reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Ja zazdroszczę wszystkim, których zieci tak ładnie w nocy śpią!! Ja nie wiem o co Stachowi chodzi!! Dziś w nocy- 14 pobudek z czego 8 do karmienia, bo smoczek nie działał, a reszta to smok i syczenie do uszka żeby zasnął. jestem padnięta!! Czemu on tak robi??!!:szok::szok::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
Joasiek naprawde tylko wspolczuc:-( Mi Julcia kiedys duuuuzooooo plakala ale widze juz poprawe....na szczescie.....w ciagu dnia fakt faktek tez spi jak mysz pod miotla ale jednak spi....na wieczor zasypia po 21 i tak z regoly do 1, pozniej do3-4 i nastepne pobodki co 2 godz......
chociaz ostatnio budzi sie ok 3 i nie spi 2 godzinki ale to juz inna historia...napisze o tym na watku o opiece:laugh2:
 
O rany! Patch współczuję Ci bardzo :szok::-(:baffled::-(14 pobudek!!! To musiałaś chyba co pół godziny wstawać do Stasia? :shocked2:Ja już pewnie po 5-6 razie wziełabym małą do nas do łóżka. Próbowałaś tak robić? Milenka śpi zawsze w swoim łóżeczku, ale jak raz miała gorączkę po szczepieniu, to bardzo była marudna i nie chciała spać u siebie, co chwilkę się budziła aż w końcu wzięliśmy ją do nas i w efekcie - ona spała, a my prawie wcale, ja się bałam że ją zgniotę :blink:
 
Ponieważ Staś tak robi, bardzo często- 8 pobudek to norma, to On ciągle śpi z nami. Ale to i tak męczące, bo w sumie to prawie nie spałam tej nocy!!Może to dlatego, że tyle przez dzień spał... Już sama nie wiem co z Nim robić...
 
nuśka 23: No u nas też jest już lepiej niż jeszcze miesiąc-dwa temu... jednak Milenka chyba już się przyzwyczaiła do tego, że po kąpieli i kolacji trzeba sobie popłakać, bo nawet jak ma dobry dzień, jest radosna i wypoczęta to właśnie wtedy przynajmniej przez te 10-15 minut MUSI sobie popłakać. Inaczej jeszcze nigdy nie było :sorry2: Jeśli usypiam ją ja, to przeważnie na tych 15 minutach się kończy, ale jeśli Tatuś, to potrafi się czasem tak rozbeczeć że po chwili i tak kończy się u Mamusi na rączkach ;-) Na szczęście coraz mniej płacze popołudniami. Kiedyś regularny ryk pomiędzy 17 a 20 to była normalka u nas :dry:
 
:-D:-Dheh no te placze po kapieli jej zostaly nadal:laugh2:ale na szczescie nie na dlugo....tak jak piszesz po poludniami jej przeszlo <mialysmy podobnie ...koncert zaczynal sie ok 17 i tak do wieczora>
ach i to ze u mamy na raczkach sie uspokaja to norma;-)
ale pocieszenie jest takie ze juz jest lepiej to i do konca moze sie im poprawi:-p

Patch Tobie tez trzeba tylko wspolczuc tej dzisiejszej nocki:shocked2:
 
Patch ciężko coś doradzić, bo dzieciaczki są różne... moja Milenka np. nie śpi w upały i bardzo jest wtedy marudna, a z tego co dziewczyny pisały wynika, że inne dzieci właśnie w upały dobrze śpią.
Milenka zdecydowanie lepiej śpi w nocy jeśli w dzień dużo spała i nie miała zbyt długich przerw (więcej niż 4 godziny) pomiędzy drzemkami i nie zdążyła się porządnie zmęczyć. Ale z Twoim Stasiem może być na odwrót.. kto to wie?
A może mu coś dolega... ząbki? Naprawdę nie mam pojęcia :-(
Czy choć troszkę w dzień dajesz radę odespać te zarwane nocki?
 
Dzięki, Joasiek za wsparcie!! Próbuję coś tam odespać, ale zbyt dużo rzeczy na głowie.... Dziś jednak na pewno się położę, a za niedługo idziemy na szczepienie, to może lekarka będzie miała jakiś sposób na tego mojego brzdąca... n przez dzień jest bardzo grzeczny... więc tym bardziej nie rozumiem tych nocek... Może to tak już jest, że nie można mieć wszystkiego- mi Stach prawie wcale nie płacze, z zasypianiem też brak kłopotów, więc muszę swoje wycierpieć w nocy...:baffled::baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry