reklama

Ach śpij kochanie...

agusia no wpienilam sie strasznie....
a jej to przyszlo do glowy droga dedukcji: jesli nie kolka to nie wiadomo co a jak nie wiadomo co to moze nie daj Boze jakas straszna choroba np autyzm.....:szok:
 
reklama
Hej!Mój maluch wprawdzie śpi ładnie w nocy(od 19.00-2.00,a potem od 2.00-4.00) i wtedy już myśli,że to dzień i od 4.00 nie chce spać do około 7.00.Co robić?RAAATUNKU.Może go kłaść póżniej(ale jest o 19.00 tak zmęczony,że płacze i mi go szkoda,więc go kładę)?No nie wiem dziewczyny jak z tego wybrnąć,ciężko mi wstawać o 4.00.
 

Rozalka
ja dokładnie tak samo miałam. Mój Fili wstawał o 2 i 4,wtedy już gotowy do rozmów i zabawy...a ponownie zasypiał koło 10-11:szok::szok:, czyli nie pora na spanie dla mnie Postanowiłam to zmienić, staram sie by w dzień więcej spał, wieczorkiem tak od 18 do 21-21:30 zabawiam go...dopiero wtedy kąpanie i karmienie na noc, kładę go wtedy tak ok 22...teraz wstaje o 6-7, może to nie rewelacja, ale lepie niż o 4. No i śpi cała noc...:tak: Na początku było trudno, tym bardziej,ze bez różnicy czy kładłam go o 18 czy 22, a nawet 23, wstawał o 2 i 4...:baffled::dry: Po dwóch tygodniach przyzwyczaił sie i teraz zabawy i kapel to sygnał, że pora szykować sie na sen nocny :tak::tak: Moze spróbuj zmienić mu trochę rozkład dnia, tak by wieczorkiem był bardziej wypoczęty, połóż go później, i będzie bardziej zmęczony to po drugim karmieniu jeszcze zaśnie POWODZENIA
 
mysia23 spróbuję malucha położyć koło 17.00 na krótką drzemkę,to może tak jak piszesz będzie bardziej wypoczęty i postaram się go zabawiać do 20.00.albo póżniej.Zobaczymy.
Dzięki za rady,będę próbować!!!!!
 
Rozalka, powodzenia! Michał przez jakiś czas wstawał o 5, więc prawie cię rozumiem;-) Pomogło, gdy unormowałam mu spanie w dzień. Po 2 godzinach aktywności musi pospać i gdy budzi się z płaczem, to teraz usypiam go znowu (potrafi spać do 1 do 3 godzin na taką drzemkę). W sumie śpi 3 razy w ciągu dnia, a pobudka przesunęła się na +/- 6 (ale po obudzeniu długo je, więc daję mu cyca i jeszcze sobie te pół godzinki podrzemię przy karmieniu)

Od kilku dni zasypianie było u nas stresujące - Misio strasznie płakał nawet przez pół godziny, zanim kimnął, ale teraz mnie zaskoczył. Minęły 2 godziny od drzemki, marudził, więc wzięłam go na ręce do usypiania i po 5 (!!!!) minutach odłożyłam śpiącego do łóżeczka :-) Ja chcę tak zawsze!!!
 
Ta moja Jenni zaskakuje mnie naprawde zamiast w nocy zrobic sobie taka przerwe to w dzien sobie ja machla ,7 godzin i musialam ja jeszcze budzic na jedzonko:baffled:
 
reklama
U nas coraz lepiej :tak: nauczylam sie wyczuwac moment kiedy Makrel zaczyna byc spiaca w ciagu dnia. Odkladam ja do lozeczka, glaszcze po nosku (to dzila jak zaklecie na moja kruszyne) i w ciagu 30 sec dziecko spi :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry