reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
tylko, że mnie już ten wątek w moim wydaniu nudzi. Wolałabym napisać, że położyłam Maję o 19,30 i obudziła się po moim wyjściu do pracy. A Maja dzisiaj budziła się co godz, półtorej i wstała o 6,50. Nie mogłam się wyszykować do pracy, bo mama przyjeżdża o 8. I w efekcie się spóźniłam.
 
Właśnie tego bałbym się, jakbym musiała wrócić do pracy teraz, Ewamat :-(
Jak nic się nie zmieni, to powrót do pracy planuję w sierpniu 2009r, a wtedy już nie będę karmić Oliwki, więc może nie będzie się budziła w nocy... Może...bo znam 2,5 letnią dziewczynkę, która budzi się kilka razy w ciągu nocy i przychodzi do łóżka rodziców, pomimo, że już dawno nie jest karmiona.
Obecnie nie wyobrażam sobie pobudek np o 6 rano codziennie, chyba bym chodziła całkowicie nieprzytomna przez cały dzień.
A z tego co widzę, to pracujące lutówki radzą sobie super, może trochę zmęczone, ale jakoś funkcjonują i jeszcze czasem mają czas coś naskrobać na BB. Naprawdę jesem pełna podziwu :tak:
 
A ja przynudzę i owszem:-D:-D:-D
U nas taka akcja.Kuba obudził sie o 22.00(nie zdążyłam sie jeszcze położyć)i domagał sie cycusia,stwierdziłam,że za wcześnie na jedzonko i dałam mu troszke herbatki,z 15 minut nie mógł zasnąc,ale jakos poszło.Spał w łóżeczku do 4.00,potem cycuś(ten jedyny ostatnio- na dobę) i spał ładnie do 8.00.:tak:
 
No to swietnie rozalka:tak::-)

Nasza nocka byla NAJLEPSZA nocka od narodzin Julaska:-D poszla spac o 20 przebudzila sie ok 21 na chwilke ale zaraz usnela i spala do 1.30, nawet nie slyszalam ze placze tak mocno usnelam:zawstydzona/y:maz mnie budzil ze mam zrobic jej butle:-Ddalam jesc i spala do 6 rana wypila i tak jescze do 7.30 spalysmy.......ALE SIE WYSPALAM:cool2::-p
 
reklama
Nuśka super!!!

U nas już znowu było lepiej, ale ostatni Filip bardziej marudny, budzi sie bo smoczek mu wypadnie, z byle powodu...i wstaje tak z 5-6 razy w nocy...:-(:-(:-( chyba to zeby
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry