reklama

Ach śpij kochanie...

Irtasia, bardzo współczuję. Ale zapalenie ucha jest dośc bolesne i trudno się dziwic, że dziecinka nie może spac. Podziwiam Cię, bo przecież w ciągu dnia musisz zajmowac sie jeszcze pozostałymi dzieciaczkami.
 
reklama
ewamat ja juz padam poprostu na pysk
Jenni obudzila sie o 21.30 i do pierwszej niespala chwile sie pobawila a potem ryk rece mi opadaly bo to juz 2 tygodnie co jest chora:baffled: i ja po nocach przez to spac nie moge takze usnela w kolysce kolo mojego lozka:baffled:
 
U nas zazwyczaj problemów nie ma ze spaniem.:-)W dzień Maciuś śpi dwa razy po godzince:tak:,problem w tym że jest usypiany na rękach:-(.Do wózka nie w łóżeczku też zle,a jest co bujać 10 kilo to nie mało.Na noc idzie spać o 20-20.30 i śpi do 9.00-10.i na szczęscie sam usypia tylko że śpi ze mną w łóżku.Ciekawa jestem jak to będzie jak mąż wróci i będziemy spać w trójkę.:-D:tak::-D:-D
 
Irtasia współczuję ci i życzymy zdrówka Jenni.:-)Maciuś też chory,bo ma zapalenie oskrzeli i krtani:-(,ale jakoś w nocy śpi i nie budzi się.Fakt taki że ja chodzę nie wyspana,bo musze nawilżać mu powietrze w nocy także wstaję i rozwieszam mokre pieluchy w koło żeby mu się lepiej oddychało.życzymy zdrówka wszystkim dzieciaczkom:-):-)
 
No w końcu,pierwszy raz od tygodnia,(po chorobie),Kubulek mój zasnoł sam,bez marudzenia,spokojnie,mrucząc coś pod noskiem.A juz myślałam,że na nowo nauka zasypiania,bo kiedy miał gorączkę zasypiał tylko na rękach.Ufff...:-D:-D:-D
 
Ja dziś na próbę zostawiłam Milenkę samą żeby usnęła w łóżeczku bez mojej pomocy i po 2 minutach płakania zasnęła, ani razu nie musiałam do niej wchodzić :happy: Tylko trzeba ja było przełozyć, bo zasnęła w poprzek łózka, na kołdrze, z nóżkami wystawionymi na zewnątrz :-)
 
Ja dziś na próbę zostawiłam Milenkę samą żeby usnęła w łóżeczku bez mojej pomocy i po 2 minutach płakania zasnęła, ani razu nie musiałam do niej wchodzić :happy: Tylko trzeba ja było przełozyć, bo zasnęła w poprzek łózka, na kołdrze, z nóżkami wystawionymi na zewnątrz :-)
Joasiu, Milenka już to umie. Ja też się bałam do powrotu samodzielnego zasypiania, ale niepotrzebnie. Super!!!:-):-):-)
 
U nas dzisiejsza nocka taka sobie :-(
Małgosia wieczorem była marudna, zasnęła koło 21.00 i obudziła sie po 24.00. Usypiałam ją prawie godzinę, bo co ją odłożyłam do łóżeczka to na nowo w ryk:-(
 
reklama
Joasiu, Milenka już to umie. Ja też się bałam do powrotu samodzielnego zasypiania, ale niepotrzebnie. Super!!!:-):-):-)

Ha! TAAAAKIEJ nocy jak dzisiejsza, to już daaawno nie było! :-)
ZERO wstawania, zero pobudek.... jak zasnęła wczoraj tak jak to opisałam (sama), to wstała dopiero o 6:30 rano :laugh2:
Nie obraziłabym się, gdyby tak spała codziennie :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry