reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
a ja to musze nosic Szymka na rekach inaczej nie ma szans aby spał a często musi być chwilę pod wętylatorem w kuchni wtedy 5-10 minut i spi a co do pieluchy to ni lubi obowiązkowo musi mieć gołę nogi. :-Dbo jak nie ma to tak nimi majta aż zdejmie skarpetkę i sie rozkryje. tylko najgorsze to noszenie bo jest coraz cięższy ale jak go karmie na leząco to też zasypia wieć mam inne wyjscie.

a co do smoka to on należy to dej grupy buntownikiów i żadnegi smoka ani butli no teraz to ręce ale tylko podczas zabawy.
 
U mnie konradek nie jest przyzwyczajony do noszenia,bujania.Do spania tylko smok i pieluszka:-).
Oliwieczka,jak Konradkowi wypadnie smoczek nad ranem,to nieraz przyłapie go na snie z kciukiem w buzi.Uniakam tego bardzo.Kiedy tylko widze,ze chce go wziac do buzi,to wsadzam mu smoczek:sorry2:.Strasznie sie boje,ze to sanie kciuka mu zostanie:baffled:.
 
No dokładnie Tycia, bo Oliwka zasypia tylko i wyłącznie (poza jednym wyjątkiem przez ponad 4miesiące) przy piersi. Nie wiem, czy ona ten ostatni posiłek potrzebuje, czy tylko chodzi jej o possanie cucusia przed snem. Trochę mnie to męczy już, że przy usypianiu córki jestem konieczna i niezastąpiona.
 
Ja dzieki smoczkowi i pieluszce moge smialo wychodzic z domu bez obawy,ze maly bedzie plakal i mial problem z usnieciem.Jak Oliwka bedzie spiaca a najedzona,to wyjmuj piers i probuj jakos jej te pieluszke ukladac.Moze sie przyzwyczai.
Tylko tyle,ze teraz piers jest u mie jak butelka.Zjada i moge zniknac,bo nie jestem potrzebna...;-):tak:
 
u mnie raczej jak u Kasiad- piers jest do jedzenia i do usypiania,ale ja ja zamieniam na smoczek i zwykle jest ok...za to w dzien Lulus znow ma problemy z zasypianiem, i wtedy nic nie pomaga....:baffled:tylko cierpliwosc....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry