reklama

Ach śpij kochanie...

Lill Kate u mnie jest to samo juz wiem kiedy jest glodna lub śpiąca, Zosia urzadza sobie pół godzinne drzemki w ciagu dnia.jest ich kilka...a w nocy wstaje na 2 karmienia śpi do 7 rano i o 10 znowu zasypia.

Wczesnije tez mi budzila sie o 5 nad ranem ale zaczelam ją pozniej kapać i pozniej spac tak o 21.30.
Rozalka powodzenia na pewno Ci sie uda
 
reklama
Lillkate, zazdroszczę Ci!!U mnie w dzień często jest marudzenie, stękanie, prężenie się zanim Tosia zaśnie. Muszę ja przytulać, miziać, mruczeć itd. Nie spuszczam rolet w oknie, bo nie chcę żeby jej się zaburzyło rozróżnianie dnia od nocy... Chociaż Ty chyba tak robisz i chyba jest ok, prawda??
 
Mysle ze Makreli lepiej sie spi jak jest troszke "ciemniej" w pokoju:tak: a i tak przeciez nie jest tak ciemno jak w nocy:tak: i jak dotad nie zauwazylam, zeby jej sie cos rozregulowalo. Mysle ze to zalezy od dziecka, moje malutkie nie lubi wrecz noszenia, bujania itp przed drzemka. to ja tylko drazni:tak:
 
Moj Kuba wkurza się jak próbuję go lulać na rękach,gdy jest śpiący.W ciągu dnia zasypia na naszym łóżku(kłade mu jego kocyk,daję smoka i pieluszkę do przytulenia)kładę się obok niego i spokojnie zasypia.Wieczorem kładę go do łóżeczka(wtedy nie protestuje),wierci się kilka minut,po czym słodko śpi.:-)
 
U mnie też nie jest źle,o 20.00 kąpiel,potem karmienie i z reguły mała zasypia i też nie lubi jak się ją nosi na rękach,więc jak się odbije,to od razu do łóżeczka;).ostatnio tylko jakieś fochy stroiła,zaczęłą stękać i marudzić,myślelismy,że ją brzuszek boli,ale wzięłam ją na łóżko,zaczęłam masować brzuszek,a tu...koniec stękania i uśmiech od ucha do ucha;).ra udało jej się przespać 9 godzin bez karmienia;)
 
Rozalka ja tez tak Zosie usypiam pieluszka i smoczek najlepiej nasz lożko :tak:
ostatnmnio zasypia na lezaczku z wibracjami :-D jak usnie to ja ja myk do łóżka :-D
 
U nas do niedawna po zaśnięciu o 23 Oliwka budziła się ok 5 a potem 8. A od 3 nocy budzi się ok 2 - 3, i potem co 2 godziny. Czytałam, że cycusiowe dzieci między 4 a 6 miesiącem zaczynają się budzić częsciej w nocy z powodu zwiększonego zapotrzebowanie na składniki zawarte w nocnym pokarmie, ale problem w tym, że Oliwka dosłownie kilka razy pociągnie cycusia i śpi dalej, zawsze w nocy jadła krótko, ale teraz to już je chyba ze 3 minuty.
W ogóle mi się wydaje, że ona dużo mniej je niż jadła, może nawet o połowę. Dziennie karmienia trwały po pół godziny, a teraz też się zminiejszyły do 10 a czasem nawet 5-7 minut. Czy to normalne :confused: Daję jej co prawda kilka łyżeczek warzyw, ale one jej raczej nie zapychają, bo jest ich mało, a zawsze po zupce dosysa się i tak do piersi.
 
Kasiu,sporobuj pic jakis plyn przez 5-7 minut...chocby malymi lykami:tak:.Oliwka na pewno sie najada.O kogo jak o kogo,ale o Oliwcie sie nie martwie;-):tak:
 
reklama
No ja też się nie martwię, bo w razie czego ma z czego chudnąć. Ale dziwią mnie takie wahania w apetycie.
Ale może faktycznie ciągnie teraz bardziej wydajnie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry