reklama

Ach śpij kochanie...

Już próbowałam zabierać pierś jak zasypiała a wydawało mi się, że już się mogła najeść, ale za każdym razem budzi się i rozpaczliwie szuka z otwartym dziobem piersi, a kiedy jej podaję, to rzuca się na niego żarłocznie.
Dopiero jak zaśnie porządnie to mogę wyciągnąć pierś i wtedy się nie budzi, kładę ją wtedy do łóżeczka i śpi dalej.
Nigdy się Oliwce nie zdarzyło, żeby sama wypchnęła językiem sutka jak jeszcze nie śpi. Dopiero puszcza piers po zaśnięciu. No chyba, że nie jest śpiąca, to co innego, wtedy puszcza pierś i się ogląda na wszystkie strony, wtedy wiem, że nie chce już jeść. No ale też nie mogę wtedy spróbować jej uśpić bez piersi, bo widzę wyraźnie że nie jest śpiąca.
W nocy w czasie snu sama sobie nałożyła pieluszkę na twarz! (była nią przykryta) Od tych kilku dni kiedy mi zasypia przed 22 a nie o 23, dziś poraz pierwszy obudziła się dopiero o 3.30 zamiast o 0.30. No i nie budziła się co 2 godziny. To już jakiś postęp :tak:
 
reklama
Jednak dzieci na piersi budzą sie jeszcze w nocy, ja zauwazyłam ze jak podam jej na noc butelke to spi do rana, zresztą pokarm mi juz zaniknął :-(
Mam nowy sposób usypiania Zosi, kładę ja na brzuszku i klepie po pupci tak z 5 minut od razu zasypia :):-):-D
 
Madzia, jak się nie budzi, to widocznie nie jest głodna.
Oliwka też jeszcze do niedawna budziła się na jedzonko dopiero o 5 rano. Niestety to się zmieniło.
 
Ali też się pory nocnego jedzenia pozmieniały,dziś na przykład jadla po 24 i ok 4,a potem budzi się o 6.30 i biorę ją do łóżka,bo inaczej bym nie pospała dłużej.Poza tym nie chce wieczorem usypiać w swoim łóżeczku,muszę kłaść ją na naszym,leżeć koło niej,a ona mizia mnie po twarzy rączkami.jest to bardzo miłe,ale wolałabym,żeby usypiała tak jak kiedys ,u siebie...oczywiście przed zaśnięciem ryczy strasznie,kiedyś tez tego nie robila
 
Tak piszecie, że Wam dzieci ryczą wieczorami, a Oliwka właściwie piszczy a nie ryczy, jakoś nigdy u niej nie słyszałam takiego typowego płaczu, jak była młodsza to stękała a teraz złości się i piszczy. Jestem ciekawa czy mając na myśli, że Wasze dzieci ryczą, macie na myśli też takie piszczenie czy może rośnie mi typowa złośnica :confused: Jak wróci Tomek z pracy to wkleję filmik z tym piszczeniem.
 
U mnie piers jak butelka.Jak zje,to od razu wypycha jezykiem,a ja tak bym chciala sie neiraz poprzytulac.Podalam smoczka i to na pewno przez to.Naprawde wygodniej przez to,moge maluszka zosatwic z Jackiem czy z mama i jechac swobodnie cos zalatwic lub na zakupy...
 
Kasiad: u mnie to jest takie żałosne zawodzenie i normalny płacz, mała jeszcze nie piszczy a jeśli coś przypomina piszczenie, to robi to rano i z radości śmiejąc się pełną gębą :tak::-D
 
reklama
Ala jak lezy na leżaczku to wyraźnie widać ,że sie złości,bo chce na rączki.natomiast ten płacz przed spaniem to jest chyba spowodowany zmęczeniem,bo mała potrafi w ciągu dnia spać 3 x po 30 min...tylko po masażu,albo na spacerku uśnie na dłużej.nie wiem czemu tak trudno jej sie zasypia ostatnio
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry