Ja zostawiam Oliwkę z tatą lub siostrą i wychodzę, mała musi się nauczyc, że bez mamy można przeżyć jakieś 2-3 godzinki (dłużej się nie da tylko i wyłącznie ze względu na cycek). Raz nawet zostawiłam na pół godziny z 15 letnim bratem, nie miałam wyjścia, musiałam wyjść a jeszcze męża nie było w domu. Ale wtedy byłam pełna obaw.
Agusia, teraz to jeszcze jest do opanowania, przypomnij sobie wiek między 9 a12 miesiącem życia syna, to jest chyba najgorszy etap życia dziecka pod tym względem, bez mamy spódnicy ani rusz!
Jak urodziłam Paulinę, to ona ładnie zasypiała sama w łóżeczku, a 10,5 miesięczny Damian w tym czasie tak długo płakał, dopóki go nie utuliłam na rękach do snu. Od tego płaczu robił się siny i przestawał oddychać.