mysia23
mama dwójeczki
U nas Fili spał od początku w swoim łóżeczku...jak karmiłam piersią to zasypiał przy cycu i go odkładałam...teraz jest tak,ze w dzień sam nie zaśnie w łóżeczku, chyba ze pada ze zmęczenia; najczęściej zasypia przy jedzonku, albo na dworze
Natomiast wieczorami jest (tfu, tfu, oby nie zapeszyć) cudowny
Po kąpieli koło 21-21:30 zjada 150ml mleczka i albo zaśnie przy kolacji albo wyciszony już podczas karmienia i odłożony do łózia zasypia przy cykaniu świerszczy z karuzeli
Nie płacze już wieczorami od jakiegoś czasu, mam też na niego sposób...po karmieniu o godz.18 (bo zazwyczaj je co 3h, czyli tak mniej więcej 6 rano, 9,12, 15, 18 i ostatnie 21)staram się z nim jak najwięcej rozmawiać, zabawiać, różne ćwiczenia wykonywać, w celu rozwoju, ale i też nie dopuszczenia do zaśnięcia
przyzwyczaił sie do takiego rytuału przygotowania do spania i wie,ze tak robimy codziennie...nie mam z nim już teraz żadnego problemu...ale to wieczorem
Za to w dzień 5:30-6 pobudka, i nie śpi do 12, po czym godzinkę sie zdrzemnie i znowu rozróba, wiec idziemy na dwór, tam troszkę wiecej śpi, i tak jak jest ciepło to do 17-18 na dworze
Ale raz spi, a raz nie

Natomiast wieczorami jest (tfu, tfu, oby nie zapeszyć) cudowny
Po kąpieli koło 21-21:30 zjada 150ml mleczka i albo zaśnie przy kolacji albo wyciszony już podczas karmienia i odłożony do łózia zasypia przy cykaniu świerszczy z karuzeli

Nie płacze już wieczorami od jakiegoś czasu, mam też na niego sposób...po karmieniu o godz.18 (bo zazwyczaj je co 3h, czyli tak mniej więcej 6 rano, 9,12, 15, 18 i ostatnie 21)staram się z nim jak najwięcej rozmawiać, zabawiać, różne ćwiczenia wykonywać, w celu rozwoju, ale i też nie dopuszczenia do zaśnięcia

przyzwyczaił sie do takiego rytuału przygotowania do spania i wie,ze tak robimy codziennie...nie mam z nim już teraz żadnego problemu...ale to wieczoremZa to w dzień 5:30-6 pobudka, i nie śpi do 12, po czym godzinkę sie zdrzemnie i znowu rozróba, wiec idziemy na dwór, tam troszkę wiecej śpi, i tak jak jest ciepło to do 17-18 na dworze

Ale raz spi, a raz nie

od trzech dni tak jakos niespokojnie spi, budzi sie znowu co 2 godzinki na jedzonko<a bylo juz co 4h>, rzuca sie tak dziwnie przez sen:-( ok 4 nad ranem musze ja wziac do lozka bo placze, steka <kolki nie ma> i jak ja przytule to spi
ona jest jakas inna;-) a o polozeniu do lozeczka zeby sama spala.....raczej na razie nie ma mowy, bo sie tak zaczyna drzec ze ja po 10 pietro slysza, a mieszkam na 2