reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Kasiad, Tosia też nie od początku umiała z pieluszką zasypiac. w pewnym momencie zaczełam ja jej dawać i załapała.Więc pewnie nic straconego. Na twoim miejscu zaczęłabym przykładać do buźki Oliwki pieluszkę jak jest przy cycu. A potem spróbowałabym juz bez cyca...
 
Tak sobie właśnie myślę, że Oliwce cycuś zaspokaja naturalną potrzebę ssania -jak ssie mleko, to się uspokaja i zasypia. Nieraz próbowałam ją odłożyć do łóżeczka, żeby sama zasnęła, ale nigdy nie zdąży się najeść zanim zaśnie, zazwyczaj po 5-10 minutach jedzenia już śpi. Raz się tylko tak zdarzyło, że zaczęła okazywać oznaki senności a była już najedzona. Wtedy jak ją odłożyłam do łóżeczka, to chwilę poleżała i sama zasnęła.
 
Konradek jak dostaje smoka,to robi malsane oczka jak jest spiacy.Dzieki temu,ze uzywa smoczka moge swobodnie go z kims zostawic nawet na 3 godziny:tak:.Wczoraj nie bylo mnie 5 godzin(korki :( ) i nawet nie marudzil.Jacek dal mu tylko troszke przegotowanej wody lyzeczka.
 
A MOJA NIE MOZE SIE BEZE MNIE OBYC:no::wściekła/y:
moge stac daleko ale mam byc w domu :wściekła/y:
teraz juz wogóle jestem z dziecmi sama juz sobie wyobrazam jaka bedzie z niej przylepa:szok:
a ja tak nie chce
nie wiem jak bedzie jutro , mam isc do gina ale z nia przeciez nie wejde:sorry2::-p
mam wizyta od 18 do 19 a w tych godzinach to bez mamy ani rusz
chyba dlatego ze ona tak chodzi spac na noc
 
reklama
Ja zostawiam Oliwkę z tatą lub siostrą i wychodzę, mała musi się nauczyc, że bez mamy można przeżyć jakieś 2-3 godzinki (dłużej się nie da tylko i wyłącznie ze względu na cycek). Raz nawet zostawiłam na pół godziny z 15 letnim bratem, nie miałam wyjścia, musiałam wyjść a jeszcze męża nie było w domu. Ale wtedy byłam pełna obaw.
Agusia, teraz to jeszcze jest do opanowania, przypomnij sobie wiek między 9 a12 miesiącem życia syna, to jest chyba najgorszy etap życia dziecka pod tym względem, bez mamy spódnicy ani rusz!
Jak urodziłam Paulinę, to ona ładnie zasypiała sama w łóżeczku, a 10,5 miesięczny Damian w tym czasie tak długo płakał, dopóki go nie utuliłam na rękach do snu. Od tego płaczu robił się siny i przestawał oddychać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry