reklama

Ach śpij kochanie...

U nas Fili spał od początku w swoim łóżeczku...jak karmiłam piersią to zasypiał przy cycu i go odkładałam...teraz jest tak,ze w dzień sam nie zaśnie w łóżeczku, chyba ze pada ze zmęczenia; najczęściej zasypia przy jedzonku, albo na dworze:tak: Natomiast wieczorami jest (tfu, tfu, oby nie zapeszyć) cudowny:tak::tak:

Po kąpieli koło 21-21:30 zjada 150ml mleczka i albo zaśnie przy kolacji albo wyciszony już podczas karmienia i odłożony do łózia zasypia przy cykaniu świerszczy z karuzeli:tak::tak:
Nie płacze już wieczorami od jakiegoś czasu, mam też na niego sposób...po karmieniu o godz.18 (bo zazwyczaj je co 3h, czyli tak mniej więcej 6 rano, 9,12, 15, 18 i ostatnie 21)staram się z nim jak najwięcej rozmawiać, zabawiać, różne ćwiczenia wykonywać, w celu rozwoju, ale i też nie dopuszczenia do zaśnięcia:tak::tak: przyzwyczaił sie do takiego rytuału przygotowania do spania i wie,ze tak robimy codziennie...nie mam z nim już teraz żadnego problemu...ale to wieczorem

Za to w dzień 5:30-6 pobudka, i nie śpi do 12, po czym godzinkę sie zdrzemnie i znowu rozróba, wiec idziemy na dwór, tam troszkę wiecej śpi, i tak jak jest ciepło to do 17-18 na dworze :tak::tak: Ale raz spi, a raz nie:baffled::baffled:
 
reklama
Nasza Aleńka chyba też jakiś skok rozwojowy przechodzi,bo od dwóch dni chce jeść częściej,już tak ładnie się unormowało co 4 godzinki,a teraz co 2,5-3.Usypia tylko w swoim łóżeczku,najczęściej nie ma problemu,ok 20 kąpiel,potem cycek i spać.budzi się 1-2 x w nocy,a o 6 to ju7ż murowana pobudka i też nie chce jej się spać,ale wtedy biorę ją do łóżka i jakoś po godzince znów zasypia;).w dzień bywa różnie,ale ostatnio śpi mało,ale nauczyłam ją leżenia na leżaczku i wszędzie ją targam ze sobą;))))
 
Ach ja nie wiem co Julci ostatnio dolega:no: :confused: od trzech dni tak jakos niespokojnie spi, budzi sie znowu co 2 godzinki na jedzonko<a bylo juz co 4h>, rzuca sie tak dziwnie przez sen:-( ok 4 nad ranem musze ja wziac do lozka bo placze, steka <kolki nie ma> i jak ja przytule to spi:confused:
Joasiek, tak wogole to czytalam ten watek calutki, i niestety Wasze metody nie dzialaja na moja myche:baffled: :dry: ona jest jakas inna;-) a o polozeniu do lozeczka zeby sama spala.....raczej na razie nie ma mowy, bo sie tak zaczyna drzec ze ja po 10 pietro slysza, a mieszkam na 2:szok:
chyba jednak tak jak piszecie musze to przetrwac, kiedys musi byc lepiej.....:dry: PRAWDAAAA???????????
 
nuska23 oczywiscie ze bedzie lepiej!!!!!!!!!!!!!!!!!:-) :tak: :-D

a mnie dzis siostra swoim komentarzem uraczyla: moze LAILA ma autyzm dlatego tak duzo placze.................myslalam ze ja przez telefon udusze....:szok: :baffled: :sick: :szok:
 
tragedia nie? no ona niby w dobrej wierze, bos ie martwi ale czasem jak rzuci komentarz to czlowieka zamurowuje...

a w ogole pusto tu jakos dzzisiejszego wieczoru....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry