reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Patch, współczuję ci tych 16 pobudek:baffled:Ja znalazłam sposób, żeby po kąpaniu Wiktoria pospała dłużej niż do tej pory, czyli ledwie 2h. Od 2 dni przed kapielą karmię ją kaszką (łyżeczką, bo butelki nie uważa w dalszym ciągu). Potem zjada jeszcze cycusia i przesypia ponad 4h. W trakcie nocy obudzi się jeszcze 1-2 razy, ale to na śpiaco zjada cyca i śpi dalej. Ok 8 budzi się na dobre:zawstydzona/y:. Jeszcze tydzień temu spała nawet do 10 - 10.30, no ale i wcześniej ją kładziemy, więc nie ma się co dziwić.
 
Kuba od kilku dni budzi się o 6.00,bawi sie do ok.7.00 i zasypia ponownie do 9.30.Martwi mnie tylko,że ostatnio budzi się nad ranem z przejmującym placzem,chwile musze go uspokajac(nie chce nawet cycusia)poczym zasypia znowu.I tak nawet 3-4 razy.
 
Rozalka, może mu się coś przykrego śniło :confused: Dzieci czasami budzą się z płaczem, a czasem mają takie okresy, że ryczą ciągle po obudzeniu.

Wczoraj Oliwka zasnęła na noc o 21. Bardzo mnie to ucieszyło. Cieszyłam się tak do godz 23,30 czyli do kiedy się obudziła na jedzenie i od tej pory budziła się całą noc co 1,5 - 2,5 godziny :hmm:. Nie płakała tylko budziła się na jedzenie i do swojego łóżeczka nie dała się położyć już po 23.30 :no: Rano wstałam wykończona i to po jednej tylko nocy. Do tej pory jak zasypiała ok 23 to budziła się ok 4-5 rano dopiero. Współczuję tym dziewczynom, które mają tak częste pobudki co noc. Na dodatek od rana też jest marudząca, dopiero się uspokoiła jak dałam jej syrop p/bólowy. Ale nie chce ani spać a powinna ani jeść, a na siłę jej sutka nie będę już wkładać do buzi po wczorajszym ugryzieniu :baffled:
 
Konrad wypycha mi sutek jezykiem jak nie chce.Corcia pametam troche mnie gryzla,ale nie za mocno;-).
Konrad wczoraj usnal troche pozniej,bo o 21.30 i spal do po 6 jak...koń:cool2::laugh2:.Doktor nie kazala dokarmiac w nocy,to nie bede.Wyspalam sie i juz o nie spalam potem.
 
No ja też bym wolała, żeby Oliwka w nocy nie jadła, ale co zrobić jak w nocy inaczej nie chciała zasnąć :confused:

A teraz Paulina wróciła z Oliwką z krótkiego spaceru, wyszła z małą tylko po to, żeby ta zasnęła, bo nie chciała ani jeść choć już jadla 4 godziny temu anie zasnąć choć tarła oczy ze zmęczenia. Oj, niech te zęby już wyjdą bo w łeb dostanę :errr: Teraz Oliwka śpi w przedpokoju w wózku a my jak nigdy chodzimy na palcach, żeby tylko jak najdłużej spala. Jak to ma jeszcze potrwać miesiąc lub więcej to chyba będę i ja musiała brać coś nie uspokojenie (chyba tylko mi pozostała melisa, bo karmię). Na dodatek jak ona tak łapie sutka, zaciąga i puszcza z płaczem, to mi potem mleko kapie ciurkiem i ta pełniejsza piers mnie pali, chociaż nie jest wcale nabrzmiała.
 
Współczuję tym, których dzieciaczki tak częst się budzą w nocy,albo nie chcą spać w dzień. Ja w dzien tylko czekam na drzemkę tosi i wtedy nie wiem w co mam ręce włozyć- czy też się kłaść, czy sprzątać, czy coś koło siebie zrobić, czy wejść na BB:-)Teraz Tosia śpi już 1,5 godziny.Przespała porę na słoiczek. Ale to chyba pogoda-pochmurno i deszczowo u nas dzisiaj.
Ale znalazłam sposób na jej usypianie w ciągu dnia- jak nie było upałów to zasypiała u mnie na rękach, przytulona, a jak tak gorąco jest to nie chce- kładę ją na rozłozonym rożku, który jest taki jak kołderka, bawełniany, chłodny:-)Do rączki pieluszka tetrowa i ona się przytula do pieluszki a ja ją miziam tym rożkiem. Pomaga:tak::-D
W nocy coraz rzadziej się budzi. Dzisiaj po zasnięciu po 20 obudziłam ją ja o 5 na karmienie i potem spała dalej do 7.30.Wsadziłam ją w leżaczek, postawiłam koło naszego łóżka i w ten sposób udało mi się do 8.30 jeszcze podrzemać.:-)
 
Jest już prawie 14 a Oliwka nadal śpi w tym wózku, a ostatni raz jadła o 8 godzinie :sick:. Normalnie nocną przerwę miedzy posiłkami sobie w dzień zrobiła :growl: Czyżby czekała mnie kolejna noc podobna do dzisiejszej :confused::wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry