które się najadają nawet przez 5 minut. Oby tylko Lalusia pzybierała chociaż to minimum to by było dobrze. A co do puszczania sutka to u mnie tak było jak leciało mniej mleka, ale częstszym przystawianiem (co godzinę od początku do początku karmiena) spowodowałam, że ilość mleczka się zwiększyła się w ciągu 3 dni i wszystko wróciło do normy. Nie mam pojecia jaka moze być inna przyczyna.
Moja mała je w nocy nieco ponad 5 minut, ale w dzień to zajmuje jej to aż pół godziny :szok: Wydaje mi się, że w tym wieku to już powinna się szybciej najadać.

A co do nocki, to mała spała w swoim łóżeczku do 4,30, obudziła się po 5 i pół godzinach. Dopiero wtedy wzięłam ją do naszego łóżka,nakarmiłam i dalej poszłyśmy spac.
 
Susumali, widać Laila nauczyła się szybciej jeść i tyle. Nasze dzieci mają coraz większe buźki, łapią coraz więcej otoczki, lepiej ciągną to i jedzą szybciej. W poradni laktacyjnej położna mówiła mi właśnie, że w 3-4 miesiącu mały powinien się najadać w ok 10 minut. Tymczasem Michaś raczej nie schodzi poniżej 30, a i godzina przy cycu nie należy do rzadkości - fakt, że nie ssie przez cały czas, bo zachowuje się tak, jak ty to opisałaś, wtedy robię 5 minut przerwy, odbijamy, zmieniam pierś i jemy dalej, aż do skutku
 
Susumali, ja tez biorę cerazette i nie wiem czy to od tego ale moj pokarm jest jakby bardziej wodnisty - od czasu keidy zaczełam dodatkowo podawac butelkę, ściągam sobie przed snem laktatorem mleczko i widzę jak ono wygląda. W porównaniu do tego co było kiedyś jest bardziej przezroczyste, czyli może mniej kaloryczne:confused: Nie wiem.
Ja uważam, że karmienie piersią faktycznie jest super sprawą- wygodne, szybkie, buduje odpornśc naszych maluchów i pozwala na bliski kontakt z dzieckiem. Ale odkąd zaczęłam dawać również butelke, to myślę, że i taki sposób karmienia pozwala na przytulanie sie, patrzenie w oczka itd.Jak dla mnie nie jest to żaden problem pomieszać mieszankę z wodą-robię to też szybko, bo zawsze mam wodę w odpowiedniej temp. w termosie:-) Tak więc to, że ktoś nie może karmić piersią nie znaczy że będzie miał słabszą więź z dzieckiem. jest to kwestia nastawienia mamy- nie można mieć wyrzutów sumienia.
 
Martula, Irtasia, oczywiście, że nie można mieć wyrzutów sumienia. I oczywiście więź między dzieckiem karmionym butlą a mamą jest również silna.
A co do Cerazette, to pisałam już, ale pokarm jest odtłuszczony, więc masz rację Martula z tymi obserwacjami.
 
No własnie Kasia. Więc muszę porozmawiać z mężulkiem i chyba tabletki pójdą w odstawkę:tak: Niestety. Tymbardziej, że ja się faszeruję takim świństwem, a seksu narazie jest malutko. Brak czasu, ochoty czy nie wiem czego:confused:
 
U mnie brak zdecydowanie ochoty, tak jak zawsze lubiłam seks, to teraz mam bardzo rzadko potrzebę, a więc prezerwatywy spokojnie wystarczą. Czytałam, ze libido spada przy karmieniu piersią, tak ponoc działają hormony. Ale od tabetek tez spada :baffled:
 
Dokładnie, ja mam niestety to samo :baffled: Sama z siebie nie miewam ostatnio ochoty prawie wcale... no chyba że mój luby się postara, to nabieram. Ale on z kolei zapracowany, więc tez miewa rzadko, właciwie jedynie w weekend i tak się kółeczko zamyka :dry: tabletki już poszły w odstawkę, z prezerwatywami wyjdzie taniej :-p
 
reklama
Mojej Jenni cos sie pokrecilo dopiero zasypia i to na hustawce:baffled:
A jak ja chcialam zmeczyc i polozylam ja na brzuszku to zamiast placzu zaczela sobie pogadywac:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry